Modernistyczna mistyfikacja świętości w Kalwarii Zebrzydowskiej
Portal eKAI (3 lutego 2026) relacjonuje wystąpienie „arcybiskupa” Marka Jędraszewskiego w Kalwarii Zebrzydowskiej z okazji Święta Ofiarowania Pańskiego i rzekomego „Światowego Dnia Życia Konsekrowanego”. W przemówieniu pełnym teologicznych nieścisłości i sentymentalizmu przedstawiono Marję jako wzór dla „osób konsekrowanych”, pomijając przy tym fundamentalne zasady katolickiej duchowości.
Naturalistyczne zniekształcenie tajemnicy Wcielenia
„Metropolita krakowski senior” (jak określa go portal) rozpoczyna od zafałszowania dogmatu Wcielenia, cytując niegodnego zaufania „świętego” Bonawenturę w interpretacji posoborowej:
„Bóg Ojciec przez wcielenie Bożego Syna »dał wszystko, czym był; dał wszystko, co posiadał; dał wszystko, co mógł dać«”.
To ewidentne przeinaczenie! Prawowita teologia katolicka uczy, że Bóg nie może „dać wszystkiego”, gdyż Jego istota pozostaje nieprzekazywalna (Deus non potest communicare suam essentiam). Wcielenie było przyjęciem natury ludzkiej przez Osobę Boską, nie zaś jakimś „rozdawnictwem” Bóstwa – co stanowi echo herezji kenotycznej potępionej przez Piusa X w Lamentabili (1907).
Jeszcze większą obrazą jest powoływanie się na Benedykta XVI – antypapieża i modernistę, który twierdził, jakoby Chrystus w świątyni „został oddany Bogu na Jego całkowitą własność”. To czysty pelagianizm! Syn Boży jako Bóg-Człowiek od pierwszej chwili Wcielenia był w pełni oddany Ojcu, zaś ofiara krzyżowa stanowiła jedyne możliwe zadośćuczynienie za grzechy. Jak czytamy w Piśmie: „Przez którą wolą poświęceni jesteśmy przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz uczynione” (Hbr 10,10 Wlg).
Fałszywa duchowość cierpienia bez Ofiary
Kolejnym punktem spektaklu teologicznej prowokacji było przedstawienie Marji jako wzoru „cierpienia z Chrystusem dla zbawienia świata”. Choć prawdą jest, że Bolesna Matka współcierpiała pod krzyżem (co Sobór Efeski określił jako compatior), to jednak Jędraszewski całkowicie pomija kluczowy aspekt: bez udziału w jedynej Ofierze Kalwarii żadne cierpienie nie ma wartości zbawczej. Tymczasem w całym przemówieniu brak choćby wzmianki o Najświętszej Ofierze Mszy, co demaskuje naturalistyczną redukcję chrześcijaństwa do psychologii cierpienia.
Szczytem zaś modernistycznej bezczelności jest przywołanie Edyty Stein – „świętej” posoborowego panteonu, której kanonizacja przez Jana Pawła II stanowiła jawną kpinę z prawa kanonicznego. Jak zauważył Pius XII w Sponsa Christi (1950), „prawdziwe życie konsekrowane zakłada nie tylko śluby, ale przede wszystkim uczestnictwo w kapłańskiej funkcji Chrystusa poprzez modlitwę liturgiczną”. Tymczasem Stein, jako konwertytka z judaizmu bez odpowiedniego okresu próbnego, nigdy nie powinna zostać dopuszczona do ślubów zakonnych.
Kalwaria Zebrzydowska: sanktuarium synkretyzmu
Najjaskrawszym przejawem apostazji jest zachwyt nad Kalwarią Zebrzydowską, gdzie – jak pisze portal –
„wpatrzeni w cudowny obraz tutejszej naszej Pani i Królowej, możemy wielbić Boga, patrząc na czułość Dziecięcia”.
To czyste bałwochwalstwo! Prawowite nabożeństwo do Marji zawsze podkreśla Jej rolę jako Pośredniczki Łask, nie zaś sentymentalnego „symbolu macierzyństwa”. Co więcej, sama Kalwaria Zebrzydowska, wzorowana na protestanckich „misteriach pasyjnych”, od początku budziła wątpliwości teologów ze względu na mieszanie sacrum z profanum poprzez teatralne odgrywanie Męki Pańskiej.
Gdy „arcybiskup” zachęca do „pokutowania za nasze grzechy”, całkowicie przemilcza konieczność ważnej spowiedzi przed kapłanem wyświęconym w przedsoborowym rycie. Tymczasem jak czytamy w Liście do Hebrajczyków: „Bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia” (Hbr 9,22 Wlg) – a dziś w posoborowej sekcie nie ma ani Krwi, ani Ofiary, ani Kapłaństwa.
Światło ciemności: „osoby konsekrowane” bez konsekracji
Rzekome „odnawianie ślubów” przez „osoby konsekrowane” to kolejna farsa. Jak uczy Pius XII w Sacra Virginitas, „prawdziwa czystość konsekrowana możliwa jest jedynie w łączności z niepokalaną Oblubienicą Chrystusa – Jedynym Świętym Kościołem”. Tymczasem ci, którzy poddają się władzy antypapieży i uczestniczą w nowej „mszy”, sami unieważniają swoje śluby, stając się jedynie świeckimi stowarzyszeniami bez łaski stanu.
Gdy przedstawicielka tychże „osób konsekrowanych” deklaruje, że są one „znakiem nadziei dla współczesnego świata”, należy przypomnieć słowa Chrystusa: „Nie sądźcie, żebym przyszedł puszczać pokój na ziemię; nie przyszedłem puszczać pokoju, ale miecz” (Mt 10,34 Wlg). Nadzieja modernistów to nadzieja bez Krzyża, bez Ofiary, bez Odkupienia – czyli pusta socjologia podszyta psychologią.
W obliczu tej duchowej katastrofy jedyną odpowiedzią wiernych może być powrót do integralnej doktryny katolickiej: prawdziwej Mszy Świętej, ważnych sakramentów i niezłomnego wyznawania Christus Rex – jedynego Króla narodów i Władcy historii. Jak głosi Pius XI w Quas Primas: „Sprawa niniejsza tak serce Nasze raduje, iż pragniemy o niej z Wami, Czcigodni Bracia, nieco pomówić: Waszą zaś rzeczą potem będzie podać wiernym przystępnie do wiadomości, co o czci Chrystusa – Króla powiemy” – oto prawdziwy głos Kościoła, który dziś woła do nas z grobu przez ręce swych wiernych kapłanów.
Za artykułem:
03 lutego 2026 | 11:48Abp Jędraszewski o Maryi jako wzorze dla osób konsekrowanych (ekai.pl)
Data artykułu: 03.02.2026








