Betlejem: Wierni modlą się przed choinką przed Bazyliką Narodzenia na tle wojny

Betlejem: świeckie „świętowanie” w cieniu wojny

Podziel się tym:

Betlejem: świeckie „świętowanie” w cieniu wojny


Portal EWTN informuje o wznowieniu „świątecznych” uroczystości w Betlejem, rozpoczynających się od zapalenia „choinki” przed Bazyliką Narodzenia (6 grudnia 2025). Burmistrz miasta, Maher Canawati, wskazuje na motywację ekonomiczną: „Żyjemy z turystyki, która spadła do zera”, jednocześnie próbując nadać wydarzeniu pozór duchowości: „To światło nadziei dla nas”. Artykuł przemilcza natomiast fakt, iż Betlejem od dziesięcioleci znajduje się pod kontrolą Autonomii Palestyńskiej, gdzie chrześcijanie systematycznie są prześladowani, a świątynie niszczone. Wspomniany „kościół św. Rodziny” w Gazie, prowadzony przez modernistycznego „księdza” Gabriela Romanellego, również stał się celem ataku, co przedstawione jest jako zwykły „incydent”, bez głębszej refleksji nad przyczynami prześladowań wyznawców Chrystusa w świecie islamu.

Naturalizm versus nadprzyrodzoność

Cała narracja artykułu zredukowana jest do płaszczyzny czysto doczesnej. „Świętowanie” pozbawione jest jakiejkolwiek wzmianki o prawdziwym znaczeniu Bożego Narodzenia – Wcieleniu Słowa dla odkupienia ludzkości. W zamian otrzymujemy pogański rytuał „światełka nadziei”, gdzie choinka zastępuje żłóbek, a turystyka staje się celem samym w sobie. Jakże daleko to od nauczania Piusa XI w encyklice Quas primas: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym (…) nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Brak tu wezwania do nawrócenia, do poddania się pod berło Chrystusa Króla – jedynego źródła prawdziwego pokoju.

Język apostazji

Retoryka użyta przez burmistrza Canawatiego odsłania duchową pustkę posoborowego „chrześcijaństwa”:

„Niektórym może się wydawać, że to nieodpowiednie, ale w głębi serca czułem, że to słuszne, bo Boże Narodzenie nigdy nie powinno być zatrzymane”

. To typowy przykład relatywizmu doktrynalnego, gdzie subiektywne „uczucie” zastępuje obiektywną prawdę wiary. Prawdziwe Boże Narodzenie nie polega na zapalaniu światełek, lecz na uznaniu Boskiego Majestatu Nowonarodzonego Króla. Tymczasem cała ceremonia w Betlejem przypomina raczej świeckie „eventy” organizowane przez każde większe miasto handlowe, niż hołd dla Wcielonego Boga.

Teologiczna zdrada

Wartość artykułu podkopuje dodatkowo wzmianka o „księdzu” Romanellim, który relacjonuje wybuch bomby niedaleko jego parafii. Brakuje jednak jakiegokolwiek potępienia islamskiego terroryzmu czy wezwania do nawrócenia muzułmanów. Zamiast tego mamy bezradne „dzięki Bogu nikomu nic się nie stało” – jakby Bóg był jedynie biernym obserwatorem ludzkich dramatów. Tymczasem Sobór Laterański IV nauczał niezmiennie: „Jedyna jest powszechna społeczność wiernych, poza którą nikt nie może dostąpić zbawienia” (DH 802). Milczenie w tej kwestii to milcząca zgoda na prześladowania i apostazję.

Symptom głębszej choroby

Opisywane wydarzenie to nie tylko lokalna aberracja. Stanowi ono szczególnie jaskrawy przykład systematycznej redukcji wiary do poziomu humanitarnego folkloru, co stało się znakiem rozpoznawczym posoborowej sekty. Gdy prawdziwy Kościół głosiłby Ewangelię bez kompromisu, nawoływał do pokuty i oddania czci Chrystusowi Królowi, „duchowni” nowej religii światowej organizują pogańskie rytuały, by „nie urazić” islamskich sąsiadów. Jak trafnie zauważył św. Pius X w encyklice Pascendi: „Moderniści (…) dążą do zburzenia całej religii katolickiej” (n. 39). Betlejemska choinka to tylko kolejny akt tej destrukcji.

Konkluzja: odrzucić fałszywą nadzieję

Przedstawiona relacja ukazuje dobitnie, iż „świętowanie” w Betlejem nie ma nic wspólnego z autentycznym kultem Bożym. To jedynie próba przykrycia wojennej tragedii świeckim optymizmem, pozbawionym nadprzyrodzonej nadziei. Prawdziwi katolicy powinni w tym czasie modlić się o nawrócenie niewiernych, wynagradzać za świętokradztwa i głosić niezmienne prawdy wiary. Tylko Chrystus Król – a nie choinki czy przemówienia burmistrzów – może przynieść pokój ziemi, która wciąż jęczy pod brzemieniem grzechu (Rz 8,22).


Za artykułem:
Bethlehem lights Christmas tree again while conflict still echoes nearby
  (ewtnnews.com)
Data artykułu: 08.12.2025

Więcej polemik ze źródłem: ewtnnews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.