Sobótni kapłan modli się przed ruinowanym miastem w Szwecji, symbolizując duchowe upadanie społeczeństwa

Spadek przemocy w Szwecji: Triumf świeckiej władzy czy iluzja porządku?

Podziel się tym:

Portal Opoka informuje o statystykach policyjnych za styczeń 2026 r., według których w Szwecji nie odnotowano żadnej śmiertelnej strzelaniny po raz pierwszy od marca 2018 r. Jako przyczyny tego zjawiska wskazuje się reformy prawne zaostrzające kary, konfiskaty mienia oraz działania policji przeciwko gangom. Kryminolog Manne Gerell z Uniwersytetu w Malmoe komentuje: „Reforma prawa zaczyna przynosić efekty”, odnosząc się do zatrzymań przywódców gangów za granicą. Artykuł nawiązuje do wcześniejszych problemów Szwecji z „strefami wrażliwymi” zamieszkanymi przez imigrantów, gdzie w 2024 r. zginął Polak.


Ślepa uliczka naturalizmu penalnego

Cytowany artykuł z uporem maniaka koncentruje się na efektywności świeckich mechanizmów kontroli społecznej, całkowicie pomijając zasadniczą kwestię: żadne ludzkie prawodawstwo nie zastąpi porządku moralnego opartego na prawie Bożym. Kodeks karny, policyjne naloty i konfiskaty mienia to jedynie palliativa (środki doraźne) wobec duchowej gangreny rozkładającej szwedzkie społeczeństwo.

„Reforma prawa zaczyna przynosić efekty” – chełpi się kryminolog Gerell, jakby zapomniał słów św. Pawła: „Nie masz zwierzchności, jeno od Boga” (Rz 13,1). Tymczasem szwedzkie władze od dekad systematycznie niszczą fundamenty cywilizacji chrześcijańskiej, legalizując sodomię, deprawując dzieci „edukacją” seksualną i rugując krzyże z przestrzeni publicznej. W świetle encykliki Quas primas Piusa XI, która stanowczo naucza, że „pokój domowy został zupełnie zachwiany wskutek zapomnienia i zaniedbania obowiązków”, zmniejszenie liczby strzelanin to jedynie chwilowe złagodzenie symptomów, podczas gdy przyczyna choroby – apostazja od Królestwa Chrystusowego – pozostaje nierozwiązana.

Językowa maskarada postmodernizmu

Retoryka portalu zdradza typową dla modernizmu redukcję problemów społecznych do kwestii technokratycznej zarządzalności. Określenia takie jak „strefy wrażliwe” czy „zajścia z użyciem materiałów wybuchowych” to eufemizmy mające ukryć rzeczywistość: dzielnice opanowane przez islamskich imigrantów, gdzie panuje szaria, a nie szwedzkie prawo.

Tymczasem już w 1864 r. Pius IX w Syllabusie potępił błąd mówiący, że „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła” (pkt 55). Szwedzki eksperyment multikulturalizmu to żywa ilustracja tej herezji – społeczeństwo odcięte od swego chrześcijańskiego dziedzictwa staje się bezbronne wobec inwazji obcych cywilizacyjnie elementów. Statystyki policyjne nie wspominają, że większość sprawców przemocy to wyznawcy islamu, co stanowiłoby niewygodną prawdę dla lewicowej narracji.

Teologiczny bankructwo państwa opiekuńczego

Artykuł pomija milczeniem zasadniczy kontekst duchowy szwedzkiego kryzysu. Kraj, który zbudował swe bogactwo na protestanckiej etyce pracy, dziś tonie w moralnym relatywizmie. „Żołnierze” gangów – często nieletni – to produkty społeczeństwa, które odrzuciło chrześcijańską koncepcję grzechu i odpowiedzialności.

Św. Pius X w encyklice Pascendi przestrzegał przed modernizmem, który „umniejsza skuteczność tradycyjnych środków zbawienia”. Szwecja jest tego doskonałym przykładem: zamiast nawrócenia i pokuty proponuje się obywatelom kolejne programy „resocjalizacji” i „integracji”, podczas gdy jedynym prawdziwym lekarstwem byłby powrót do społecznego panowania Chrystusa Króla.

Symptom globalnej apostazji

Szwedzki przypadek to jedynie lokalny przejaw globalnego odwrotu od porządku nadprzyrodzonego. Statystyki zmniejszonej przemocy to nie triumf humanizmu, lecz chwilowe zawieszenie broni między gangami. Prawdziwe rozwiązanie wymagałoby radykalnego nawrócenia narodu – czego nie osiągnie się przez policyjne naloty, lecz jedynie przez przywrócenie krzyża w przestrzeni publicznej i uznanie „prawa Chrystusa do panowania nad narodami” (Quas primas).

Jak nauczał Pius XI, „gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw, zburzone zostały fundamenty pod władzą”. Dopóki Szwecja nie uzna swego Prawdziwego Króla, każdy „sukces” w walce z przestępczością będzie jedynie iluzją – chwilowym spokojem przed kolejną burzą.


Za artykułem:
Ani jednej śmiertelnej strzelaniny przez cały miesiąc. Szwedzi nie widzieli tego od 2018 r.
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 02.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.