Uroczyste spotkanie Ahmeda al-Shar'a i Jana X Yazigiego w Damaszku; symbolizuje fałszywy ekumenizm i apostazję

Schizmatycki przywódca i syryjski polityk: fałszywy dialog w cieniu apostazji

Podziel się tym:

Portal EWTN News (28 października 2025) relacjonuje spotkanie Ahmeda al-Shar’a – „szefa syryjskiej administracji przejściowej” – z Janem X Yazigim, zwierzchnikiem greckoprawosławnej grupy religijnej w Damaszku. Według doniesień, celem wizyty było „zapoznanie się z sytuacją społeczności chrześcijańskiej” oraz wzmocnienie „wartości narodowych i jedności wśród obywateli”. Podczas spotkania Yazigi wręczył politykowi tzw. „Przymierze Mahometańskie” – dokument rzekomo gwarantujący prawa chrześcijan, podczas gdy al-Shar’a wpisał do księgi pamiątkowej wersety koraniczne głoszące rzekomą bliskość muzułmanów i chrześcijan.


Teologiczny sabotaż: herezja ekumenizmu w praktyce

Opisywane wydarzenie stanowi jaskrawą ilustrację zdrady doktrynalnej, wynikającej z posoborowego porzucenia zasady Extra Ecclesiam nulla salus (poza Kościołem nie ma zbawienia). Jak nauczał nieomylnie Sobór Florencki: „Święty Kościół Rzymski (…) mocno wierzy, wyznaje i głosi, że nikt pozostający poza Kościołem katolickim, nie tylko poganie, ale także żydzi, heretycy i schizmatycy, nie mogą stać się uczestnikami życia wiecznego (DS 1351). Tymczasem Yazigi, jako zwolennik schizmy wschodniej, pozostaje w stanowczej opozycji wobec prymatu Rzymu, co czyni wszelkie jego gesty wobec władz świeckich aktem czysto politycznej koniunktury, a nie autentycznej troski duszpasterskiej.

„Podczas spotkania Yazigi przedstawił al-Shar’a tzw. «Muhammadan Covenant» lub «Prophetic Charter», dokument przypisywany Prorokowi Mahometowi, który ma gwarantować prawa religijne i społeczne chrześcijan”.

Odwołanie się do tego apokryficznego tekstu stanowi bluźnierczą próbę zrównania objawienia chrześcijańskiego z muzułmańskim przesądem. Jak przypomina encyklika Quas Primas Piusa XI: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi (…) Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”. Tymczasem „patriarcha” Yazigi wręczając dokument mahometański, faktycznie uznał Koran za równorzędne źródło prawdy – co stanowi jawną apostazję.

Język zdrady: semantyka nowego porządku światowego

Retoryka użyta w relacji portalu EWTN zdradza głęboką infiltrację modernizmu. Określenia takie jak „wspólne zaangażowanie na rzecz wzmocnienia wartości narodowych” czy „budowanie mostów porozumienia między muzułmanami a chrześcijanami” to czcza frazeologia, służąca zamaskowaniu rzeczywistego celu: budowy świeckiego, multireligijnego państwa. Jak trafnie diagnozował św. Pius X w encyklice Pascendi: „Moderniści (…) dążą do tego, aby Kościół stał się demokratyczny”.

Milczenie na temat rzeczywistych prześladowań katolików w Syrii jest wymowne. Podczas gdy portal donosi o wymianie uprzejmości, prawdziwi wyznawcy Chrystusa Króla cierpią prześladowania za wierność Tradycji. Warto przypomnieć, że jeszcze w 1926 roku Pius XI w Quas Primas podkreślał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw (…) zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”.

Symptom posoborowej zgnilizny

Cała sytuacja stanowi nieunikniony owiec soborowej rewolucji, która porzuciwszy dogmat o wyłączności Kościoła, otworzyła furtkę dla wszelkich form synkretyzmu. Jak przestrzegał już w 1864 r. bł. Pius IX w Syllabusie błędów: „Każdy człowiek jest wolny w przyjęciu i wyznawaniu tej religii, którą uzna za prawdziwą pod wpływem światła rozumu” (błąd nr 15). Tymczasem Yazigi i jemu podobni „hierarchowie” kłaniają się właśnie tej heretyckiej zasadzie.

Fakt, że spotkanie odbyło się w Damaszku – symbolicznym mieście nawrócenia św. Pawła – dodatkowo uwypukla skalę doktrynalnej degrengolady. Gdy Apostoł Narodów głosił: „Nie ma pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12), dzisiejsi „przywódcy religijni” rozdają talony na zbawienie w imię Allaha.

Jedyna droga naprawy

W obliczu tej duchowej katastrofy jedynym lekarstwem pozostaje powrót do regulae fidei sprzed 1958 roku. Jak uczył św. Robert Bellarmin: „Jawny heretyk nie może być Papieżem” (De Romano Pontifice), co tym bardziej stosuje się do pseudohierarchów pozbawionych jurysdykcji. Katolicy syryjscy powinni odrzucić tych fałszywych pasterzy i szukać kapłanów wiernych niezmiennej doktrynie, nawet za cenę prześladowań.


Za artykułem:
Syrian transitional president visits Greek Orthodox patriarch in Damascus
  (ewtnnews.com)
Data artykułu: 28.10.2025

Więcej polemik ze źródłem: ewtnnews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.