Xi Jinping przed chińską armią z krzyżem katolickim w tle - symbolika konsolidacji władzy i duchowej pustki.

Xi Jinping konsoliduje władzę: chińska armia w przededniu konfrontacji?

Podziel się tym:

Portal Tygodnik Powszechny (2 lutego 2026) informuje o czystkach w chińskiej armii. Xi Jinping usunął generała Zhanga Youxia z funkcji wiceprzewodniczącego Centralnej Komisji Wojskowej, konsolidując władzę nad Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą. Prof. Bogdan Góralczyk wskazuje, że takie ruchy w chińskiej kulturze strategicznej często poprzedzają konfrontację zbrojną, zwłaszcza w kontekście nadchodzącego 100-lecia armii w 2027 roku. Pytanie o realną gotowość bojową chińskich sił zbrojnych pozostaje otwarte.


Konsolidacja władzy a chińska kultura militarna

Opisane czystki wpisują się w szerszy proces likwidacji kolegialności w chińskim dowództwie: „Usuwając Zhanga Youxia, stał się jednak de facto jedynowładcą. Ten proces trwa od kilku lat”. Zhang, doświadczony weteran wojny wietnamskiej, cieszył się autorytetem wśród wojskowych. Jego eliminacja – podobnie jak wcześniejsze usunięcie ministra obrony Li Shangfu i dziewięciu generałów – wskazuje na dążenie Xi Jinpinga do absolutnego podporządkowania sił zbrojnych.

Prof. Góralczyk zauważa symptomatyczny związek między czystkami a chińską tradycją strategiczną:

„W chińskiej kulturze militarnej konsolidacja władzy zwykle poprzedza jednak poważne ruchy. Jeśli nadchodzi czas walki, nie ma miejsca na kolegialne dowództwo”

. Ten wątek zasługuje na głębszą analizę, gdyż odsłania naturalistyczną mentalność władzy pozbawionej nadprzyrodzonego namaszczenia.

Teologiczne bankructwo świeckich analiz

Cała narracja portalu – podobnie jak większości współczesnych mediów – pomija fundamentalną prawdę: żadne państwo nie może osiągnąć trwałego pokoju bez uznania królewskiej władzy Chrystusa. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas, społeczeństwa odwracające się od Boga skazują się na nieustanne konflikty: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”.

Chińska kultura strategiczna, oparta na maoistowskiej doktrynie „walki klas” i taoistycznym pragmatyzmie, stanowi modelowy przykład społeczeństwa zbudowanego na fundamencie apostazji. Brak odniesienia do tej duchowej pustki w analizie prof. Góralczyka demaskuje ograniczenia świeckiej politologii, która – podobnie jak modernistyczne „teologie” – redukuje rzeczywistość do płaszczyzny czysto materialnej.

Armia bez namaszczenia: symptomy kryzysu

Wątpliwości co do chińskiej potęgi militarnej mają głębszy wymiar: „Ostatni raz walczyła na poważnie w Wietnamie na przełomie lat 70. i 80. XX w. […] jej możliwości, szczególnie ofensywnych, nie są w tej chwili w stanie trafnie ocenić chyba nawet sami Chińczycy”. Ten brak pewności wynika z odrzucenia odwiecznej zasady: „Nie ma władzy, która by nie pochodziła od Boga” (Rz 13,1). Siły zbrojne pozbawione legitymizacji w prawie naturalnym i moralnym nauczaniu Kościoła skazane są na wewnętrzną dezintegrację.

Xi Jinping, dążąc do statusu „wielkiego sternika”, powiela błąd wszystkich tyranów nowożytności – od rewolucji francuskiej po sowiecki bolszewizm. Jak ostrzegał Pius IX w Syllabusie błędów: „Kościół nie może pogodzić się z postępem nauk przyrodniczych i teologicznych” (punkt 57). Chińskie próby zbudowania potęgi w oderwaniu od katolickich zasad władzy skazane są na klęskę.

Przestroga dla świata porzuconego przez Boga

Nadchodzące chińskie zagrożenie stanowi logiczną konsekwencję dekad apostazji Zachodu. Gdy Europa odrzuca swoje chrześcijańskie dziedzictwo, otwiera drogę dla cywilizacji pozbawionych zakorzenienia w prawdzie. Jak zauważa portal:

„w USA, Europie i Azji Wschodniej powszechne są dziś antychińskie nastroje”

. To naturalny owoc relatywizmu etycznego i porzucenia katolickiego uniwersalizmu.

Jedyną odpowiedzią na chińskie ambicje może być powrót do niezmiennej nauki Kościoła: publicznego uznania królewskiej władzy Chrystusa i odrzucenia fałszywej „wolności religijnej” potępionej przez Piusa IX (Syllabus, punkt 77). Bez tego nawet najpotężniejsze armie nie zapewnią pokoju, gdyż – jak przypomina Psalm 126: „Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno trudzą się ci, którzy go wznoszą”.


Za artykułem:
Xi Jinping czyści armię. Czy Chiny szykują się do wojny?
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 02.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.