Portal eKAI (4 lutego 2026) relacjonuje działalność Domu Miłosierdzia przy sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Skarżysku-Kamiennej, gdzie siostry elżbietanki i miejscowy „ksiądz” Jerzy Karbownik organizują pomoc żywnościową dla bezdomnych. Artykuł koncentruje się wyłącznie na materialnych aspektach pomocy, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar miłosierdzia chrześcijańskiego, co stanowi klasyczny przykład redukcji ewangelicznej caritas do świeckiego humanitaryzmu.
Naturalistyczne zawężenie dzieła miłosierdzia
Opisana inicjatywa ogranicza się do rozdawania „konserw mięsnych i rybnych oraz kasz i makaronów”, co świadczy o całkowitym zaniedbaniu duchowego wymiaru miłosierdzia. Jak stwierdza „s. Marta Nowosielska”:
– Nie zawsze mamy środki, aby kupić potrzebną żywność
Ten fragment demaskuje materialistyczne podstawy całego przedsięwzięcia – brakuje tu odniesienia do pierwszeństwa zbawienia dusz nad zaspokajaniem potrzeb cielesnych. Św. Jakub Apostoł przestrzega: „Cóż pomoże, bracia moi, jeśli kto mówi, że ma wiarę, a uczynków nie ma? Izali ta wiara może zbawić go? Jeśli brat albo siostra nadzy są i w niedostatku powszedniej żywności, a rzeknie im kto z was: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i nasyćcie; a nie da im tego, czego potrzeba do ciała – cóż pomoże?” (Jk 2,14-16 Wlg). Jednakże sama materialna pomoc bez nawrócenia jest jak podawanie opium – uśmierza głód ciała, pozostawiając duszę w stanie śmiertelnego zagrożenia.
Teologiczne bankructwo „duszpasterskiego” podejścia
Artykuł przedstawia wypowiedź „kustosza sanktuarium, ks. Jerzego Karbownika”, który chwali się organizacją comiesięcznych zbiórek żywności podczas „Mszy świętych”. Brak jednak jakiejkolwiek wzmianki o tym, by podopiecznym oferowano spowiedź, kierownictwo duchowe czy choćby katechizację. To ewidentne naruszenie zasady „Primum vivere, deinde philosophari” (Najpierw żyć, potem filozofować) w jej nadprzyrodzonym wymiarze – najpierw łaska, potem natura. Pius XI w encyklice Quas Primas nauczał: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym” – tymczasem opisana działalność pomija całkowicie królewską godność Chrystusa, redukując Kościół do instytucji charytatywnej.
Liturgiczna profanacja w służbie humanitaryzmu
Szczególnie bulwersujący jest opis praktyk liturgicznych:
„wierni raz w miesiącu przynoszą żywność przed każdą Mszą świętą i składają ją do kosza stojącego pod chórem, skąd następnie dary zostają przekazywane w procesji”
To jawne naruszenie świętości Najświętszej Ofiary, gdzie procesja z darami została zastąpiona świeckim widowiskiem. Kanon 810 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku wyraźnie zabrania wprowadzania do świątyni praktyk sprzecznych z kultem Bożym. Tymczasem „duchowni” posoborowi pozwalają na przemienienie kościoła w magazyn żywności, co stanowi realizację modernistycznej wizji „Kościoła ubogiego i dla ubogich” – herezji potępionej już w Syllabusie błędów (pkt 64).
Antyteologiczny model „nawrócenia”
Przytoczona w artykule historia 40-letniego Rafała ukazuje całkowite wypaczenie katolickiej koncepcji nawrócenia:
„Przez picie straciłem rodzinę, żonę i córki. Dom Miłosierdzia to miejsce, gdzie można przeczekać trudne dni i zjeść posiłek”
Brak tu jakiejkolwiek wzmianki o sakramencie pokuty, zadośćuczynieniu czy zamiarze naprawy życia. To model terapii zamiast nawrócenia, gdzie grzech zostaje zredukowany do „uzależnienia”, a łaska do psychologicznego komfortu. Św. Augustyn w Wyznaniach pokazuje prawdziwą drogę: od „da mihi castitatem et continentiam, sed noli modo” (daj mi czystość i wstrzemięźliwość, ale jeszcze nie teraz) do radykalnego „Tolle, lege” (Weź, czytaj) – czego w opisanej placówce nie uświadczymy.
Statystyki świadczące o duchowej pustce
Podany w artykule fakt wydawania „35 tys. bezpłatnych obiadów rocznie” przy jednoczesnym braku danych o liczbie spowiedzi czy nawróceń demaskuje prawdziwy cel tej inicjatywy. To realizacja masońskiego hasła „chleba i igrzysk” pod płaszczykiem pseudochrześcijańskiej caritas. Jak przypominał św. Wincenty à Paulo: „Podając chleb głodnym, pamiętajcie, że dusza żywi się prawdą”. Tymczasem w Skarżysku-Kamiennej mamy do czynienia z klasycznym przypadkiem redukcji misji Kościoła do agencji socjalnej – co Pius XI w Quas Primas nazwał „usunięciem Jezusa Chrystusa i Jego najświętszego prawa z obyczajów”.
Apel o prawdziwe miłosierdzie
Zamiast zbierać konserwy, katolicy powinni domagać się od „duchownych” przywrócenia:
1. Codziennego sprawowania Najświętszej Ofiary w rycie trydenckim
2. Publicznych misji świętych z nauczaniem o grzechach głównych
3. Bractw Miłosierdzia wzorowanych na dziele św. Wincentego à Paulo
4. Systematycznej katechizacji bezdomnych
5. Organizacji rekolekcji zamkniętych dla osób uzależnionych
Tylko takie działania stanowią autentyczną realizację uczynków miłosierdzia co do duszy i ciała. Jak przypominał Leon XIII w Rerum Novarum: „Najpierw dusza, potem ciało – bo cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat zyskał, jeśli duszę swoją straci?” (Mt 16,26 Wlg).
Za artykułem:
radomska Skarżysko-Kamienna: Dom Miłosierdzia prosi o pomoc dla osób bezdomnych (ekai.pl)
Data artykułu: 04.02.2026








