Portal Opoka (2 lutego 2026) donosi o 10-procentowym wzroście importu rosyjskiego gazu do krajów Unii Europejskiej w styczniu 2026 r., osiągając poziom 1,73 mld metrów sześciennych. Główną arterią przesyłową pozostaje gazociąg TurkStream, podczas gdy rurociąg Nord Stream pozostaje nieczynny po spektakularnym sabotażu. Artykuł wskazuje na unijne plany wprowadzenia zakazu importu rosyjskiego gazu dopiero w 2027 r., z okresami przejściowymi i symbolicznymi karami za naruszenia. Wspomniano również o niemieckim śledztwie dotyczącym domniemanego udziału obywateli Ukrainy w zniszczeniu Nord Stream.
Faktograficzne bankructwo świeckiego humanizmu
Przedstawione dane obnażają całkowitą niemożność zbudowania trwałego ładu międzynarodowego na fundamencie laickich utopii. Podczas gdy Quas Primas Piusa XI stanowczo naucza: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”, „Unia Europejska” tkwi w pułapce własnych sprzeczności. Z jednej strony deklaruje „solidarność z Ukrainą”, z drugiej finansuje rosyjski reżim, który prześladuje katolików, niszczy cerkwie greckokatolickie i wspiera prześladowania chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Każdy euro przeznaczony na zakup rosyjskich surowców to współfinansowanie wojny przeciwko cywilizacji chrześcijańskiej.
„Średnie dzienne dostawy rosyjskiego gazu ziemnego do Europy za pośrednictwem podwodnego gazociągu TurkStream wzrosły o 10,3 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku”.
Wzrost ten następuje pomimo oficjalnych unijnych deklaracji o „dywersyfikacji źródeł energii” i „odcięciu się od rosyjskich surowców”. Praktyka demaskuje pustkę retoryki – ekonomiczny utylitaryzm przeważa nad jakimikolwiek zasadami moralnymi. Gdy Pius XI w Divini Redemptoris potępiał „bezbożny komunizm”, dziś jego duchowi spadkobiercy czerpią zyski z handlu z neo-sowiecką Rosją.
Język zdrady: eufemizmy jako narzędzie relatywizacji
Retoryka artykułu odzwierciedla typowy dla modernistycznej nowomowy brak jednoznacznego potępienia współpracy z reżimem. Określenie „błękitne paliwo” zamiast „rosyjski gaz” wprowadza fałszywy aurykół technicznej neutralności, podczas gdy chodzi o de facto finansowanie państwa prowadzącego wojnę hybrydową przeciwko cywilizacji łacińskiej. Brak jakiegokolwiek odniesienia do:
- Prześladowań katolików w Rosji (zakaz działalności Kościoła rzymskokatolickiego pod pretekstem „ekstremizmu”)
- Systemowego niszczenia greckokatolickich struktur kościelnych na okupowanych terytoriach Ukrainy
- Wsparcia Rosji dla reżimów antychrześcijańskich w Syrii, Iranie czy Nigerii
To milczenie jest współudziałem w złu. Jak nauczał św. Pius X w Lamentabili sane: „Kościół nie może nawet poprzez definicje dogmatyczne określić właściwego sensu Pisma Świętego” (propozycja potępiona nr 4) – podobnie dziś modernistyczne elity odmawiają uznania obiektywnej moralności w ekonomii.
Teologiczny wymiar gospodarczej kolaboracji
Katolicka nauka społeczna jednoznacznie potępia współpracę z reżimami prześladującymi Kościół. Kanon 188 §4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. stwierdza, że urząd kościelny staje się wakujący ipso facto przez publiczne odstępstwo od wiary. Analogicznie, narody świadomie wspierające prześladowców Kościoła dopuszczają się zdrady wobec Chrystusa Króla.
„Nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12). Unijna polityka energetyczna stanowi jawne odrzucenie tej zasady – „pokój” budowany jest na handlu z prześladowcami Krzyża, nie na poddaniu narodów pod panowanie Chrystusa. Jak zauważył Pius XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”.
Symptomatyczna niemoc posoborowej pseudo-hierarchii
Cała sytuacja uwidacznia całkowite bankructwo modernistycznych struktur okupujących Watykan. Podczas gdy prawowici pasterze na czele z Piusem XII ekskomunikowali komunistów (dekret Świętego Oficjum z 1949 r.), obecni „hierarchowie” nie potępiają nawet jawnych kolaboracji z neo-bolszewicką Rosją. Co więcej:
- „Biskupi” Niemiec prowadzą dialog z rosyjskim „patriarchą” Cyrylem – jawnym kolaborantem Putina
- „Kardynałowie” jak Hollerich publicznie relatywizują naukę moralną Kościoła w dziedzinie ekonomii
- „Papież” Franciszek ogranicza się do mglistych apeli o „pokój”, bez wskazania Rosji jako agresora
To moralna i doktrynalna zapaść będąca owocem soborowej rewolucji. Gdy Leon XIII w Rerum novarum nauczał o prymacie moralności nad ekonomią, dziś „duchowni” posoborowi głoszą kult „ekologicznej transformacji” oderwanej od zasad sprawiedliwości społecznej.
Zgodnie z ostrzeżeniem Piusa IX w Syllabusie błędów: „Stolica Apostolska może i powinna pogodzić się z postępem, liberalizmem i nowoczesną cywilizacją” (błąd nr 80). Unia Europejska jest żywym wcieleniem tego potępionego błędu – „postępowa” w deklaracjach, kolaborancka w praktyce, antychrześcijańska w duchu. Jedynym rozwiązaniem pozostaje powrót do społecznego panowania Chrystusa Króla, któremu wszystkie narody winny hołd i posłuszeństwo.
Za artykułem:
Europa kupuje więcej rosyjskiego gazu (opoka.org.pl)
Data artykułu: 02.02.2026








