Portal EWTN News (3 lutego 2026) relacjonuje historię trzech irlandzkich mężczyzn w wieku 17-20 lat, którzy rzekomo porzucili tradycję „12 pubów wigilijnych” na rzecz uczestnictwa w „Mszach” w 12 kościołach, by ostatecznie odwiedzić 40 modernistycznych świątyń. Choć powierzchownie brzmi to jak przejaw religijnego przebudzenia, analiza doktrynalna demaskuje głębszy problem: poszukiwanie duchowości w strukturach całkowicie odciętych od depozytu wiary.
Pozorna pobożność w świecie religijnego relatywizmu
„Zastąpiliśmy kufle ławkami” – chwali się Luke Doogue w wywiadzie dla mediów neo-kościoła. Tym, co uderza w całej narracji, jest całkowite pominięcie kwestii ważności sakramentów i obiektywnej natury Ofiary Mszy Świętej. Młodzi mężczyźni opisują swoje doświadczenia w kategoriach estetycznych i społecznych:
„Mass stał się czymś, co dzieliliśmy. Przy śniadaniowym stole omawialiśmy czytania, dyskutowaliśmy o smaku Komunii i debatowaliśmy nad homilią – zwykle między kęsami frytek”
Już sama fraza „smak Komunii” odsłania kompletne niezrozumienie Najświętszego Sakramentu. W tradycyjnej teologii katolickiej komunikanty muszą być wykonane z niekwaszonego chleba pszennego (kan. 816 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917), podczas gdy w posoborowych „mszałach” dopuszcza się profanacyjne użycie zwykłego chleba. Czy „smak” obejmował także ocenę ważności materii?
Redukcja liturgii do doznań zmysłowych
Artykuł ujawnia przejmujący przykład redukcji sacrum do poziomu rozrywki, gdy uczestnicy zachwycają się „najlepszymi” parametrami liturgii:
„Ich zdaniem optymalny czas trwania Mszy to 35-42 minuty. Zbyt krótka wydaje się pospieszna, zbyt długa – powoduje planowanie zamówienia śniadania”
Ta groteskowa kalkulacja przywodzi na myśl słowa Piusa XII z encykliki Mediator Dei: „Liturgia nie jest jakąś zwykłą ceremonją, zbiorem przepisów i praw; jest czczeniem publicznym, które Nasz Odkupiciel, Głowa Kościoła, składa Ojcu Przedwiecznemu”. Tymczasem bohaterowie artykułu traktują „msze” jak produkty konsumenckie, oceniając:
- Czas trwania („27,5-minutowa msza to hit!”)
- Długość homilii („4-6 minut idealnie”)
- Atrakcyjność muzyczną („dobry chór dodaje smaku”)
Kompletnie brakuje przy tym zrozumienia, że jedyna prawowita Ofiara Mszy Świętej wymaga należytej ceremonii, niezależnie od indywidualnych preferencji czasowych.
Fałszywy ekumenizm zamiast wyznania wiary
Szczególnie niepokojące są wzmianki o uczestnictwie w liturgiach różnych wspólnot:
„Bolton Abbey to maleńkie miejsce, nie słychać tam żadnego dźwięku, gdy wchodzisz. Trzech czy czterech mnichów odprawia mszę o 8:30”
Bez precyzowania, czy chodzi o klasztor katolicki, anglikański, czy może ekumeniczną wspólnotę – co w Irlandii po „reformach” lat 60. jest normą – relacja staje się wyrazem religijnego indyferentyzmu potępionego w Syllabusie błędów Piusa IX (punkty 15-18). Prawowierny katak nie może uczestniczyć w pseudo-liturgiach heretyckich wspólnot, jak nauczał św. Robert Bellarmin: „Uczestnictwo w kultach niekatolickich jest zdradą prawdziwej Wiary” (De Romano Pontifice).
Biskup bez sukcesji apostolskiej jako „gospodarz”
Artykuł wspomina spotkanie z „biskupem” Denisem Nultym, którego święcenia – jak większość posoborowych „biskupów” – są nieważne z powodu niewłaściwej formy sakramentalnej. Pius XII w konstytucji Sacramentum Ordinis wyraźnie określił, że szafarz musi mieć intencję czynienia tego, co czyni Kościół, oraz użyć właściwej materii i formy. Nowe „święcenia” z 1968 roku nie spełniają tych warunków, czyniąc „biskupa” Nultego jedynie świeckim urzędnikiem w sutannie.
Duchowy bankructwo pokolenia Z
Podana w artykule statystyka o „CEO and CFO mass-goers” (chodzących tylko na Boże Narodzenie i Wielkanoc lub pogrzeby) potwierdza tylko diagnozę Piusa XI z Quas Primas: „Gdy usunięto Jezusa Chrystusa (…) z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego, wtedy runęły fundamenty porządku społecznego”. Proponowane „rozwiązanie” w postaci większej liczby uczestniczeń w nieważnych obrzędach jest jak leczenie gangreny plastrami.
Prawdziwa odnowa – jak przypomina św. Pius X w Pascendi Dominici gregis – wymaga powrotu do integralnej doktryny katolickiej, ważnych sakramentów i autentycznego kultu, a nie estetyzujących pielgrzymek po zgliszczach modernistycznej religijności.
Za artykułem:
Gen Z students swap ‘pints for pews’ visiting 40 churches and counting (ewtnnews.com)
Data artykułu: 03.02.2026








