Archidiecezja krakowska wobec oskarżeń: milczenie o domniemaniu niewinności
Portal gosc.pl (3 lutego 2026) informuje o oświadczeniu rzecznika archidiecezji krakowskiej, „ks.” Piotra Studnickiego, w sprawie pośmiertnych zarzutów wobec „bpa” Jana Szkodonia. Struktura posoborowa deklaruje „wysłuchanie i wsparcie” dla osób zgłaszających rzekome krzywdy, zapowiadając powołanie „komisji historycznej niezależnych ekspertów”. W całym komunikacie zabrakło jednak fundamentalnej zasady audiatur et altera pars (należy wysłuchać także drugiej strony) oraz domniemania niewinności.
Faktografia w służbie ideologii
Artykuł powołuje się na relację Zofii Schacht-Petersen, która w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” twierdziła, iż w 1991 r. „została posadzona na kolanach bp. Jana Szkodonia i dotykana w sposób, który uznaje za molestowanie”. Jak podano, do zdarzenia miało dojść w prywatnym mieszkaniu duchownego, gdy kobieta zwróciła się do niego „po radę w sprawie dalszej drogi zakonnej”. „Bp” Szkodoń zmarł 28 sierpnia 2025 r., co uniemożliwia jakąkolwiek konfrontację ze świadkami lub weryfikację zarzutów.
„Delegat metropolity krakowskiego nawiązał już z nią bezpośredni kontakt, aby umówić się na rozmowę, a także przekazał wiadomość o gotowości kard. Grzegorza Rysia do osobistego spotkania”
W komunikacie rzecznika archidiecezji szczególnie niepokojące są następujące elementy:
- Kompletny brak wzmianki o domniemaniu niewinności – fundamentalnej zasadzie prawa kanonicznego (kan. 220 KPK 1917: Neminem laedit praesumptio innocentiae – nikogo nie krzywdzi domniemanie niewinności).
- Przyjęcie założenia o winie zmarłego hierarchy bez przedstawienia jakichkolwiek dowodów poza jednostronną relacją.
- Propozycja „wsparcia” bez uprzedniego udowodnienia krzywdy w trybie kanonicznym.
Językowa demontaż sprawiedliwości
Retoryka użyta w oświadczeniu posoborowej struktury odsłania głębszy problem teologiczny. Zwroty takie jak „osoby zgłaszające krzywdę” czy „historia pani Zofii Schacht-Petersen” sugerują automatyczne uznanie prawdziwości zarzutów. Tymczasem prawowity Kościół katolicki zawsze nauczał, że accusatio debeat esse certa (oskarżenie musi być pewne) oraz in dubio pro reo (w wątpliwości – na korzyść oskarżonego).
„Ks.” Studnicki stwierdza: „Na gruncie prawa powszechnego oraz kanonicznego nie ma niestety możliwości przeprowadzenia dochodzenia wyjaśniającego lub karnego wobec osoby zmarłej”. To ewidentne nadużycie – nie istnieje żadne „niestety” w kontekście niemożności osądzenia niewinnego człowieka. Śmierć oskarżonego powinna raczej budzić powściągliwość w ferowaniu jakichkolwiek sądów moralnych.
Teologiczny bankructwo nowej „duszpasterskiej wrażliwości”
Cała sytuacja demaskuje heretyckie podłoże posoborowego „ducha dialogu”. W miejsce obiektywnej sprawiedliwości wprowadza się emocjonalną „troskę”, która w rzeczywistości stanowi:
- Pogwałcenie VIII Przykazania: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu” (Wj 20,16 Wlg).
- Naruszenie zasad kanonicznych dotyczących oskarżeń (kan. 1933-1941 KPK 1917).
- Odstępstwo od nauki Leona XIII: „Sprawiedliwość wymaga, aby nikogo nie potępiać bez wysłuchania i bez dowodów” (Libertas praestantissimum).
Pius XI w encyklice Quas Primas nauczał, że Chrystus Król jest fundamentem wszelkiego ładu społecznego: „jeżeliby ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój”. Tymczasem struktury posoborowe, odrzucając społeczne panowanie Chrystusa, skazują się na bezład i niesprawiedliwość.
Symptom apostazji instytucjonalnej
Opisywana sytuacja nie jest odosobnionym przypadkiem, lecz logiczną konsekwencją:
- Odrzucenia społecznego panowania Chrystusa Króla (potępione w Syllabusie błędów, pkt 77-80).
- Przyjęcia modernistycznej hermeneutiki, gdzie uczucia przeważają nad rozumem i prawem.
- Kapitulacji przed świecką narracją antykościelną.
Św. Pius X w dekrecie Lamentabili potępił błąd mówiący, że „Kościół nie może nawet poprzez definicje dogmatyczne określić właściwego sensu Pisma Świętego” (pkt 4). Dziś obserwujemy rozwinięcie tej herezji – kwestionowanie nie tylko wykładni Pisma, ale i podstaw sprawiedliwości.
W obliczu tak głębokiego kryzysu jedynym rozwiązaniem pozostaje powrót do niezmiennej doktryny katolickiej i autentycznego Magisterium sprzed 1958 roku. Jak przypominał Pius XI: „Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie […] aby życie odpowiadało życiu tych, którzy wiernie i gorliwie słuchają rozkazów Boskiego Króla” (Quas Primas).
Za artykułem:
Po oskarżeniach wobec bp. Jana Szkodonia: archidiecezja krakowska deklaruje wysłuchanie i wsparcie (gosc.pl)
Data artykułu: 03.02.2026








