Portal EWTN informuje o reakcjach uczestników pielgrzymki uzurpatora Leona XIV do Libanu w dniach 30 listopada – 2 grudnia 2025 roku. Relacja opisuje entuzjazm młodych Libańczyków, emigrantów i żołnierzy sił pokojowych ONZ, którzy mieli uczestniczyć w spotkaniach z osobą podszywającą się pod głowę Kościoła Katolickiego. Joseph Karam, młody Libańczyk mieszkający w USA, określił wizytę jako „zaszczyt”, podkreślając rzekome poczucie więzi z korzeniami. Adeline Khouri, Francuzka libańskiego pochodzenia, twierdziła, że wydarzenie stanowiło „reset jej wiary” w obliczu kryzysu społeczno-politycznego. Wśród obecnych znaleźli się też migranci z Azji i Afryki oraz żołnierze UNIFIL, którzy opisywali spotkanie jako źródło „nadziei i jedności”.
Teatr jedności w miejsce nadprzyrodzonej misji Kościoła
Opisana ceremonia w Bkerké odsłania fundamentalną sprzeczność z doktryną katolicką. Prawdziwy Kościół Chrystusowy głosi jedność w prawdzie objawionej („Veritatis splendor”, Leon XIII), nie zaś emocjonalną wspólnotę opartą na geopolitycznych gestach. Pius XI w encyklice Quas primas nauczał nieodwołalnie: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi – czy to jednostki, czy rodziny, czy państwa, gdyż ludzie w społeczeństwach zjednoczeni nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki”. Tymczasem omawiane wydarzenie sprowadziło duchową misję do poziomu psychologii tłumu, gdzie prawdy wiary zastąpiono wielokulturową farsą.
„Było to dla mnie bardzo ekscytujące spotkać „papieża” w Libanie, zwłaszcza że jest Amerykaninem, a ja jestem Libańskim Amerykaninem” – Joseph Karam
Ten fragment demaskuje kluczowy błąd: utożsamienie więzi narodowych lub geograficznych z autentyczną wspólnotą wiary. Św. Paweł Apostół ostrzegał: „Albo i Pana chwały ukrzyżowali” (1 Kor 2,8 Wlg), wskazując na ponadnaturalny charakter Kościoła. Libańscy uczestnicy, wychowani w posoborowym synkretyzmie, nie odróżniają już więzi etnicznych od religijnych, co stanowi bezpośredni owoc herezji modernizmu potępionej w dekrecie Lamentabili (propozycja 65: „Dogmaty […] są tylko interpretacją faktów religijnych”).
Fałszywa nadzieja versus nadprzyrodzone powołanie
Relacja portalu EWTN uwydatnia szczególnie niebezpieczną manipulację: zastąpienie nadziei teologalnej psychologicznym pokrzepieniem. Kiedy Khouri deklaruje, że „bycie widzianym i uznanym” daje siłę do trwania w Libanie, reprodukuje błąd naturalizmu potępiony w Sylabusie błędów Piusa IX (pkt 58: „Cała doskonałość moralna polega w nagromadzeniu bogactw”). Autentyczna nadzieja katolicka, jak nauczał św. Tomasz z Akwinu, „opiera się na pomocy Bożej do osiągnięcia szczęścia wiecznego” (STh II-II, q.17 a.1), nie zaś na doczesnym komforcie.
Scena z młodzieńcem całującym stopy uzurpatora stanowi przejaw bałwochwalczego kultu osoby, sprzecznego z chrześcijańską pokorą. Pismo Święte jednoznacznie potępia oddawanie czci stworzeniu: „Panu Bogu twemu pokłon oddawać i tylko Jemu służyć będziesz” (Mt 4,10 Wlg). Tymczasem posoborowy spektakl gloryfikuje ludzką osobę, odwracając uwagę od jedynego Pośrednika między Bogiem a ludźmi (1 Tm 2,5).
Ekumeniczna zgoda jako narzędzie dechrystianizacji
Obecność prawosławnej Etiopki oraz indonezyjskiego żołnierza wyznania protestanckiego na rzekomej „mszy” ujawnia kolejną warstwę apostazji. Syllabus błędów Piusa IX stanowczo potępia tezę, że „protestantyzm jest niczym innym jak inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej” (pkt 18). Tymczasem przedstawiona relacja gloryfikuje religijną pomieszanie jako „przesłanie jedności”, co stanowi jawne odrzucenie dogmatu Extra Ecclesiam nulla salus.
„Jego obecność przyniosła nadzieję, pocieszenie i jedność ludności Libanu w tym trudnym czasie” – Deddy Siahaan, protestancki zastępca dowódcy UNIFIL
To zdanie demaskuje prawdziwy cel wizyty: legitymizację globalistycznej narracji o „pokoju” pozbawionego fundamentu w Chrystusie Królu. Jak nauczał Pius XI w Quas primas: „Nie będzie nadziei na trwały pokój między narodami, dopóki jednostki i państwa będą wypierać się i odmawiać posłuszeństwa panowaniu Zbawiciela naszego”. Przedstawiona „msza” stanowiła więc anty-liturgię, gdzie miejsce Ofiary Kalwarii zajęło pogańskie celebrowanie ludzkiej zgody.
Milczenie jako najcięższe oskarżenie
Najbardziej wymowne w relacji EWTN jest jednak to, czego nie zawiera. Brak najmniejszej wzmianki o:
- Ofierze Mszy Świętej jako bezkrwawej powtórce Kalwarii
- Grzechu jako przyczynie kryzysów społecznych
- Potrzebie nawrócenia i pokuty
- Wiecznym przeznaczeniu dusz
- Konsekwencjach odrzucenia społecznego panowania Chrystusa
To milczenie odsłania duchową pustkę neo-kościoła. Jak nauczał św. Pius X w Lamentabili, modernizm redukuje wiarę do „uczucia religijnego” (propozycja 25), odcinając ją od obiektywnej prawdy. Opisywane wydarzenie potwierdza tę diagnozę – uczestnicy szukają emocjonalnej podniety, nie zaś łaski uświęcającej.
W świetle niezmiennej doktryny katolickiej wizyta uzurpatora w Libanie stanowi kolejny akt zdrady wobec Chrystusa Króla. Jak prorokował Pius IX: „Kościół Boży będzie zmuszony walczyć przeciwko królestwu kłamstwa i nieprawości” (Syllabus, przypis końcowy). Dopóki narody nie powrócą do publicznego uznania panowania Chrystusa, żadne międzynarodowe gesty nie przyniosą autentycznego pokoju.
Za artykułem:
Youth, migrant workers, and peacekeepers reflect on Pope Leo XIV’s visit to Lebanon (ewtnnews.com)
Data artykułu: 05.12.2025








