Olimpiada jako ołtarz apostazji: „duchowe wsparcie” czy duchowa zdrada?
Portal Vatican News (3 lutego 2026) informuje o udziale „biskupa” Mariana Florczyka jako „kapelana” polskich sportowców podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie-Cortinie. Artykuł przedstawia tę działalność jako „duchowe wsparcie”, podkreślając wagę „wspólnoty, rozmowy i modlitwy” oraz rzekomą „więź sportu i wiary”. W rzeczywistości mamy do czynienia z kolejnym przejawem apostazji posoborowej sekty, która zamieniła ewangelizację na dialog, a królowanie Chrystusa na religijny relatywizm.
Naturalistyczna redukcja misji kapłańskiej
„Bp” Florczyk deklaruje: „My z tymi ludźmi po prostu mamy być; aby ich wysłuchać, pomodlić z tymi, którzy są wierzący i tego pragną”. To zdanie demaskuje całkowite odejście od katolickiej koncepcji kapłaństwa. Kapłan prawdziwego Kościoła nie „jest” po to, by słuchać, lecz by nauczać, sprawować Ofiarę i prowadzić dusze do zbawienia. „Kapłan stoi na miejscu samego Chrystusa” (Sobór Trydencki, sesja XXIII, kan. 7) – nie zaś jako terapeuta czy animator wspólnoty.
Bluźniercze równanie wiary z sportem
Artykuł powtarza modernistyczny sofizmat: „Więź sportu i wiary jest bardzo mocna” oraz „chrześcijaństwo ma na uwadze człowieka i jego wzrost”. To jawne zaprzeczenie encykliki Piusa XI Quas primas, która stanowi: „Panowanie Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa” (nr 17). Sport – jako działalność czysto naturalna – nie może być stawiany na równi z nadprzyrodzonym porządkiem łaski.
„Wiara, jak i sport bazują na naturze człowieka”
To zdanie to czysty modernizm potępiony w dekrecie Lamentabili św. Piusa X (propozycja 22). Wiara jest cnotą teologalną, darem nadprzyrodzonym, podczas gdy sport należy do sfery naturalnej. Równanie tych porządków to bałwochwalcze uwznioślenie stworzenia.
Milczenie o obowiązku ewangelizacji
W całym artykule brak jakiejkolwiek wzmianki o konieczności nawrócenia sportowców niewierzących, powrotu grzeszników do stanu łaski czy obowiązku publicznego wyznawania wiary. To milczenie jest wymowne – posoborowa sekta porzuciła nakaz Chrystusa: „Idąc na cały świat, nauczajcie wszystkie narody” (Mk 16,15 Wlg), zastępując go dialogiem i „towarzyszeniem”.
Symptom apostazji posoborowej
Obecność „kapelana” na igrzyskach – tych współczesnych arenach pogańskiego kultu ciała i narodowego bałwochwalstwa – to nie „duchowe wsparcie”, lecz teatralna inscenizacja religijności. Gdy prawdziwi kapłani są prześladowani, a miliony dusz toną w herezji, „duchowni” nowej sekty bawią się w duszpasterstwo olimpijskie, zdradzając swoje powołanie.
„Każda władza zostanie Mu dana na niebie i na ziemi, aż położy nieprzyjaciół pod nogi swoje” (1 Kor 15,25 Wlg) – przypomina św. Paweł. XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie to kolejny akt buntu przeciw Królowi Wszechświata, a udział w nich jako „kapelan” to współudział w tym bluźnierstwie.
Za artykułem:
Bp Florczyk: kapelan na igrzyskach – duchowe wsparcie sportowców (vaticannews.va)
Data artykułu: 03.02.2026








