Technokratyczna hybryda czy miejsce kultu? Modernistyczna „arka” w Neratovicach
Komunistyczna antyteza versus posoborowa utopia
Komentowany artykuł portalu EWTN (8 stycznia 2026) przedstawia plan budowy modernistycznej konstrukcji w Neratovicach – miasta założonego przez reżim komunistyczny jako przestrzeń „wolna od kościołów”. Paradoksalnie, współczesna realizacja nazywana „Kościołem Świętej Trójcy” zdaje się kontynuować tę samą rewolucyjną logikę, zastępując jednak marksistowski materializm dialektyczny technokratycznym synkretyzmem. Projekt architekta Zdeňka Fránka, inspirowany rzekomo arką Noego, w istocie stanowi anatomiczny preparat posoborowej duchowej zapaści – redukcji sacrum do funkcjonalistycznej instalacji.
„Kościół zaprojektowany przez Zdeňka Fránka składać się będzie z 520 drukowanych w 3D modułów, tworząc falistą strukturę o funkcji akustycznej” – czytamy w relacji.
Już samo określenie „moduły” oraz odniesienie do technologii 3D demaskuje ontologiczną pustkę całego przedsięwzięcia. Jak zauważył Pius XI w Quas primas: „Im więcej najsłodsze Imię naszego Odkupiciela niegodziwym milczeniem się pomija na międzynarodowych zebraniach i w parlamentach, tym głośniej wyznawać Je należy” (QP, §31). Tymczasem tu mamy do czynienia z odwrotnością – technologicznym fetyszem przesłaniającym istotę kultu.
Teologiczny wandalizm pod płaszczem ekologii
Rzekoma „innowacyjność” projektu przejawia się w takich elementach jak „zielony dach nawadniany zbiornikami retencyjnymi” czy „park z placem zabaw”. Ten ostatni szczegół jest symptomatyczny – redukcja przestrzeni sakralnej do centrum rekreacyjnego, gdzie miejsce adoracji zajmuje rozrywka. W encyklice Lamentabili sane exitu św. Pius X potępił podobne próby zastąpienia nadprzyrodzoności naturalizmem: „Nauka chrześcijańska była z początku żydowską, lecz na skutek stopniowego rozwoju stała się najpierw Pawłową, następnie Janową, aż wreszcie grecką i powszechną” (§60).
Przywołanie postaci kardynała Josefa Berana jako patrona przedsięwzięcia to kolejny przejaw historycznego rewizjonizmu. Choć prześladowany przez komunistów, hierarcha ten należał do tego samego modernizującego się episkopatu, który później przyjął soborową rewolucję. Jego beatyfikacja – prowadzona przez posoborowe struktury – nie może stanowić wzoru dla katolików trwających przy niezmiennej doktrynie.
Masoneria technologicznego zbawienia
Architektura sakralna zawsze wyrażała hierarchię bytów – od materialnych fundamentów po strzeliste wieże symbolizujące dążenie do nieba. Tymczasem projekt Fránka świadomie łamie tę zasadę poprzez:
- „Arkadową strukturę” pozbawioną wyraźnego kierunku wertykalnego
- Dominację horyzontalnych linii
- Całkowity brak tradycyjnych elementów (ołtarz, prezbiterium, tabernakulum)
Jak trafnie zauważył Pius IX w Syllabus errorum: „Kościół jest wrogiem postępu nauk przyrodniczych i teologicznych” (pkt 57). Nie chodzi tu bynajmniej o rozwój jako taki, lecz o podporządkowanie rzeczy świętych logice technokratycznej utopii. W tym kontekście użycie druku 3D – technologii z natury powtarzalnej i modularnej – stoi w jaskrawej sprzeczności z katolickim pojmowaniem kościoła jako domu Boga żywego (2 Kor 6:16).
„Projekt ma być finansowo zrównoważony” – podkreśla administrator miejscowej „parafii” Piotr Kováč.
To zdanie streszcza całą tragedię posoborowej mentalności – ekonomia przedkładana nad teologię, rachunek kosztów nad zasadę soli Deo gloria. Gdy św. Jan Vianney budował Ars, nikt nie pytał o „zwrot z inwestycji” – wiedziano, że chwała Boża jest wartością samą w sobie.
Schizma w schizmie
Zaangażowanie Archidiecezji Praskiej – struktur całkowicie podległych posoborowej rewolucji – nadaje całemu przedsięwzięciu charakter parodii autentycznego kultu. Brakuje tu najistotniejszych elementów:
- Wzmianki o Najświętszej Ofierze jako centrum życia kościelnego
- Odwołania do funkcji tabernakulum
- Zakreślenia hierarchii przestrzeni sakralnej
Jak nauczał św. Pius X: „Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie na sumie prawdopodobieństw” (Lamentabili, §25). Tymczasem projekt neratowicki jest kwintesencją relatywizacji – mieszaniną ekologii, technologii i pseudosakralnej scenografii, gdzie miejsce dogmatu zajmuje „ambicja zmiany fundamentów budownictwa” (jak to ujmuje Forbes).
Patronat europosła Tomáša Zdechovského – polityka zaangażowanego w posoborowy establishment – dowodzi, że całe przedsięwzięcie służy przede wszystkim legitymizacji modernistycznego status quo poprzez tworzenie medialnych sensacji. Jak trafnie zauważył Lefebvre w 1987 roku: „Moderniści potrzebują widowisk, by ukryć doktrynalną pustkę”.
Podsumowanie: Arka bez zbawienia
Historyczny kontekst Neratovic – miasta stworzonego by być „wolnym od kościołów” – ironicznie spełnia się w tym projekcie. Powstaje bowiem budowla, która:
- Nie jest kościołem w katolickim rozumieniu (brak teologicznego fundamentu)
- Służy celom pozareligijnym (ekologia, technologia, turystyka)
- Legitymizuje apostazję posoborowych struktur
W świetle niezmiennej doktryki katolickiej, neratowicka „arka” jest pływającą trumną dla resztek wiary w tych ziemiach. Jak zapowiedział Chrystus Król: „Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje” (Mt 12:25). Opisywany projekt to właśnie owoc takiej wewnętrznej dezintegracji – próba zastąpienia Krzyża technokratyczną zabawką.
Za artykułem:
Czech town may build world’s largest 3D-printed church in historic reversal (ewtnnews.com)
Data artykułu: 08.01.2026








