Europa bez Chrystusa Króla skazana na niewolę mocarstw
Portal „Tygodnik Powszechny” (3 lutego 2026) relacjonuje debatę o polskim bezpieczeństwie, przedstawiając ją jako dychotomię między „zwolennikami więzi z Europą” a „sojusznikami USA”. W tekście pojawiają się wypowiedzi sekretarza stanu USA Marco Rubio, sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego oraz niemieckiego kanclerza Friedricha Merza, którzy dyskutują o nowym podziale odpowiedzialności w Sojuszu Północnoatlantyckim. Artykuł całkowicie pomija fundament prawdziwego bezpieczeństwa narodów – społecznego panowania Jezusa Chrystusa, co stanowi karygodne zaniedbanie w perspektywie katolickiej nauki społecznej.
Naturalistyczne złudzenia współczesnej polityki
Przedstawiona analiza bezpieczeństwa operuje wyłącznie kategoriami świeckiego pragmatyzmu: „Rubio podkreślał, że zakomunikowano to państwom europejskim”, „Merz stwierdził, że Europa może być mocarstwem”, „Rutte wzywa Europę do współpracy z Waszyngtonem”. Quas Primas Piusa XI naucza jednak niezbicie: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Brak jakiejkolwiek wzmianki o moralnych podstawach bezpieczeństwa czy roli religii w życiu publicznym demaskuje naturalistyczne założenie całej dyskusji.
Europa może być mocarstwem, że już ma do tego atrybuty i nadal może kształtować politykę globalną.
To zdanie kanclerza Merza odsłania heretycką pychę współczesnych polityków, którzy wbrew słowom Psalmisty: „Nie w koniach pokładamy ufność i nie w rumakach nasza nadzieja” (Ps 19,8 Wlg), budują bezpieczeństwo na militarnej sile. Tymczasem Sobór Watykański I w konstytucji Dei Filius przypomina, że prawdziwy pokój pochodzi jedynie z uznania prymatu Boga w życiu społeczeństw.
Teologiczna nicość świeckich sojuszy
Autor bezkrytycznie powtarza mantrę o „komplementarności” relacji transatlantyckich, pisząc: „relacje Polski z Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi uzupełniają się, tworząc fundament bezpieczeństwa”. Katolicka odpowiedź brzmi: Extra Ecclesiam nulla salus – poza Kościołem nie ma zbawienia. Żaden sojusz militarny czy gospodarczy nie zastąpi budowy ładu społecznego opartego na prawie naturalnym i Ewangelii.
Warto zauważyć, że wszystkie cytowane postaci reprezentują:
- Marco Rubio – polityk amerykański promujący liberalną demokrację
- Friedrich Merz – niemiecki przywódca wspierający genderową rewolucję
- Mark Rutte – holenderski polityk zaangażowany w niszczenie rodziny
Jak zauważył św. Pius X w Lamentabili sane: „Ewangelie nie dowodzą Bóstwa Jezusa Chrystusa, lecz jest ono dogmatem, który świadomość chrześcijańska wyprowadziła z pojęcia mesjasza” – to błąd modernizmu idealnie wpisuje się w myślenie autorów artykułu, gdzie religia jest produktem ludzkich potrzeb, a nie fundamentem ładu.
Polityka jako narzędzie apostazji
Najjaskrawszą manifestacją apostazji współczesnych elit jest całkowite pominięcie w dyskusji o bezpieczeństwie:
- Moralnych podstaw prawa międzynarodowego
- Kryteriów sprawiedliwej wojny według św. Augustyna
- Konieczności podporządkowania polityki prawu Bożemu
Artykuł gloryfikuje przy tym struktury powstałe w wyniku rewolucji protestanckiej i masońskiej – NATO jako produkt zimnowojennego porządku jałtańskiego oraz Unię Europejską budowaną na fundamentach Deklaracji Praw Człowieka ONZ z 1948 roku, którą Pius XII w przemówieniu z 6 września 1955 r. nazwał „bezbożnym dokumentem”.
Katolicka alternatywa dla świata bez Boga
Podczas gdy autor pisze o „silniejszej pozycji Polski w Europie i w NATO”, katolik musi przypomnieć słowa Leona XIII z encykliki Humanum genus: „Kościół (…) nie może pochwalić tych związków, które sprzeczne są z prawem i słuszną wolnością”. Prawdziwe bezpieczeństwo przynosi jedynie Chrystus Król, o czym przypomina Pius XI w Quas primas: „Cały rodzaj ludzki poddany być ma panowaniu Jezusa Chrystusa”.
Brak w artykule choćby śladu zrozumienia, że:
- Pokój jest owocem sprawiedliwości (Iz 32,17)
- Władza pochodzi od Boga (Rz 13,1)
- Bez podporządkowania polityki Ewangelii narody skazane są na niewolę (Ps 146,3)
Ostatnie zdanie tekstu: „W spolaryzowanej polityce ten akurat spór trzeba zawiesić” demaskuje typowo modernistyczne dążenie do relatywizmu, gdzie prawda zostaje poświęcona na ołtarzu „pragmatyzmu”. Tymczasem jak nauczał św. Pius X w Pascendi dominici gregis, modernizm to „synteza wszystkich herezji”, która właśnie w takich tekstach znajduje swój wyraz.
Podsumowując, przedstawiona w „Tygodniku Powszechnym” wizja bezpieczeństwa to klasyczny przykład apostazji współczesnych elit, które – jak zapowiadał św. Paweł – „odmieńców przy zdrowych zmysłach nie zniosą” (2 Tm 4,3). Katolicka odpowiedź musi być jednoznaczna: Christus vincit, Christus regnat, Christus imperat!
Za artykułem:
Mark Rutte ostrzega: bezpieczeństwo bez USA i NATO to kosztowna iluzja (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 02.02.2026








