Zaniedbany kościół Świętego Imienia Jezusa w Iswaripurze w Bangladeszu zajęty przez muzułmańską rodzinę, z modlącymi się katolikami na zewnątrz.

Bangladeshka „stolica” apostazji: Kościół żebrze o swą własność

Podziel się tym:

Portal EWTN News (10 stycznia 2026) informuje o bezskutecznych próbach odzyskania przez struktury posoborowe w Bangladeszu terenu pierwszej świątyni katolickiej z 1600 roku. Jezuici portugalscy, ojcowie Francesco Fernandes i Domingo de Sousa, wznieśli kościół pod wezwaniem Świętego Imienia Jezus w Iswaripur dzięki przyzwoleniu i funduszom lokalnego władcy – króla Pratapadity. Obecnie posesję zajmuje muzułmańska rodzina, zaś „biskupstwo” Khulny, kierowane przez „bpa” Jamesa Romena Boiragi, przyznaje się do bankructwa finansowego i administracyjnego bezradności. Wierni domagają się przynajmniej budowy „kaplicy pamięci”, podczas gdy urzędnicy państwowi sugerują złożenie formalnego wniosku – co struktury kościelne uważają za niewykonalne.


Redukcja misji Kościoła do naturalistycznego humanitaryzmu

Relacja portalu EWTN utrwala teologiczne bankructwo posoborowej sekty, sprowadzającej dzieje Kościoła do zabiegów materialno-administracyjnych. Brak jakiegokolwiek odniesienia do nadprzyrodzonego charakteru pierwszej świątyni jako miejsca Ofiary Mszy Świętej i źródła łask dla nawróconych, jest symptomatyczny. Jak zauważa św. Robert Bellarmin: „Ecclesia non est democratia, sed monarchia a Christo instituta” (Kościół nie jest demokracją, lecz monarchią ustanowioną przez Chrystusa). Tymczasem „ks. Philip Mondal” z „diecezji” Khulny otwarcie przyznaje: „Potrzebujemy wsparcia administracji i mnóstwa pieniędzy, których diecezja Khulny nie może zapewnić”.

Ta żebracza mentalność stanowi jawną apostazję od nauki Leona XIII: „Ecclesia, societas perfecta, omnia iura ad suam missionem exsequendam habet independenter a potestate civili” (Kościół, jako doskonałe społeczeństwo, posiada wszelkie prawa do wypełniania swej misji niezależnie od władzy świeckiej – Immortale Dei, 1885). Zamiast domagać się zwrotu zagrabionego mienia mocą prawa Bożego, współcześni „duchowni” błagają o łaskę świeckich urzędników – co Pius XI nazwałby „zdradą królewskiego majestatu Chrystusa” (encyklika Quas Primas, 1925).

Język apostazji: milczenie o panowaniu Chrystusa Króla

Artykuł utrwala rewolucyjną narrację, gdzie chrześcijanie są jedynie „mniejszością zasłużoną dla edukacji i rozwoju społecznego”, a nie żołnierzami Chrystusa Króla. Cytowany „katolik” Praveen Mondal stwierdza: „Nie może być tak, by historia religii została wymazana”, lecz nie wspomina o obowiązku nawracania pogan i restauracji królestwa Bożego. To echo herezji indyferentyzmu religijnego potępionej w Syllabusie Piusa IX (1864): „Homini liberum esse oportet amplecti et profiteri eam religionem, quam rationis lumine quis ductus veram putaverit” (człowiek może wyznawać religię, którą uzna za prawdziwą pod wpływem światła rozumu – potępione w punkcie 15).

Tymczasem prawowita doktryna głosi: „Unicuique nostrum Dominus noster Iesus Christus regnum suum postulat” (Pan nasz Jezus Chrystus domaga się swego królestwa od każdego z nas – Pius XI, Quas Primas). Brak choćby jednego wezwania do publicznego pokuty za porzucenie ewangelizacji Bengalii czy tolerowanie profanacji świętego miejsca, dowodzi całkowitej demoralizacji pseudo-Katolików.

Teologiczne bankructwo: od królewskiej fundacji do żebractwa

Historyczny fakt budowy świątyni dzięki królowi Pratapadity pokazuje, jak prawowita władza świecka wspierała misję Kościoła. Jak odnotowuje kronikarz: „Raja Pratapaditya pomagał w budowie miejsca kultu dla chrześcijan w swojej stolicy”. To realizacja zasady: „Reges terrae servite Domino in timore” (Służcie Panu z bojaźnią, królowie ziemscy – Ps 2,11 Wlg).

Dziś struktury posoborowe nie tylko nie żądają od władz Bangladeszu przywrócenia praw Bożych, ale nawet nie potrafią obronić własnego dziedzictwa. Św. Pius X w Lamentabili Sane (1907) potępił podobny modernizm: „Ecclesia indiget libertate a potestate civili non ut privilegio, sed ut iure divino” (Kościół potrzebuje wolności od władzy świeckiej nie jako przywileju, lecz jako prawa Bożego – potępione w punkcie 30). „Bp” Michael D’Rozario (1970-2005) próbował „negocjować” z uzurpatorami, zamiast ekskomunikować ich za świętokradzką okupację – co Pius XII nazwałby „tchórzostwem zdradzającym Krzyż”.

Symptomatyczna klęska: owoce soborowej rewolucji

Opisana sytuacja to naturalny finał Vaticanum II, które zredukowało Kościół do „ludu Bożego wędrującego w dialogu ze światem”. Gdy Leona XIII nauczał: „Catholicam Ecclesiam solam esse veram Christi Ecclesiam” (Jedynie Kościół katolicki jest prawdziwym Kościołem Chrystusa – Satis Cognitum, 1896), dziś „katolicy” z Bangladeszu płaczą nad „wymazaniem historii religii” obok wyznawców islamu i hinduizmu.

Kościół prawdziwy nigdy nie żebrał o swoje prawa. Gdy w XVI wieku protestanci zajęli katedrę w Strasburgu, biskup nakazał odprawiać Mszę Świętą na jej schodach, dopóki heretycy nie zwrócili świątyni pod groźbą klątwy. W Iswaripur nie ma już nawet kapłanów gotowych na męczeństwo – są tylko urzędnicy liczący dotacje. Jak prorokował Pius X: „Perditissima nostra aetate hostes Ecclesiae non foris, sed intus erunt” (W naszych nieszczęsnych czasach wrogowie Kościoła będą nie na zewnątrz, lecz wewnątrz – Pascendi, 1907).


Za artykułem:
History erased? Bangladesh Catholics struggle to recover first church land
  (ewtnnews.com)
Data artykułu: 10.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ewtnnews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.