Wnętrze kościoła w Zielonej Górze podczas ekumenicznego nabożeństwa z udziałem ks. Roberta Patry i duchownych z różnych wyznani.

Ekumeniczne zgorszenie w Zielonej Górze: pseudo-jedność bez nawrócenia

Podziel się tym:

Portal eKAI (4 lutego 2026) relacjonuje tzw. nabożeństwo ekumeniczne w kościele Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze z udziałem przedstawicieli różnych wspólnot religijnych. Wydarzenie odbyło się pod hasłem „Jedno Ciało. Jeden Duch. Jedna nadzieja” (Ef 4,4), choć w rzeczywistości stanowiło jawną manifestację religijnego indyferentyzmu. Ks. Robert Patro stwierdził: „Kościół jest Pański, a nie nasz”, relatywizując tym samym jedyność Mistycznego Ciała Chrystusa. W modlitwie uczestniczyli m.in. duchowni luterańscy i polskokatoliccy, co stanowi pogwałcenie kanonu 1258 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r.


Faktograficzne zafałszowanie natury Kościoła

Relacja portalu pomija kluczowy fakt: KATOLICKI KOŚCIÓŁ JEST JEDYNYM MISTYCZNYM CIAŁEM CHRYSTUSA (Sobór Florencki, „Cantate Domino”). Tymczasem uczestnicy wydarzenia reprezentowali wspólnoty pozbawione ważnych sakramentów i apostolskiej sukcesji. Wspólna modlitwa z ewangelikami – jawnymi heretykami odrzucającymi Ofiarę Mszy Świętej i prymat Piotrowy – stanowi akt komunikacji w rzeczach świętych (communicatio in sacris), surowo zakazany przez prawo kanoniczne (kan. 1258) i potępiony przez Piusa XI w encyklice „Mortalium animos”: „Promowanie jedności chrześcijan drogą zwoływania kongresów, narad i przemówień to rzecz całkowicie zbędna, a nawet szkodliwa”.

„Caritas, Diakonia i Eleos prowadzą wiele wspólnych inicjatyw” – ks. Marcin Rayss

To stwierdzenie demaskuje redukcję religii do naturalistycznego humanitaryzmu. Jak nauczał Pius XI w „Quas primas”: „Nie przez co innego szczęśliwe państwo – a przez co innego człowiek, państwo bowiem nie jest czym innym, jak zgodnym zrzeszeniem ludzi”. Współpraca charytatywna nie wymaga religijnej synkretyzacji – to klasyczny modernistyczny wybieg, by pod przykrywką „miłosierdzia” relatywizować prawdę.

Język jako narzędzie doktrynalnego przewrotu

Retoryka uczestników odzwierciedla typową dla posoborowia semantyczną rewolucję. Określenie „Kościoły” w liczbie mnogiej wobec wspólnot heretyckich jest jawnym kłamstwem teologicznym. Sobór Laterański IV uroczyście stwierdza: „Jeden tylko jest Kościół powszechny wiernych, poza którym nikt nie może dostąpić zbawienia” (konst. „Firmiter”).

Fraza ks. Patryka o „Kościole Pańskim” to niebezpieczny sofizmat. Jak przypomina Pius XII w „Mystici Corporis”: „Dlatego tylko ci są rzeczywiście włączeni w członki Kościoła, którzy przyjęli chrzest odrodzenia, wyznają prawdziwą wiarę i nie oderwali się nieszczęśliwie od samej całości Ciała lub nie zostali z niego z powodu ciężkich przewinień odcięci przez prawowitą władzę”. Sugerowanie, jakoby schizmatycy i heretycy tworzyli z katolikami „jedno w Chrystusie”, stanowi herezję przeciwko dogmatowi o nie widzialnej jedności Kościoła.

Teologiczna zdrada podstaw wiary

Organizatorzy powołują się na materiały przygotowane przez chrześcijan z Armenii – kraju zdominowanego przez monofizyckich schizmatyków. To jawna kpina z dekretu „Lamentabili” Świętego Oficjum z 1907 r., który potępił tezę, że „Prawda zmienia się wraz z człowiekiem, ponieważ rozwija się wraz z nim, w nim i przez niego” (punkt 58).

„Nabożeństwu przewodniczył ks. Robert Patro, dyrektor wydziału duszpasterskiego kurii biskupiej”

Funkcja „dyrektora duszpasterskiego” w modernistycznej strukturze nie daje żadnej legitymacji do łamania prawa Bożego. Św. Robert Bellarmin w „De Romano Pontifice” przypomina: „Jawny heretyk nie może być członkiem Kościoła, a tym bardziej jego przełożonym”. Udział w ekumenicznych bluźnierstwach stanowi zaś jawny dowód heretyckiej mentalności.

Symptom posoborowej apostazji

Całe wydarzenie to logiczna konsekwencja Vaticanum II i soborowej konstytucji „Unitatis redintegratio”. Już w 1864 r. Pius IX w Syllabusie potępił jako błąd tezę, że „protestantyzm jest niczym więcej niż inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej” (pkt 18). Tymczasem „biskup pomocniczy” Adrian Put uczestniczył w analogicznym zgorszeniu w Gorzowie – to dowód systemowego charakteru apostazji.

Ewangelicki „duchowny” Rayss deklaruje: „ekumenizm nie ogranicza się jedynie do corocznych nabożeństw”</i. Ma rację – to proces systematycznego niszczenia katolickiej tożsamości, opisany już w 1917 r. w fatimskim projekcie ekumenizmu (zob. „Fałszywe objawienia fatimskie”). Jak ostrzegał św. Pius X w „Pascendi”: „Moderniści starają się stopić katolicyzm z herezją w jakąś trzecią formę, będącą wypadkową obu”.

Zamiast wezwania schizmatyków i heretyków do nawrócenia (kan. 1351), organizatorzy proponują synkretyczny teatr modlitewny. Tymczasem Leon XIII w „Satis cognitum” przypominał: „Jedność wiary i rządów stanowią istotę Kościoła. Kto od tej jedności odstępuje, odstępuje od woli i rozkazu Chrystusa Pana”. Zielonogórskie wydarzenie to nie krok ku jedności, lecz kolejny etap budowy kościoła globalnego Antychrysta.


Za artykułem:
zielona góra Zielona Góra: nabożeństwo ekumeniczne w kościele Najświętszego Zbawiciela
  (ekai.pl)
Data artykułu: 04.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.