Portal EWTN relacjonuje rzekomą rolę filipińskich migrantów jako „przemytników wiary” w krajach przyjmujących, powołując się na słowa uzurpatora Franciszka oraz „biskupów” posoborowych. Tekst gloryfikuje zastępowanie dogmatycznej ewangelizacji „świadectwem obecności” oraz synkretyczne praktyki dewocyjne, przemilczając zupełnie kryzys sakramentalny i apostazję struktur posoborowych.
Demontaż katolickiej koncepcji misji
Artykuł otwarcie głosi heretycką tezę, jakoby „ewangelizacja nie zawsze była celowa”, przytaczając wypowiedź „księdza” Kennetha Reya Parsada:
„Nie ja to zrobiłem. To była łaska Boża”
Tym samym neguje się nakaz Chrystusa: „Idąc na świat cały, głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15 Wlg). Moderniści zastępują głoszenie depositum fidei subiektywnym doświadczeniem, co Pius X potępił w dekrecie Lamentabili (1907), wskazując błąd: „Prawda zmienia się wraz z człowiekiem, ponieważ rozwija się wraz z nim, w nim i przez niego”.
„Biskup” Efren Esmilla twierdzi, że filipińskie praktyki typu Simbang Gabi czy procesje wielkotygodniowe „przywracają radość” w upadających parafiach. Pomija jednak, że są to działania czysto kulturowe, oderwane od teologii ofiary przebłagalnej. Jak czytamy w encyklice Quas Primas Piusa XI: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] powinni oni uznać panowanie Jezusa Chrystusa” – nie zaś ograniczać się do folklorystycznych widowisk.
Masoneria relacji: destrukcja hierarchii przez klerykalizm laikatu
Portal gloryfikuje zaangażowanie świeckich w funkcje kapłańskie: „katechiści, szafarze ołtarza, koordynatorzy parafialni”. To jawne naruszenie kanonu 118 z Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., zastrzeżającego kult publiczny wyłącznie duchownym. Tymczasem „kardynał” Tarcisio Kikuchi chwali Filipińczyków za „przynoszenie energii, młodości i stabilności”, co odsłnia czysto utylitarne traktowanie wiernych jako siły roboczej dla upadłej instytucji.
Fulgencio Abuan opisuje infiltrację ruchów typu „Couples for Christ” – organizacji powstałej w 1981 r., czyli już w czasach panowania herezji posoborowych. Jak zauważa św. Pius X w Pascendi: „Moderniści dążą do zastąpienia tradycyjnej pobożności emocjonalnymi wspólnotami, gdzie doktryna staje się drugorzędna”.
Statystyki jako zasłona dymna dla apostazji
Podawane liczby (2,16 mln migrantów filipińskich) służą kamuflowaniu fundamentalnego faktu: gdziekolwiek się pojawią, zostają wchłonięci przez struktury posoborowe, które – jak uczy Syllabus błędów Piusa IX – „są wrogie wobec dobra społeczeństwa” (pkt 40). Uczestnictwo w „Mszach” sprawowanych według heretyckich rubryk Pawła VI nie jest ewangelizacją, lecz współudziałem w świętokradztwie.
Wspomnienie o „współpracy z niechrześcijanami” odsłania indyferentyzm potępiony w Mirari vos Grzegorza XVI: „Ta ohydna podstawa bezgranicznej tolerancji […] jest najbardziej zgubną błędnością”. Tymczasem artykuł podaje, iż „ksiądz” Parsad otrzymywał pochwały od muzułmanów – co dowodzi, że jego posługa nie głosiła Jezusa Chrystusa jako jedynego Zbawiciela, lecz redukowała wiarę do uniwersalistycznego pocieszenia.
Podsumowanie: pseudomisja bez nawrócenia
Cała narracja portalu EWTN stanowi klasyczny przykład modernizmu: zastępuje się w niej depositum fidei „duchowością”, hierarchię – demokratyzacją, a nawrócenie – dialogiem. Filipińscy migranci, zamiast stać się narzędziem restauracji katolicyzmu, zostali przez posoborowie wprzęgnięci w budowę „Kościoła synodalnego” – czyli masońskiej parodii Mistycznego Ciała Chrystusa. Jak ostrzegał Pius XI: „Pokój Chrystusowy nie zajaśnieje narodom, dopóki nie uznają panowania Zbawiciela” (Quas Primas).
Za artykułem:
Smugglers of the faith: How Filipino workers became missionaries through migration (ewtnnews.com)
Data artykułu: 31.01.2026








