Tradycyjny katolicycki kapłan w pełnych szatach liturgicznych stoi przed ołtarzem katedry z krzyżem i świecami, symbolizujący niezmienność wiary katolickiej.

Antypapież Leon XIV propaguje naturalistyczną utopię w rocznicę Holocaustu

Podziel się tym:

Portal EWTN News (28 stycznia 2026) relacjonuje wystąpienie uzurpatora Leona XIV podczas audiencji generalnej, gdzie pod pozorem upamiętnienia Międzynarodowego Dnia Pamięci o Holokauście głosił naturalistyczną wizję społeczeństwa opartego na „wzajemnym szacunku” i „dobru wspólnym”, całkowicie pomijając obowiązek nawrócenia narodów na jedyną prawdziwą wiarę katolicką. W katechezie powołując się na modernistyczne dokumenty Vaticanum II i fałszywego „świętego” Johna Henry’ego Newmana, uzurpator forsował heretycką tezę o „organicznie rozwijającej się” doktrynie, sprzecznej z niezmiennym depozytem wiary.


Milczenie o Chrystusowym królowaniu jako źródle pokoju

W swoim przemówieniu uzurpator stwierdził: „modlę się o świat bez antysemityzmu, bez uprzedzeń, ucisku i prześladowania jakiejkolwiek osoby ludzkiej”, wzywając wspólnoty narodów do „czujności, aby horror ludobójstwa nigdy więcej nie dotknął żadnego ludu”. Brakuje tu fundamentalnego odniesienia do Quas Primas Piusa XI, gdzie czytamy: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Jak zauważył św. Robert Bellarmin: „Królestwo Chrystusa nie jest metaforyczne, lecz rzeczywiste i obejmuje wszystkie narody” (De Christo Rege).

„Społeczeństwo oparte na wzajemnym szacunku i wspólnym dobru”

to czysto masońska utopia sprzeczna z encykliką Mortalium Animos Piusa XI, która potępia „fałszywą ideę braterstwa wszystkich ludzi” bez uznania królewskiej władzy Chrystusa. Co więcej, brakuje jakiegokolwiek wezwania Żydów do porzucenia błędów talmudycznych i przyjęcia chrztu – co stanowi zdradę misji ewangelizacyjnej Kościoła. Już w 1755 roku Benedykt XIV w encyklice A Quo Primum przypominał: „Żydzi, którzy nie uwierzą w Chrystusa, nie dostąpią zbawienia”.

Herezja „rozwijającej się doktryny” jako narzędzie modernizmu

W części katechetycznej uzurpator powołał się na Dei Verbum Vaticanum II oraz pseudo-doktora Kościoła Newmana, głosząc, że „Słowo Boże nie jest skamieniałe, lecz jest żywą i organiczną rzeczywistością, która rozwija się i wzrasta w Tradycji”</i. To jawna herezja potępiona w Lamentabili Sane św. Piusa X (propozycja 64), która odrzuca niezmienność depozytu wiary. Jak przypomina Syllabus błędów Piusa IX: „Dogmaty mogą przybierać znaczenie odpowiadające duchowi czasów” (błąd 65) stanowi formalną apostazję.

Próba połączenia Pisma Świętego z posoborową „tradycją” to sofistyczna manipulacja. Jak wykazał kard. Billot w De Immutabilitate Traditionis: „Tradycja apostolska jest nieomylnym przekazem prawd objawionych, nie zaś płynnym procesem interpretacji”. Tymczasem powołanie się na Augustyna i Grzegorza Wielkiego oderwane z kontekstu służy relatywizacji. Św. Wincenty z Lerynu w Commonitorium precyzuje: „Wiara katolicka musi być przekazywana tak, jak ją otrzymaliśmy – taxis i hermeneia Ojców są nienaruszalne”.

Fałszywy „depozyt” w rękach antykościoła

Szczególnie oburzające jest użycie przez uzurpatora cytatu z 1 Tm 6,20 („Strzeż depozytu”) w kontekście modernistycznej interpretacji Dei Verbum. Według przedsoborowego Magisterium (Sobór Trydencki, sesja IV) depozyt wiary obejmuje: „Pismo Święte w autentycznym brzmieniu Wulgaty oraz niepisane tradycje zachowane w nieprzerwanej sukcesji apostolskiej”. Tymczasem posoborowy antykościół, odcinając się od Mszy Trydenckiej i wprowadzając herezję ekumenizmu, sam stał się narzędziem zniszczenia depozytu.

Rzekome „rozwijanie” doktryny okazuje się w praktyce jej negacją. Jak trafnie zauważył arcybiskup Marceli Lefebvre (choć sam pozostający w błędzie częściowego uznania modernistów): „Nowa msza jest pomnikiem herezji”. W świetle kanonu 188 §4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. wszyscy „biskupi” i „kardynałowie” posoborowi, którzy publicznie odrzucili wiarę w niezmienność depozytu, automatycznie utracili urzędy.

Holokaust jako pretekst do relatywizacji religii

Instrumentalne wykorzystanie pamięci o ofiarach Holokaustu do głoszenia naturalistycznej etyki „wzajemnego szacunku” stanowi ukoronowanie apostazji Vaticanum II. Już w 1928 roku Pius XI w Mortalium Animos potępiał: „fałszywe pojednanie, które równa prawdę z błędem”. Tymczasem prawdziwe rozwiązanie problemu nienawiści leży w uznaniu królewskiej władzy Chrystusa, o czym zapomniał uzurpator. Jak przypomina encyklika Quas Primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw (…) zburzone zostały fundamenty władzy”.

Milczenie o konieczności nawrócenia Żydów na katolicyzm jest zdradą misji Kościoła. Św. Paweł w Liście do Rzymian (11,23) wyraźnie stwierdza: „I oni, jeżeli nie będą trwać w niewierze, zostaną wszczepieni”. Tymczasem neo-kościół głosi praktyczny indyferentyzm, co stanowi realizację masońskiego planu z Syllabusa Piusa IX (błąd 15: „Każdy człowiek może wyznawać dowolną religię”).

W obliczu tej apostazji jedyną odpowiedzią wiernych musi być trwanie przy niezmiennej doktrynie katolickiej i prawdziwej Ofierze Mszy Świętej – jedynej gwarancji łaski dla świata pogrążonego w chaosie.


Za artykułem:
On Holocaust Remembrance Day, Pope Leo XIV prays for world without prejudice, persecution
  (ewtnnews.com)
Data artykułu: 28.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ewtnnews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.