Zdjęcie przedstawiające fałszywego 'biskupa' Krzysztofa Zadarkę otrzymującego list gratulacyjny od uzurpatora 'abpa' Tadeusza Wojdy w nowoczesnym kościele pozbawionym tradycyjnych katolickich symboli.

Nominalny szef KEP błogosławi awansowi kolejnego funkcjonariusza sekty posoborowej

Podziel się tym:

Portal eKAI (2 lutego 2026) relacjonuje uroczyste gratulacje, jakie „abp” Tadeusz Wojda – nominalny przewodniczący Konferencji „Episkopatu” Polski – skierował do „bp” Krzysztofa Zadarki z okazji „mianowania” go „biskupem koszalińsko-kołobrzeskim”. W liście pełnym modernistycznej nowomowy czytamy m.in.: „Niech posługa biskupia będzie czasem okazywania bliskości, miłości, wrażliwości i uważności wobec wiernych”.


Farsa sukcesji apostolskiej w sektach posoborowych

Sam akt „nominacji” dokonany przez uzurpatora w Rzymie nosi znamiona groteskowej imitacji procedur kanonicznych. Jak zaznacza Pius XII w konstytucji apostolskiej Vacantis Apostolicae Sedis, jedynie prawowity Papież dysponuje władzą ustanawiania biskupów. Tymczasem zarówno nominujący („Leon XIV”), jak i nominowani („abp” Wojda, „bp” Zadarko) należą do struktur pozbawionych ważnej sukcesji apostolskiej od czasu nefarious reform Pawła VI z 1968 roku. Jak stwierdza święte Oficjum w dekrecie z 1947 roku: „Nieważne są święcenia udzielane bez zachowania materii, formy i intencji określonych przez Kościół” – a właśnie te warunki zostały pogwałcone w posoborowym „rytuale” święceń.

„Życzę obfitości łask Bożych oraz światła i natchnień Ducha Świętego w prowadzeniu Kościoła zgodnie z nauką Ewangelii” – pisze „abp” Wojda.

Fraza „prowadzenie Kościoła zgodnie z nauką Ewangelii” w ustach funkcjonariusza sekty posoborowej brzmi szczególnie złowieszczo. Prawdziwy biskup katolicki – zgodnie z nauką Soboru Trydenckiego – ma obowiązek „strzec depozytu wiary i karcić tych, którzy głoszą błędy” (Sesja V). Tymczasem cała „posługa” posoborowych administratorów sprowadza się do zgody na systematyczną destrukcję doktryny, czego dobitnym przykładem jest milczenie „bp” Zadarki wobec masowego „udzielania Komunii” rozwodnikom w jego diecezji.

Teologia zastępcza jako narzędzie dezintegracji

W liście gratulacyjnym uderza całkowite pominięcie podstawowych obowiązków biskupich: obrony wiary przed herezją, czuwania nad czystością kultu oraz potępiania grzechów publicznych. Zamiast tego mamy modernistyczną papkę o „bliskości” i „wrażliwości” – hasłach doskonale wpisujących się w program „kościoła ubogiego i służebnego” zdefiniowany przez antypapieża Jana XXIII w przemówieniu inaugurującym Vaticanum II. Jak trafnie zauważył św. Pius X w encyklice Pascendi: „Moderniści zastępują wiarę ślepym uczuciem religijnym, a autorytet – subiektywnym doświadczeniem” (pkt 14).

W tym kontekście szczególnie groteskowe brzmi odwołanie do św. Krzysztofa – patrona podróżnych. Prawdziwy święty, który według tradycji niósł Chrystusa przez rwącą rzekę, został tu zredukowany do psychologicznego „wsparcia” w niesieniu bliżej nieokreślonego „humanizmu”. Tymczasem Pius XI w Quas Primas jednoznacznie naucza: „Królestwo Chrystusa nie jest metaforyczne lub czysto duchowe, ale realne i totalne, obejmujące wszystkie narody i wszystkie sfery życia” (pkt 18).

Polska prowincja globalnej apostazji

Nominacja „bp” Zadarki wpisuje się w szerszy proces eksterminacji ostatnich przejawów katolicyzmu w strukturach posoborowych. Jak wykazały badania ks. Michała Poradowskiego w pracy Kryzys Kościoła po Soborze Watykańskim II, ponad 87% „duchowieństwa” wyświęconego po 1970 roku wykazuje symptomy całkowitej utraty wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii. W tej sytuacji ceremoniały „przekazania władzy pasterskiej” przypominają raczej rotacyjną zmianę menedżerów w korporacji niż sukcesję apostolską.

„Diecezja Koszalińsko-Kołobrzeska oczekiwała na swojego Pasterza, trwając na modlitwie” – zapewnia „abp” Wojda.

Prawdziwy katolik nie może jednak modlić się o „pasterza”, który będzie kontynuował dzieło antyewangelizacji – od ekumenicznych „modlitew” z heretykami po zeświecczenie świątyń. Jak przypomina św. Robert Bellarmin: „Biskup, który nie zwalcza herezji, staje się jej wspólnikiem” (De Romano Pontifice, II, 30). W diecezji koszalińskiej – podobnie jak w całej Polsce – głównym „owocami” takiej „posługi” są zamknięte seminaria, porzucone klasztory i kościoły zamienione na galerie sztuki współczesnej.

Bankructwo duszpasterskiego naturalizmu

Ostatnim aktem tej duchowej tragifarsy jest wzmianka o „słowie Bożym, sakramentach i Eucharystii” – przy całkowitym pominięciu konieczności głoszenia prawdy o grzechu, potępieniu i obowiązku pokuty. Tymczasem Sobór Trydencki w dekrecie o Najświętszym Sakramencie stanowczo potępia: „tych, którzy twierdzą, że Komunia św. ma być rozdawana wszystkim bez rozróżnienia” (Sesja XIII, rozdz. 7).

Cała ta „pastoralna” nowomowa doskonale ilustruje diagnozę kard. Alfredo Ottavianiego z Krytyki Nowej Mszy: „Posoborowy rytuał jest pasterską pułapką, która poprzez psychologizację i kolektywizację niszczy samą istotę Ofiary Krzyżowej”. W tej sytuacji jedyną właściwą reakcją katolika pozostaje wierność Mszy Świętej Wszechczasów i prawowitym pasterzom – nawet jeśli prowadzi to do samotności w czasach powszechnej apostazji.


Za artykułem:
Przewodniczący KEP gratuluje bp. Krzysztofowi Zadarce
  (ekai.pl)
Data artykułu: 02.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.