Sekularystyczny program przedszkolny w Kolorado jako narzędzie dyskryminacji katolików
Portal EWTN News relacjonuje spór prawny dotyczący wykluczenia katolickich przedszkoli z uniwersalnego programu przedszkolnego (UPK) w Kolorado. „Prokurator generalny USA wezwał Sąd Najwyższy, aby powstrzymał Kolorado przed wykluczaniem katolickich szkół z państwowego programu powszechnego przedszkola” – informuje artykuł z 3 lutego 2026 roku. Choć pozornie chodzi o „równy dostęp”, rzeczywistość odsłania systematyczną dyskryminację instytucji wiernych katolickiej doktrynie.
Ideologiczne przesłanie pod płaszczykiem „równości”
„Colorado’s exemptions allow differential treatment for some groups, e.g., low-income families or disabled children, but not others.”
Państwowy program UPK udziela wyjątków od wymogów „równościowych” dla szkół świeckich, jednocześnie odmawiając analogicznej taryfy ulgowej szkołom religijnym. Jak wskazuje memoriał prokuratora generalnego: „Kolorado nie może twierdzić, że pozwolenie katolickim przedszkolom na stosowanie preferencji opartych na katolickich nauczaniach dotyczących orientacji seksualnej i tożsamości płciowej w wyjątkowy sposób podważyłoby jego prawo”.
To klasyczny przykład legislacyjnego sofizmatu – stworzenie pozorów neutralności, podczas gdy w rzeczywistości mamy do czynienia z systemowym wykluczeniem instytucji broniących obiektywnego porządku moralnego. Już Pius XI w encyklice Divini Illius Magistri przestrzegał przed taką „fałszywą koncepcją wolności”, która „przyznaje obywatelowi swobodę pisania i publikowania w sprawach religijnych, do czego nie ma żadnego prawa” (pkt 34).
Zatrute źródło „praw człowieka”
W całym sporze uderza przyjęcie przez strony katolickie błędnych założeń liberalnej koncepcji „praw człowieka”. Nick Reaves z organizacji Becket stwierdza: „Państwo określa program jako »uniwersalny«, a następnie zakazuje uczestnictwa rodzinom i szkołom religijnym z powodu ich wiary”. Tymczasem prawdziwy uniwersalizm – zgodnie z nauczaniem Piusa XI w Quas Primas – może istnieć jedynie w Królestwie Chrystusa Króla, gdzie „jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”.
Walka o „dostęp do funduszy” w ramach programu, który z założenia narzuca relatywistyczne standardy, jest strategicznie samobójcza. Jak nauczał św. Pius X w encyklice Vehementer nos: „Kościół i państwo mają prawny obowiązek współpracy dla dobra tego samego ludzkiego społeczeństwa, jednak bez wzajemnego mieszania się w sprawy sobie właściwe” (pkt 3). Udział w takich programach stanowi de facto akceptację świeckiej jurysdykcji nad domeną ściśle religijną.
Kryzys autorytetu w posoborowej pseudo-hierarchii
Arcybiskupstwo Denver, reprezentowane przez Scotta Elmera, deklaruje: „Nasze przedszkola istnieją, aby pomagać rodzicom, którzy chcą edukacji zakorzenionej w katolickiej wierze dla swoich dzieci”. Tymczasem samo uznanie przez „arcybiskupstwo” jurysdykcji świeckich sądów w tej sprawie zdradza teologiczną schizofrenię posoborowych struktur.
Prawdziwy Kościół Katolicki – jak przypomina bulla Piusa IV In Sacrosancta – „nie może być sądzony przez żadną władzę świecką w sprawach dotyczących wiary i dyscypliny kościelnej”. Zaangażowanie zaś „Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych” w sprawę jedynie uwidacznia ich funkcjonalne podporządkowanie liberalnemu porządkowi prawnemu, sprzecznemu z katolicką doktryną o społecznym panowaniu Chrystusa.
Teologiczne konsekwencje kompromisu
Sedno problemu wykracza poore kwestie prawne. Jak trafnie zauważył kard. Alfredo Ottaviani w Doktrynie Katolickiej o państwie i społeczeństwie świeckim: „Wszelkie odstępstwo od zasady, że państwo musi oficjalnie uznać religię katolicką, prowadzi do relatywizmu religijnego i ostatecznie do ateizmu państwowego”.
Próby „dostosowania” katolickiej edukacji do wymogów programów państwowych – nawet pod pozorem „równości” – stanowią zdradę misji Kościoła. Już Sobór Trydencki w dekrecie Cum adolescentium aetas podkreślał, że edukacja katolicka musi „strzec młodzieży przed zatrutym oddechem sekciarstwa”. Tymczasem uczestnictwo w programie narzucającym relatywizm moralny jest równoznaczne z otwarciem bram dla tegoż zatrutego oddechu.
Sprawa koloradzkich przedszkoli odsłania szerszy problem: systematyczną erozję katolickiej tożsamości w strukturach poddających się świeckim regulacjom. Jak przestrzegał Pius XI w Divini Redemptoris: „Kościół nie może zgodzić się na żaden układ, który oznaczałby akceptację zasad sprzecznych z jego Boską konstytucją” (pkt 57).
Za artykułem:
U.S. solicitor general backs Colorado Catholics in dispute over universal preschool program (ewtnnews.com)
Data artykułu: 03.02.2026








