Portal EWTN News (9 stycznia 2026) relacjonuje wypowiedź przewodniczącego Konferencji „Biskupów” Wenezueli, „arcybiskupa” Jesús González de Zárate, który określił sytuację kraju po amerykańskiej interwencji zbrojnej jako „napięty spokój”. W komunikacie nie padają żadne odniesienia do nadrzędności prawa Bożego nad polityką międzynarodową, ani do obowiązku poddania narodów pod panowanie Chrystusa Króla.
„Nowa informacja pojawia się każdego dnia […]. Musimy być roztropni i cierpliwi” – stwierdził „arcybiskup” González, wyrażając rzekomą neutralność wobec inwazji.
Demontarz faktów: Teologia wyparła historię
Opisane wydarzenia ukazują klasyczny mechanizm aggiornamento posoborowego: redukcja Kościoła do roli obserwatora „dynamicznie rozwijających się wydarzeń”. Podczas gdy Pius XI w Quas primas nauczał, że „królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi” (pkt. 18), współczesni hierarchyowie ograniczają się do mglistych wezwań do „przejrzystości” i „pokoju”. Brakuje jednoznacznego potępienia bezprawnej agresji – a przecież już Sobór Laterański V (1512) w konstytucji Pastor aeternus potępił władców „uzurpujących sobie prawo do rozstrzygania o losach narodów bez względu na prawo naturalne”.
Szczególnie wymowne jest przemilczenie statusu teologicznego tzw. prezydent Maduro. Pomimo jego jawnie marksistowskiego i antyklerykalnego charakteru, żaden z pseudobiskupów nie odważył się przypomnieć, że „rządy jawnych wrogów Kościoła są nielegalne ex opere operato” (Św. Robert Bellarmin, De Romano Pontifice).
Język apostazji: Humanitaryzm zamiast Ewangelii
Retoryka „arcybiskupa” González de Zárate stanowi modelowy przykład teologicznej zgnilizny posoborowia. Użycie frazy „napięty spokój” (hiszp. calma tensa) odsłania naturalistyczne przesunięcie semantyczne – zamiast mówić o grzechu narodowym i konieczności pokuty, mamy do czynienia z psychologizującą diagnozą społeczną.
Gdy zaś mowa o „7,9 milionach Wenezuelczyków, którzy opuścili swój kraj”, nie pada ani jedno wezwanie do nawrócenia ani wskazanie na duchowe przyczyny exodusu. To czysto socjologiczne ujęcie kłóci się z nauczaniem Leona XIII: „Narody upadają lub rozkwitają równolegle z ich wiernością lub niewiernością wobec Kościoła” (Humanum genus, 1884).
Bankructwo doktrynalne: Gdzie jest Król?
Najcięższym zarzutem jest całkowite pominięcie kwestii kluczowej: publicznego uznania królewskiej władzy Chrystusa nad Wenezuelą. „Biskup” powołuje-wprawdzie na „wielkie zasady społecznej nauki Kościoła”, ale w rzeczywistości chodzi o zdeformowaną wersję z Gaudium et spes. Prawdziwa doktryna katolicka głosi przecież: „Chrystusowi należy się władza nie tylko nad jednostkami, ale i nad społeczeństwami” (Pius XI, Quas primas, pkt. 18).
„Perspektywa Kościoła pokrywa się z wezwaniem papieża Leona XIV, aby ‘zagwarantować narodową suwerenność’ kraju” – twierdzi „arcybiskup”.
To zdanie obnaża całkowite zerwanie z Tradycją. Jakakolwiek „suwerenność narodowa” jest iluzoryczna bez uznania Christus Rex. Co więcej, wzmianka o „papieżu Leonie XIV” (fikcyjnym antypapieżu z sekty posoborowej) stanowi bluźnierczą próbę legitymizacji heretyckich struktur.
Symptom wielkiej apostazji: Kościół jako NGO
Opisywana reakcja wenezuelskiego episkopatu nie jest przypadkowa – to logiczny owac modernistycznej rewolucji. Gdy w 1907 r. Pius X w Lamentabili sane potępił tezę, że „Kościół nie może skutecznie bronić etyki ewangelicznej” (pkt. 63), przewidział właśnie tę chwilę: redukcję Mistycznego Ciała do roli biura humanitarnego.
Milczenie na temat:
- Świętokradzkich „msz” odprawianych dla uzurpatorów
- Obowiązku restauracji katolickiego porządku prawnego
- Grzechu narodowego dopuszczającego marksistowskie rządy
– wszystko to świadczy o całkowitej dezintegracji posoborowego pseudokościoła. Jak ostrzegał św. Pius X: „Moderniści są wrogami Krzyża Chrystusowego […] ich doktryna jest syntezą wszystkich herezji” (Pascendi dominici gregis, 1907).
Jedyną właściwą reakcją wierzących pozostaje więc odrzucenie tych struktur i powrót do niezmiennej Ofiary Mszy Świętej – jedynego źródła łaski zdolnej naprawić ten świat.
Za artykułem:
President of Venezuelan bishops’ conference: We are living in a ‘tense calm’ (ewtnnews.com)
Data artykułu: 09.01.2026








