Portal „Tygodnik Powszechny” (3 lutego 2026) zachwala organizowany w Nowohuckim Centrum Kultury festiwal teatralny dla dzieci, przedstawiając go jako niewinną „podróż do krainy wyobraźni”. Pod płaszczykiem rozrywki kryje się jednak systematyczne odciąganie młodych dusz od katolickich wartości, co stanowi jawny przejaw kulturowej apostazji charakterystycznej dla posoborowych struktur.
Edukacja przez pryzmat relatywizmu kulturowego
Organizatorzy forsują model wychowania oderwanego od transcendentnego porządku, proponując dzieciom „podróże” po krajach i kulturach prezentowanych jako równorzędne systemy wartości. Wystawa „Mapy. Obrazkowa podróż po lądach, morzach i kulturach świata” Aleksandry i Daniela Mizielińskich to typowy przykład naturalistycznej pedagogiki potępionej już w Syllabusie błędów Piusa IX (1864), który stanowczo odrzucał tezę, że „każdy człowiek jest wolny w przyjęciu i wyznawaniu tej religii, którą uzna za prawdziwą pod wpływem światła rozumu” (pkt 15).
„Zanurzymy się w oceanach i morzach, a także odwiedzimy parki narodowe – od Grenlandii po Komodo”
Ta pozornie niewinna zapowiedź ujawnia ducha synkretyzmu, gdzie przyroda i kultura ludzka stają się jedynymi punktami odniesienia. Brak jakiegokolwiek nawiązania do dzieła Stworzenia czy chrześcijańskiego dziedzictwa Europy nie jest przypadkowy – to świadomy zabieg mający utrwalić w dzieciach przekonanie, że świat istnieje bez Boga.
Protestanckie korzenie i duch buntu
Wybór repertuaru obnaża antychrześcijańskie inspiracje organizatorów. Postacie takie jak Pippi Långstrump (A. Lindgren) czy Dzieci z Bullerbyn wywodzą się z protestanckiego środowiska Szwecji, od wieków zwalczającego katolicyzm. Jak trafnie zauważył św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis, moderniści celowo promują „inną formę tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej” (pkt 18 Syllabusu), by rozmyć doktrynalną czystość.
Co szczególnie niepokojące, w programie zabrakło klasycznych pozycji katolickiej literatury dziecięcej jak Katechizm św. Piusa X czy Krzyżacy Sienkiewicza. Zamiast tego mamy „Koziołka Matołka w Afryce” – przykład absurdalnej groteski, która przez deformację rzeczywistości przygotowuje grunt dla relatywizmu moralnego.
Teatr jako narzędzie deformacji sumień
Pod hasłem „wyobraźnia jako przestrzeń wolności” kryje się rewolucyjna koncepcja wychowania, gdzie podmiotowość dziecka staje się ważniejsza niż obiektywne prawdy wiary. Tymczasem Sobór Trydencki w dekrecie De invocatione wyraźnie potępił „niebezpieczne nowości” w sztuce, które mogą prowadzić do błędnych interpretacji rzeczywistości nadprzyrodzonej.
Organizatorzy festiwalu całkowicie zignorowali bogactwo katolickiej tradycji teatralnej – dramaty misteryjne, moralitety czy hagiografie, które przez wieki kształtowały chrześcijańską wyobraźnię. Zamiast „Legendy o św. Krzysztofie” czy „Cudów Matki Bożej”, dzieciom serwuje się opowieść „jak zostać smokiem” – co przywodzi na myśl okultystyczne praktyki potępione w kanonie 2117 Codex Iuris Canonici z 1917 r.
Kulturowa apostazja w służbie globalizmu
Festiwal wpisuje się w szerszy projekt budowy „nowego człowieka” oderwanego od swoich korzeni. Wystawa o parkach narodowych („Którędy do Yellowstone?”) promuje neopogański kult przyrody, podczas gdy encyklika Quas primas Piusa XI jednoznacznie stwierdza: „Królestwo Zbawiciela Naszego […] obejmuje wszystkich ludzi” (1925).
Brak jakiejkolwiek wzmianki o świętych patronach podróżujących (św. Krzysztof, św. Brendan Żeglarz) czy katolickich misjonarzach to świadome wykluczenie Kościoła z przestrzeni publicznej. Tym samym organizatorzy realizują postulat masonerii zawarty w Syllabusie pkt 55: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła”.
W czasach gdy prawdziwy Kościół przeżywa prześladowania, tego typu inicjatywy stanowią duchowe niebezpieczeństwo dla młodych dusz. Jak przypomina dekret Lamentabili sane exitu św. Piusa X, „Obowiązek […] autorów katolickich ogranicza się wyłącznie do tych rzeczy, które przez nieomylny osąd Kościoła podane są do wierzenia jako dogmaty wiary” (pkt 22). Tymczasem festiwal w Nowej Hucie otwarcie łamie tę zasadę, forsując naturalistyczną wizję człowieka i świata.
Za artykułem:
Pomysł na ferie w Krakowie: Festiwal Teatrów dla Dzieci (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 03.02.2026








