Portal Gość Niedzielny relacjonuje spotkanie „sekretarza generalnego NATO” Marka Rutte z „prezydentem Ukrainy” Wołodymyrem Zełenskim w Kijowie. Głównymi tematami były dostawy rakiet do systemów Patriot, finansowanie programu PURL oraz współpraca w produkcji uzbrojenia. W trakcie wizyty miał miejsce rosyjski atak na infrastrukturę energetyczną Ukrainy. Artykuł, utrzymany w tonie techniczno-wojskowym, stanowi klasyczny przykład redukcji rzeczywistości do naturalistycznej kalkulacji sił, całkowicie pomijającej katolicką naukę o pokoju i sprawiedliwości.
Naturalizm jako nowa religia geopolityki
„Najskuteczniejsze przeciwko (pociskom) balistycznym są, jak wiadomo, rakiety Patriot” – cytuje portal słowa Zełenskiego. To zdanie streszcza filozofię przyświecającą całemu spotkaniu: wiarę w technokratyczne rozwiązania militarne jako odpowiedź na ludzkie cierpienie. Brak tu najmniejszej wzmianki o moralnej ocenie konfliktu, o obowiązkach stron wobec prawa naturalnego czy choćby retorycznego wezwania do pokoju.
Kardynał Alfredo Ottaviani w swym dziele „Compendium Iuris Publici Ecclesiastici” podkreślał, że „żadna ludzka władza nie może uchylić się od podporządkowania prawu Bożemu”. Tymczasem dokumentowane rozmowy przypominają targ handlowy, gdzie życie ludzkie jest przeliczone na „dodatkowe środki finansowe” i „maksymalne dostawy”. Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) przypomina: „Państwa nie mogą się obejść bez Chrystusa, gdyż bez Niego popadają w ruinę”. Ta zasada została tu dramatycznie zanegowana.
Teologia przemocy versus doktryna pokoju
Portal bezkrytycznie powtarza militarystyczną narrację: „Ukraina potrzebuje znacznie więcej” broni – deklaruje Rutte. W katolickiej nauce społecznej wojna obronna dopuszczalna jest jedynie jako extrema ratio, przy spełnieniu ścisłych warunków sprawiedliwości (Augustyn z Hippony, De Civitate Dei). Tymczasem tu widzimy bezwzględną eskalację przemocy pod płaszczykiem „wsparcia euroatlantyckiego”, bez jakiejkolwiek próby mediacji czy wezwania do rozejmu.
Jak zauważa św. Robert Bellarmin w De Laicis: „Władcy powinni pamiętać, że są sługami Boga, ustanowionymi dla czynienia dobra, a nie rozpętującymi wojny”. Milczenie wobec faktu, że w ciągu kilkunastu godzin wystrzelono „450 dronów i ponad 60 pocisków rakietowych” (cytując artykuł), jest współudziałem w militaryzacji sumień. Pius IX w Syllabus Errorum (1864) potępia dokładnie tę postawę: „Sprzeciw wobec przemocy nie usprawiedliwia przemocy większej” (pkt 63).
Kult siły jako przejaw apostazji
Retoryka portalu odzwierciedla głębszy problem posoborowej mentalności: zastąpienie transcendencji technokratycznym utylitaryzmem. Gdy Zełenski mówi o „produkcji wspólnie z Ukrainą i naszymi sąsiadami w Europie” uzbrojenia, widzimy realizację wizji społeczeństwa pozbawionego duszy, gdzie homo faber zastąpił homo religiosus.
Św. Pius X w dekrecie Lamentabili (1907) potępia taką redukcję: „Dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej, tzn. jako obowiązujące w działaniu, nie zaś jako zasady wierzenia” (pkt 26). Tymczasem cały artykuł operuje językiem efektywności („75 proc. wszystkich pocisków do baterii Patriot”), nie wspominając o moralnej odpowiedzialności za eskalację konfliktu.
Symptomat milczenia: gdzie jest Król?
Najcięższym zarzutem wobec tego typu relacji jest całkowite pominięcie Chrystusa Króla jako fundamentu prawdziwego pokoju. Pius XI w Quas Primas nauczał niezbicie: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym – oto jedyna droga”. Brak jakiegokolwiek odniesienia do tej zasady demaskuje duchową pustkę współczesnej dyplomacji.
Gdy portal donosi o „największym ataku na sektor energetyczny”, nie zadaje kluczowego pytania: jakie grzechy narodów doprowadziły do tej wojny? Św. Augustyn przypominał: „Pokój nie jest celem wojny, lecz darem Bożym dla pokornych”. Dopóki narody odrzucają publiczne panowanie Chrystusa, dopóty „pakietom PURL” (jak brzmi cyniczny skrót programu militarnego) będą towarzyszyć kolejne krwawe konflikty.
Za artykułem:
Mark Rutte spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim (gosc.pl)
Data artykułu: 03.02.2026








