Portal EWTN News (23 stycznia 2026) relacjonuje wypowiedzi Georga Gänsweina, byłego współpracownika uzurpatora Ratzingera, który określił rządy obecnego okupanta Stolicy Piotrowej jako powrót do „normalności”. Ten kurialista, pełniący funkcję „nuncjusza” w krajach bałtyckich, w wywiadzie stwierdził: „atmosfera zmieniła się na lepsze” pod rządami Leona XIV, dodając, iż „wiara i Duch Święty rzeczywiście działają”. Tego rodzaju retoryka demaskuje głęboką teologiczną schizofrenię posoborowej sekty, która porzuciwszy niezmienną doktrynę katolicką, fetyszyzuje powierzchowne gesty jako oznaki „odnowy”.
Teatr normalności w państwie-widmo
Gänswein, określany przez portal jako „arcybiskup”, zachwyca się rzekomą „normalnością powracającą do Watykanu”. Tym samym język posoborowej biurokracji ujawnia swój inherentny antychrześcijański charakter – to, co nazywają „normalizacją”, jest w istocie dalszą instytucjonalizacją apostazji. Jak zauważył Pius XI w encyklice Quas Primas: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi – […] cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa” (nr 18). Tymczasem neo-kościół, porzuciwszy społeczną władzę Chrystusa Króla, redukuje „normalność” do biurokratycznej poprawności.
Augustiański duch czy modernistyczny miraż?
Wychwalanie przez Gänsweina „augustiańskiego ducha” rzekomego „papieża” Leona XIV stanowi szczególną profanację doktryny Doktora Łaski. Św. Augustyn w Państwie Bożym jednoznacznie nauczał, że „poza Kościołem nie ma przebaczenia grzechów” (XXI,27), podczas gdy cała struktura posoborowa buduje się na herezji ekumenizmu i wolności religijnej potępionych w Syllabusie Piusa IX (zob. punkty 15-21). Gdy kurialista mówi o „radośnym i przekonującym głoszeniu wiary”, należy zapytać: jakiej wiary? Wiary w człowieka i jego „godność” – jak głosiła konstytucja Gaudium et spes – czy wiary w Boga-Człowieka, Króla narodów?
Synodalna droga do apostazji
W części dotyczącej niemieckiej Synodalnej Drogi, Gänswein przyznaje, że „wiele żądań Synodalnej Drogi prowadzi z dala od wiary”, dodając jednak, że „nie ma wątpliwości, że istnieje potrzeba zmiany i reformy niektórych rzeczy”. To klasyczny przykład modernistycznej dialektyki stosowanej już przez antypapieża Jana XXIII podczas przemówienia inaugurującego pseudo-sobór: potępia się skrajności, by zachować pozory ortodoksji, jednocześnie utrzymując rewolucyjny kierunek. Św. Pius X w Lamentabili potępił podobne zabiegi, wskazując na błąd mówiący, że „dogmaty nie są prawdami pochodzenia Boskiego, ale interpretacją faktów religijnych” (punkt 22).
Teologiczna zapaść w słowach i milczeniach
Najwymowniejsze w całym wywiadzie są nie tyle wypowiedziane kłamstwa, co strategiczne milczenia. Brak jakiejkolwiek wzmianki o:
- Konieczności publicznego kultu Chrystusa Króla jako fundamentu prawdziwej normalności społecznej
- Prawdziwej Ofierze Mszy Świętej – jedynej skutecznej wobec obecnego kryzysu
- Historycznej ciągłości apostolskiej zerwanej przez nieważne święcenia posoborowe
Gänswein, wychwalając „jasną linię w głoszeniu wiary” przez uzurpatora, nie podaje ani jednego konkretnego przykładu powrotu do przedsoborowej doktryny. To perfidne wykorzystanie katolickiej terminologii dla maskowania trwającej rewolucji doskonale wpisuje się w definicję modernizmu jako „syntezy wszystkich herezji” podaną przez św. Piusa X w Pascendi.
„Norma wiary jest jedna, niezmienna i dla wszystkich obowiązująca” – ogłosił Pius IX w Syllabusie (punkt 22).
Tymczasem neo-kościół, któremu służy Gänswein, zastąpił tę normę kultem zmiennej „atmosfery” i subiektywnych odczuć. Gdy mówi on o „powrocie do głębienia wiary”, w istocie chodzi o dalsze pogłębianie apostazji poprzez inkulturację błędów. Prawdziwy Kościół katolicki trwa nieprzerwanie w wiernych zachowujących pełnię Tradycji, odrzucających fałszywe sakramenty i antypasterskie rządy okupantów Watykanu.
Za artykułem:
Archbishop Gänswein: With Pope Leo, ‘normality’ is returning to the Vatican (ewtnnews.com)
Data artykułu: 23.01.2026








