Portal EWTN News relacjonuje (26 stycznia 2026) rytuał pseudoad limina biskupów Portoryko w strukturach okupujących Watykan. „Pielgrzymka” – jak nazywa ją źródło – miała obejmować wizyty w „różnych dykasteriach”, modlitwy przy grobach apostołów oraz spotkanie z uzurpatorem Leontiusem XIV. Komentowany artykuł, podszyty naiwnością wobec schizmatyckiej struktury, przemilcza dogmatyczne implikacje tego widowiska.
Dekonstrukcja faktów: niekanoniczna parodia sakramentu jedności
„Podczas ad limina apostolorum biskupi odnowili komunię ze Stolicą Piotrową” – twierdzi autor.
To twierdzenie jest teologicznym absurdem. Prawdziwe visitatio ad limina (odwiedziny progów apostolskich), ustanowione przez Sykstusa V (Romanus Pontifex, 1585), wymaga ważnie wybranego papieża i biskupów w łączności z Nieomylnym Magisterium. Tymczasem:
- „Papież” Leon XIV to uzurpator bez ważnej elekcji, kontynuujący apostazję Vaticanum II (por. św. Pius X, Lamentabili sane, 1907, potępienie tezy 52).
- Biskupi Portoryko uczestniczący w tym „spotkaniu” to w większości wyświęceni po 1968 r., co podważa ważność ich święceń (św. Pius V, Quo primum, sakramentalna forma).
Jak zauważył kard. Alfredo Ottaviani w liście do Pawła VI (1969): „Nowe święcenia pozbawione materii i formy są nieważne – konsekratorzy bez intencji czynią z naszych kapłanów jedynie aktorów”.
Język zdrady: eklezjalne eufemizmy jako narzędzie relatywizacji
Artykuł operuje słownictwem typowym dla neo-kościelnej nowomowy:
„Odnowienie komunii… duchowe umocnienie… synodalny Kościół misyjny”
Terminy te, oderwane od swego katolickiego znaczenia, służą kamuflowaniu apostazji. Communio (jedność) w rozumieniu Tradycji wymaga przyjęcia całej Wiary (św. Robert Bellarmin, De Romano Pontifice), nie zaś rytualnego „dialogu” z heretykami. Tymczasem:
- „Synodalność” to kodowa nazwa kolegialistycznej rewolty przeciw władzy papieskiej (potępiona przez Piusa VI w Auctorem fidei, 1794).
- „Misja” w ustach modernistów oznacza propagandę ekumenizmu, nie zaś nawracanie pogan (por. św. Pius X, Pascendi, potępienie tezy 15).
Jak ostrzegał papież św. Pius X: „Moderniści używają katolickich słów, by przemycać rewolucyjne treści” (Encyklika Pascendi dominici gregis).
Teologiczne bankructwo: ad limina bez Ofiary i Wiary
Historyczne ad limina miały charakter sakramentalno-jurysdykcyjny:
- Złożenie sprawozdania o stanie diecezji (kan. 340 KPK 1917)
- Zawierzenie apostolskiego urzędu przez uczestnictwo w papieskiej Mszy św.
- Potwierdzenie wierności doktrynie przez Professio fidei
W relacjonowanym widowisku:
- Brak wzmianki o Mszy Świętej (jedyna Ofiara przebłagalna), zastąpionej „modlitwami” o nieokreślonym charakterze.
- Brak doktrynalnego rozliczenia – dyskusje skupiały się na „rodzinie i gender”, nie zaś na obronie depozytu Wiary.
Antypapież Leon XIV – zgodnie z duchem apostazji – powtarza błąd „duchowej komunii bez dogmatycznej jedności”, potępiony już przez Grzegorza XVI w Mirari vos (1832).
Symptomat destrukcji: od soborowego „aggiornamento” do totalnej apostazji
Opisywana ceremonia jest logicznym owocem Vaticanum II:
- Likwidacja Świętego Oficjum (1965) zniszczyła strażnika doktryny, zastępując go „dykasteriami dialogu”.
- Nowa „misja” Kościoła – według Gaudium et spes 1 – to „towarzyszenie światu”, nie zaś jego nawracanie.
Jak trafnie diagnozował abp Marcel Lefebvre w 1976 r.: „Rzym przestał być stolicą katolicyzmu, stał się laboratorium rewolucji”. „Ad limina” bez Piotra to jedynie teatr pozorów, gdzie:
- „Biskupi” bez władzy spotykają „papieża” bez tytułu.
- „Komunia” sprowadza się do uścisków dłoni, nie zaś wspólnoty wiary.
W obliczu tej antykatolickiej parodii, wierni muszą pamiętać słowa Piusa XI: „Pokój Chrystusa tylko w Królestwie Chrystusowym” (Quas primas, 1925). Jedyna prawdziwa komunia możliwa jest dziś jedynie w katolickich enklawach wiernych Tradycji.
Za artykułem:
What happens when the world’s bishops arrive in Rome for ‘ad limina’ visits (ewtnnews.com)
Data artykułu: 26.01.2026








