Grupa studentów uczestniczących w tradycyjnej katolickiej mszy z "księdzem" Matthew Harrisonem na ołtarzu ze śniegu w High Point University.

Studenci uczestniczą w „mszy” na śnieżnym ołtarzu w diecezji Charlotte

Podziel się tym:

Portal LifeSiteNews informuje o wydarzeniu z High Point University w Północnej Karolinie, gdzie ponad 60 studentów uczestniczyło w „mszy” przy świecach na ołtarzu uformowanym ze śniegu. Inicjatywa, opisana jako przejaw „duchowości”, została zorganizowana przez tamtejsze duszpasterstwo kampusowe pod przewodnictwem „księdza” Matthew Harrisona z diecezji Charlotte. Wydarzenie miało miejsce pomimo udzielonej przez „biskupa” Michaela Martina dyspensy od uczestnictwa w niedzielnej „mszy” z powodu obfitych opadów śniegu.


Teologiczna nieprawomocność i profanacja świętości

„Ołtarz, na którym składa się Najświętszą Ofiarę, powinien być stały i konsekrowany, z kamienia naturalnego” – przypomina dekret Świętego Oficjum z 12 września 1898 roku. Tymczasem śnieżny konstrukt, nawet jeśli wykonany z pobożnych intencji, stanowi rażące naruszenie przepisów liturgicznych. Już sam fakt, że „ksiądz” Harrison przystał na taką formę celebracji, demaskuje całkowite zerwanie z katolicką teologią kultu. Ołtarz nie jest meblem, lecz miejscem Ofiary Krzyżowej – jego materialna trwałość symbolizuje niezmienność Wiary.

„Uczestnictwo w «mszy» na śnieżnym ołtarzu to nie akt heroicznej pobożności, lecz przejaw sentymentalnego naturalizmu”

Kontekst apostazji diecezji Charlotte

Wydarzenie należy rozpatrywać w świetle niedawnych posunięć „biskupa” Martina, który:

  • Zakazał stosowania balasek i klęczników do Komunii Świętej (co narusza kanon 1184 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r.)
  • Zamknął kilka ośrodków celebrujących Mszę Trydencką
  • Udzielał absurdalnych dyspens od uczestnictwa w „mszy” dla nielegalnych imigrantów pod pretekstem obawy przed deportacją

„Biskup” Martin konsekwentnie realizuje program aggiornamento, gdzie centralnym punktem nie jest kult Boga, lecz ludzkie emocje i „wspólnotowe doświadczenie”.

Śnieżna kaplica jako symptom kryzysu

Opisywana inicjatywa wpisuje się w szerszy trend liturgicznej kreatywności, gdzie:

  1. Materia sakramentów traktowana jest instrumentalnie (ołtarz ze śniegu, który „stoi aż się stopi”)
  2. Pobożność zastępowana jest spektaklem („msza przy świecach” w zimowej scenerii)
  3. Posłuszeństwo rubrykom zostaje podporządkowane „wrażeniom młodzieży”

Jak zauważył św. Pius X w encyklice Pascendi: „Moderniści wszystko sprowadzają do człowieczeństwa, tak jakby religia nie była dziełem Boga, lecz człowieka”. W tym przypadku nawet oprawa „mszy” została podporządkowana meteorologicznym okolicznościom, a nie transcendentnemu charakterowi liturgii.

Fałszywa eklezjologia „wspólnoty”

Instagramowy post duszpasterstwa kampusowego zawiera znamienne sformułowanie: „Jesteśmy tak wdzięczni za tę wspólnotę i takie chwile”. To kwintesencja posoborowej eklezjologii, gdzie Kościół sprowadzony został do grupy wzajemnej adoracji, a nie Mistycznego Ciała Chrystusa. W katolickiej perspektywie wspólnota jest owocem uczestnictwa w Ofierze Ołtarza – nie zaś celem samym w sobie. Tymczasem w High Point mamy do czynienia z dokładnym odwróceniem tej hierarchii.

„Studenci «stworzyli kaplicę», podczas gdy prawdziwy Kościół jest dziełem Boga, nie zaś ludzkich rąk”

Notre Dame – echo modernistycznej zarazy

Żywiołowe reakcje na podobne wydarzenie na University of Notre Dame (gdzie 1600 osób uczestniczyło w „mszy” w lodowej kaplicy) dowodzą, jak głęboko infiltracja dotknęła nawet instytucje o katolickiej historii. Śpiewanie „In the Bleak Midwinter” w takich okolicznościach to czysta ironia – utwór mówiący o „dostatku” ofiarowanym Chrystusowi kontrastuje z duchowym ubóstwem celebracji na śniegu.

Sedno problemu: utrata sacrum

Całe zdarzenie demaskuje fundamentalny problem posoborowia: utratę poczucia świętości na rzecz «dostępności» i «kreatywności». Gdy:

  • Ołtarz staje się śnieżną rzeźbą
  • Komunia przyjmowana jest na stojąco
  • Dyspensa udzielana jest ze względu na strach przed władzą cywilną (a nie zbawienie dusz)

– wówczas mamy do czynienia nie z Kościołem Chrystusowym, lecz z humanitarną organizacją, która sakramenty zamieniła w narzędzia socjotechniki.

„Ecclesia Dei» (Kościół Boży) to nie plac zabaw dla studentów architektury krajobrazu, lecz oblubienica Chrystusa, dla której «oblubieniec swój uczynił z drzewa Libanu kolumnę» (Pnp 5,15 Wlg)” – przypominał Pius XI w Quas Primas. Tymczasem w Charlotte i South Bend widzimy karykaturę katolicyzmu, gdzie zimowa sceneria zastąpiła złoto tabernakulum, a śnieżna bryła – konsekrowany ołtarz.


Za artykułem:
University students attend outdoor Mass at chapel built out of snow in Charlotte diocese
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 04.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.