Portal Gość Niedzielny relacjonuje decyzję Aleksandry Mirosław o zakończeniu kariery sportowej po sezonie 2026. „Na szczycie. Na swoich warunkach. W swój sposób” – pisze zawodniczka na Instagramie, co stanowi jaskrawy przykład współczesnego kultu jednostki. Komentowany artykuł pomija całkowicie nadprzyrodzony wymiar ludzkiego działania, sprowadzając życie do doczesnych osiągnięć.
Sport jako nowa religia mas
Przedstawiona narracja o „ostatniej przejażdżce” i pożegnaniu z kibicami w Krakowie przybiera formę świeckiego rytuału. „Tylko kilka ostatnich startów i ten rozdział dobiegnie końca” – te słowa zawodniczki odsłaniają fundamentalny problem współczesnej kultury sportowej: absolutyzacja doczesnego wysiłku fizycznego jako celu samego w sobie. W przeciwieństwie do katolickiej koncepcji ascesis (umartwienia), gdzie wysiłek służy duchowemu doskonaleniu, tutaj mamy do czynienia z kultem ciała i rekordów.
„W Paryżu w 2024 roku wywalczyła jedyny dla Polski złoty medal olimpijski”
To zdanie demaskuje kolejny błąd: redukcję wartości narodu do sportowych sukcesów. Katolicka nauka społeczna uczy, że prawdziwa chwała Polski płynie z wierności Chrystusowi Królowi, nie zaś z medali zdobywanych na olimpijskich arenach. Pius XI w encyklice Quas primas stanowczo przypomina: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw, zburzone zostały fundamenty pod władzą”.
Język autoapoteozy
Retoryka „szczytu”, „swoich warunków” i „swojego sposobu” to przejaw modernistycznej herezji indywidualizmu. Św. Pius X w Lamentabili sane potępił podobne tendencje, wskazując na niebezpieczeństwo absolutyzacji ludzkiej woli. W tradycji katolickiej najwyższą wartością jest pełnienie woli Bożej, czego wyrazem są słowa Chrystusa: „Nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (Łk 22,42).
Ogłoszenie decyzji życiowej na Instagramie w dniu urodzin dodatkowo uwydatnia kult własnego „ja”. Ta praktyka stanowi zaprzeczenie chrześcijańskiej pokory, o której św. Paweł naucza: „Albowiem przez łaskę jesteście zbawieni… a nie z uczynków, aby się kto nie chlubił” (Ef 2,8-9 Wlg).
Teologiczny wymiar sportu wyczynowego
Całkowity brak odniesienia do życia duchowego zawodniczki w artykule odsłania naturalistyczne założenia autorów. Wspinaczka na czas zostaje przedstawiona jako najwyższa wartość, podczas gdy Katechizm Rzymski jasno naucza, że wszelka ludzka aktywność powinna być „skierowana ku chwale Bożej” (I, III, 1).
Wielokrotne podkreślanie wieku zawodniczki (32 lata) i określanie jej jako „aktualnej rekordzistki globu” uwypukla kolejny błąd współczesności: kult młodości i sprawności fizycznej jako najwyższych dóbr. Tymczasem św. Alfons Liguori przypominał: „Ciało jest prochem i w proch się obróci, dusza zaś jest nieśmiertelna”.
Symptom powszechnej apostazji
Fakt, że katolickie medium poświęca uwagę czysto świeckiemu wydarzeniu bez teologicznej refleksji, świadczy o głębokim kryzysie tożsamości. Już w 1864 roku Pius IX w Syllabus errorum potępił błąd mówiący, że „Kościół powinien się pogodzić z postępem” (poz. 80). Tymczasem prezentowany artykuł bezkrytycznie wpisuje się w kulturę masową, porzucając misję ewangelizacji.
Brak jakiegokolwiek nawiązania do przykazania „Nie uczynisz sobie podobizny” (Wj 20,4 Wlg) wobec współczesnego kultu sportowych idoli dowodzi teologicznego bankructwa. Kardynał Pie ostrzegał: „Kiedy narody odwracają się od Chrystusa Króla, zaczynają czcić bożków własnej pychy”.
Zamiast opłakiwać duchową ruinę społeczeństwa oddającego cześć „złotym cielcom” współczesnych aren sportowych, portal powiela świeckie narracje. To wymowny przykład realizacji modernistycznej zasady: „Przystosować wiarę do współczesności”, potępionej przez św. Piusa X jako „synteza wszystkich herezji” (Pascendi, 39).
Za artykułem:
Aleksandra Mirosław ogłosiła, że po sezonie 2026 zakończy karierę (gosc.pl)
Data artykułu: 02.02.2026








