Prawdziwy katolicki kapłan w ornacie trzymający kontrowersyjną książkę ks. Wojciech Sumlińskiego przed krzyżem, symbolizującą medialne manipulacje i brak prawdy w dzisiejszym świecie.

Demaskowanie relatywizmu moralnego w medialnej nagonce na książkę Sumlińskiego

Podziel się tym:

Portal Tygodnik Powszechny (3 lutego 2026) relacjonuje emocjonalny protest autora Łukasza przeciwko rzekomej bierności mediów wobec książki Wojciecha Sumlińskiego „Porozmawiajmy o Żydach”. Artykuł oskarża publikację o powielanie „antysemickich, fałszywych reminiscencji” i „negowanie Holokaustu”, łącząc ją z niedawnym incydentem na lotnisku w Balicach. Autor, deklarujący żydowskie pochodzenie części rodziny, wyraża „narastającą złość i bezradność” wobec komercyjnego sukcesu książki oraz milczenia „liberalnych mediów”. Tekst stanowi klasyczny przykład modernistycznej manipulacji, gdzie emocje zastępują racjonalną dyskusję, a katolicka nauka o prawdzie i sprawiedliwości zostaje całkowicie przemilczana.


Faktyczna demagogia pod płaszczem obrony praw człowieka

W całym wywodzie brakuje konkretnych cytatów czy analizy tez książki, co uniemożliwia obiektywną ocenę zarzutów. Autor posługuje się ogólnikowymi określeniami typu „antysemickie stereotypy” czy „mroczna, zbiorowa siła”, nie precyzując, jakie konkretnie fragmenty uzasadniają tak ciężkie oskarżenia. Metoda ta przypomina techniki potępione w Lamentabili sane exitu Piusa X, gdzie „nowi egzegeci” zastępują fakty spekulacjami.

Kościół zawsze nauczał, że „każde oskarżenie wymaga dowodów proporcjonalnych do ciężaru zarzutu” (Sobór Laterański IV). Tymczasem Łukasz łączy sprzedaż książki z atakiem na lotnisku, tworząc szkodliwą narrację przyczynowo-skutkową bez żadnego merytorycznego uzasadnienia. W świetle encykliki Quas Primas Piusa XI, która uroczyście ogłasza Chrystusa Królem narodów, prawdziwym problemem nie jest dyskusja o historycznych rolach społeczności żydowskiej, lecz systemowa eliminacja Boga z życia publicznego, prowadząca do takich aberracji jak próby cenzury wolnego słowa pod płaszczem „walki z dyskryminacją”.

Językowa sofistyka jako narzędzie ideologicznej presji

Retoryka artykułu operuje typowymi dla modernizmu zabiegami emocjonalnej manipulacji. Użycie zwrotów jak „trauma wojenna”, „bestialstwo antysemityzmu” czy „klimat normalizacji nienawiści” służy zastraszeniu czytelnika i zablokowaniu racjonalnej dyskusji. Tymczasem św. Tomasz z Akwinu w Summie Teologicznej (II-II, q. 168) przestrzegał przed zastępowaniem ratio passio, podkreślając, że prawda objawia się jedynie poprzez rozumową analizę faktów.

W tekście uderza również hipokryzja w podejściu do wolności słowa. Z jednej strony autor deklaruje przywiązanie do „praworządności” i „praw człowieka”, z drugiej domaga się cenzury dzieła, które – jak sam przyznaje – stało się bestsellerem bez pomocy mediów. Ta schizofrenia ideowa doskonale ilustruje rozdarcie współczesnego świata między libertynizmem a neo-totalitarnymi zapędami, co Pius XI w Divini Redemptoris nazwał „trucizną podwójnej moralności”.

Teologiczne bankructwo świeckiego mesjanizmu

Największym grzechem omawianego tekstu jest całkowite pominięcie perspektywy nadprzyrodzonej w analizie relacji chrześcijańsko-żydowskich. Kościół zawsze nauczał, że Żydzi pozostają „ludem wybranym na świadków mesjańskiej zapowiedzi” (Leon XIII, Praeclara gratulationis), ale równocześnie przypominał, że odrzucenie Chrystusa jako Mesjasza stanowi największą tragedię dziejów (Mt 23,37-38).

Tymczasem autor, powołując się na swoje żydowskie korzenie, próbuje budować autorytet poprzez argumentum ad personam, co w katolickiej etyce uznaje się za nieuczciwy chwyt erystyczny. Prawdziwy stosunek katolika do narodu żydowskiego winien opierać się na dwóch filarach: miłości bliźniego (Kpł 19,18) i wierności prawdzie objawionej (J 14,6). Brak któregokolwiek z tych elementów – jak w omawianym artykule – prowadzi albo do sekciarskiej nienawiści, albo do relatywistycznej apostazji.

Symptomatyczna niemowa o prawdziwych źródłach nienawiści

Diagnoza przedstawiona w „Tygodniku Powszechnym” to klasyczny przykład terapii objawowej zamiast przyczynowej. Autor oburza się na domniemane antysemickie treści w książce, ale całkowicie pomija systemowe przyczyny wzrostu nastrojów ksenofobicznych w Polsce:
– Demontaż katolickiego systemu edukacji na rzecz laickiego programu „edukacji antydyskryminacyjnej” (potępiony w Syllabusie Piusa IX, pkt 45-47)
– Tolerowanie przez władze bluźnierczych performansów podważających świętość religii (wbrew kan. 1258 KPK 1917)
– Propagowanie neomarksistowskiej ideologii gender niszczącej fundament rodziny (przepowiedziane w Quas Primas jako skutek odrzucenia królewskiej władzy Chrystusa)

Jak trafnie zauważył Pius XI w Divini Redemptoris, „żaden porządek społeczny nie ostoi się, jeśli usunie się z niego fundament wiary”. Ataki na wyznawców judaizmu są nie tyle skutkiem „antysemickiej książki”, ile koniecznym owocem społeczeństwa, które wyrzuciło krzyż z przestrzeni publicznej, zastępując Dekalog „prawami człowieka” oderwanymi od ich transcendentnego źródła.

Brak w tekście jakiegokolwiek odniesienia do konieczności ewangelizacji czy nawrócenia serc jako prawdziwego lekarstwa na nienawiść, potwierdza tylko duchową pustkę współczesnej publicystyki. Jak pisał św. Augustyn w De Civitate Dei, „państwo pozbawione sprawiedliwości staje się bandą rozbójników” – i właśnie tę bandę rozbójników obserwujemy dziś w medialnym mainstreamie, który zamiast głosić Ewangelię pokoju, zajmuje się inżynierią społeczną poprzez cenzurę i manipulację.


Za artykułem:
Książka Sumlińskiego o Żydach. Czuję narastającą złość i bezradność
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 03.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.