Humanitarne złudzenia zamiast prawdziwego miłosierdzia w sprawie wykorzystania seksualnego
Portal eKAI (3 lutego 2026) informuje o przygotowaniach do tzw. „Dnia modlitwy i solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym”. Cytowany artykuł relacjonuje „Przesłanie DMiS” opublikowane na profilu „@WspolnotaZeZranionymi”, które akcentuje potrzebę „budowania świadomości” oraz tworzenia „bezpiecznych miejsc pomocy”. Zapowiedziano konferencję prasową z udziałem abp. Wojciecha Polaka i innych przedstawicieli struktur posoborowych.
Naturalistyczne zawężenie problemu grzechu
Tekst konsekwentnie redukuje problem przemocy seksualnej do kwestii społeczno-psychologicznych, całkowicie pomijając jego nadprzyrodzony wymiar. Brak jakiejkolwiek wzmianki o grzechu wołającym o pomstę do nieba (Rdz 4,10 Wlg), konieczności zadośćuczynienia Bożej sprawiedliwości czy sakramencie pokuty dla sprawców jest symptomatyczny dla modernistycznego przekształcenia religii w działalność socjalną. Pius XI w Quas primas nauczał: „Kościół Boży, udzielając bez ustanku pokarmu duchowego ludziom, rodzi i wychowuje coraz to nowe zastępy świętych mężów i niewiast” – podczas gdy tu mamy do czynienia z czysto naturalistyczną koncepcją „wsparcia”.
Fałszywa eklezjologia w działaniu
Organizatorzy wydarzenia – „Biuro Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży” i „Fundacja Świętego Józefa” – działają w ramach struktur pozbawionych ważnej jurysdykcji. Sobór Watykański II zanegował zasadę extra Ecclesiam nulla salus, co otworzyło drogę do takiego pomieszania porządków. Św. Pius X w Lamentabili sane potępił tezę, że „Kościół nie jest zdolny skutecznie obronić etyki ewangelicznej, ponieważ niezmiennie trwa przy swych poglądach” (punkt 63). Tymczasem komentowana inicjatywa właśnie demonstruje bankructwo „nowej etyki” pozbawionej nadprzyrodzonego fundamentu.
Przemoc seksualna jest problemem społecznym, który wymaga wiedzy, czujności i umiejętności reagowania
To zdanie demaskuje naturalistyczne podstawy całego przedsięwzięcia. W tradycyjnej teologii moralnej czyny nieczyste zawsze rozpatrywano w kontekście lex naturalis i łaski uświęcającej. Tymczasem tutaj mamy do czynienia z czysto socjologicznym podejściem, gdzie „reagowanie” zastępuje nawrócenie, a „wiedza” – formację sumienia.
Bluźniercze pomieszanie sfer
Szczególnie niepokojący jest fragment o „wymiarze duchowym”, który sprowadza się do mglistego „znaku pamięci i nadzieji”. Brak wezwania do pokuty, postu czy odprawiania Mszy Świętych Wszechczasów w intencji ofiar i nawrócenia sprawców świadczy o całkowitej degeneracji posoborowego pseudo-duchowieństwa. Co więcej, udział siostry zakonnej w tworzeniu rozważań Drogi Krzyżowej przy jednoczesnym milczeniu o konieczności wynagradzania Bogu za świętokradztwa stanowi dodatkowe zgorszenie.
Konferencja apostazji
Zapowiadana konferencja prasowa w „Sekretariacie Episkopatu” z udziałem abp. Polaka i innych przedstawicieli struktur posoborowych to groteskowe widowisko. Ci sami, którzy przez dziesięciolecia tolerowali i ukrywali przestępstwa, teraz występują w roli mentorów. Pius IX w Syllabus errorum potępił tezę, że „nauczanie tych którzy porównują Najwyższego Kapłana do księcia wolnego i działającego w Kościele powszechnym jest doktryną średniowieczną” (punkt 34). Tymczasem dzisiejsi „delegaci” całkowicie porzucili władzę kluczy, zastępując ją biurokratycznymi procedurami.
Duchowa pustka pod płaszczykiem aktywności
Inicjatywa DMiS od 2017 roku funkcjonuje jako parodia prawdziwych środków zaradczych stosowanych przez Kościół przedsoborowy. Brak jakichkolwiek odniesień do:
– obowiązku denuncjacji przestępców władzom cywilnym (kanon 2341 KPK 1917)
– ciężkich kar ekskomuniki za świętokradztwo (kanon 2322 KPK 1917)
– konieczności publicznego odwołania błędów przez apostatów
To nie solidarność, ale współudział w zatajaniu prawdy. Prawdziwe miłosierdzie wymagało by najpierw potępienia modernistycznej rewolucji, która doprowadziła do obecnego stanu, a następnie przywrócenia dyscypliny kanonicznej i prawdziwej liturgii jako źródła uświęcenia.
Tekst stanowi żywą ilustrację słów Piusa X z Pascendi Dominici gregis: „Moderniści zastępują boski paraklet filozoficznym immanentyzmem”. W miejsce Chrystusa Króla – terapeuci, zamiast sakramentów – „wsparcie”, w miejsce pokuty – „dialog”. To nie jest lekarstwo, lecz symptom śmiertelnej choroby neo-kościoła. Jedyną drogą powrotu jest odrzucenie całego tego systemu i powrót do integralnej doktryny katolickiej sprzed 1958 roku.
Za artykułem:
03 lutego 2026 | 19:45Przesłanie DMiS: nie pozostawiać nikogo samego z doświadczeniem przemocy seksualnej (ekai.pl)
Data artykułu: 03.02.2026








