Synkretyzm klauzury i kultu popularności
Portal EWTN News (29 stycznia 2026) przedstawia relację o hiszpańskiej „zakonnicy” Marcie González Cambronero z „klauzurowego” zgromadzenia benedyktynek w Sahagún, która zdobyła popularność jako „influencerka” na platformach społecznościowych. Według artykułu, „s. Marta” posiada ponad 193 000 obserwatorów na TikToku i 173 000 na Instagramie, a jej kanał YouTube przekroczył 100 000 subskrybentów. „Zapraszam, byście odkryli źródło mojego szczęścia i to, co wypełnia moje codzienne życie” – deklaruje w jednym z filmików. Już to zdanie ujawnia radykalną sprzeczność z duchem prawdziwego życia zakonnego, które w myśl Reguły św. Benedykta i niezliczonych dokumentów Magisterium (np. Pius XII, Sponsa Christi) wymaga ucieczki od świata (fuga mundi), a nie jego zapraszania do klauzury przez ekrany smartfonów.
„Dedykuję jeden dzień w tygodniu na ten apostolat, bo to też jest rodzaj pracy” – tłumaczy „s. Marta”, powołując się na benedyktyńską zasadę „ora et labora”.
To jawne nadużycie świętej reguły! Św. Benedykt nakazywał pracę fizyczną i umysłową służącą utrzymaniu wspólnoty, a nie tworzenie treści cyfrowych dla masowej rozrywki. Jak pisze Dom Prosper Guéranger w „Instytucjach Liturgicznych”: „Prawdziwy mnich szuka samotności, by lepiej słuchać Boga, nie by stawać się heroldem własnych czynów”. Tymczasem „s. Marta” planuje treści „w oparciu o cztery filary”, prowadzi „ankietę wśród obserwujących” i celebruje zdobycie „plakietki YouTube”. To nie apostolat, lecz cyfrowa próżność w habicie, sprzeczna z ślubem ubóstwa i pokory.
Teologia powołania zredukowana do coachingu życiowego
Artykuł przedstawia rady „s. Marty” dla osób rozeznających powołanie. Zaleca im: „Najpierw modlitwę, oczywiście. Potem… nie przejmować się, nie frustrować”. Brak tu jakiejkolwiek wzmianki o niezbedności kierownictwa duchowego, roli łaski uświęcającej czy nieomylnych kryteriów rozeznania podanych przez Kościół. Zamiast tego mamy psychologizujące frazy: „Bóg wchodzi w równanie znalezienia swojego miejsca na świecie”. To czysty modernizm! Jak uczy Pius X w Pascendi: „Moderniści mieszają porządek naturalny z nadprzyrodzonym, redukując wiarę do subiektywnego uczucia”.
Szokujące są jej „rady” dla rodziców: „Najbardziej przeciwni powołaniom nie są ateiści, lecz rodzice chodzący co niedzielę do kościoła”. To perfidne odwrócenie katolickiej hierarchii wartości! Prawdziwie wierzący rodzice – jak św. Monika czy bł. Luigi Beltrame Quattrocchi – zawsze wspierają wolę Bożą, podczas gdy „liberałowie” (jak ich nazywa „s. Marta”) aprobują każdy wybór w imię fałszywie pojętej wolności. Ta teza to atak na katolickie rodziny, którym się wmawia, że praktykowanie wiary prowadzi do „braku zrozumienia” powołania dzieci.
„Sundays” – filmowa apoteoza dezintegracji rodzinnej
Artykuł promuje film „Sundays”, rzekomo „ukazujący doświadczenia wielu młodych kobiet”. Jego fabuła – jak czytamy – „bada powołanie religijne poprzez historię 17-letniej Ainary, która porzuca plany na przyszłość, by zostać klauzurową zakonnicą, wywołując kryzys w rodzinie”. „S. Marta” deklaruje: „Słyszałam wiele pozytywów o tym filmie… Mam nadzieję poczuć więź z tą historią”.
„Rodzice nie potrafią zrozumieć jej decyzji” – mówi opis filmu, sugerując, że powołanie zakonne jest źródłem rodzinnych tragedii.
To jawna herezja! Jak uczy św. Tomasz z Akwinu (Summa Theologiae II-II, q. 189): „Powołanie zakonne jest najwyższym dobrem dla osoby i jej rodziny, gdyż prowadzi do doskonałej miłości Boga”. Kościół zawsze czcił rodziców świętych zakonnic – jak św. Scholastyki czy św. Teresy z Avili – którzy wspierali decyzje dzieci. Promocja filmu ukazującego powołanie jako przyczynę „kryzysu” to zdrada misji apostolskiej i przyzwolenie na secularistyczną narrację.
Edukacja jako „niebezpieczeństwo” dla powołania?
W wywiadzie pada szokująca teza: „Zaleca się młodym kobietom, które czują powołanie, by nie podejmowały studiów przed decyzją… To może być niebezpieczne”. „S. Marta” tłumaczy: „Grozi zaniedbaniem powołania… Znam kobiety 50+, które żałują, że najpierw wyszły za mąż”.
To jawne pogwałcenie nauki Kościoła o harmonii między wiarą a rozumem! Jak przypomina Leon XIII w Aeterni Patris: „Studia wyzwolone są przygotowaniem do życia kontemplacyjnego”. Św. Albert Wielki, św. Teresa Benedykta od Krzyża czy św. Jan Paweł II (Karol Wojtyła) pokazali, że głębokie wykształcenie nie tylko nie przeszkadza, ale ubogaca życie duchowe. Sugerowanie, że studia „zagłuszają powołanie”, to promocja fideizmu potępionego przez Sobór Watykański I (konst. Dei Filius).
Cyfrowa próżność w służbie synkretyzmu
Artykuł próbuje ukryć niebezpieczeństwa tego „apostolatu” pod pozorem „powołań, które dzięki niemu powstały”. Wspomina o jednej osobie, która wstąpiła do „klasztoru”, i kilku innych „rozeznających”. Ale czy to usprawiedliwia łamanie klauzury? Św. Pius X w Vehementer Nos ostrzegał: „Najgorsze szkody czyni się, gdy pod pozorem dobra wprowadza się nieład w dyscyplinę”.
„S. Marta” przyznaje, że obawiała się „jak pogodzić to z życiem benedyktyńskim”, ale „przełożona” ją zachęciła. To dowód na całkowitą degrengoladę posoborowych „zgromadzeń”, które – jak uczy Pius XII w Sacra Virginitas – „powinny strzec świętej ciszy i odseparowania od świata”. Tymczasem „s. Marta” z dumą pokazuje detaily życia zakonnego: „Czy habity mają metki, by się nie pomylić w pralni?”. To nie ewangelizacja, lecz tanie wystawiennictwo sakralnego folkloru dla rozrywki mas.
Wnioski: Instagramowa apokalipsa
Opisany przypadek to nie „nowa ewangelizacja”, lecz symptom agonii posoborowego pseudo-kościoła. Jak prorokował św. Pius X: „Moderniści zniszczą nie wiarę – tę Bóg zachowa – ale dyscyplinę, wprowadzając ducha świata do świątyni” (Notre Charge Apostolique). „s. Marta” jest idealną ikoną tej apostazji: zamiast modlitwy – streaming; zamiast pokuty – lajki; zamiast kierownictwa duchowego – porady życiowe. Jej „apostolat” to parodia zakonnego powołania, gdzie „Królestwo Boże” (Łk 17,21) zastąpiono królestwem algorytmów. Jak ostrzegał Chrystus: „Biada, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówią” (Łk 6,26 Wlg). Prawdziwe zakony kontemplacyjne trwają w ukryciu, „umartwiając się z Chrystusem dla zbawienia dusz” (Kol 1,24 Wlg), nie zaś szukając poklasku tłumów. W czasach ostatecznej apostazji jedyną odpowiedzią wiernych pozostaje ucieczka do katakumb Tradycji i nieustanna modlitwa o przyjście Królestwa Chrystusa Króla.
Za artykułem:
Influencer nun: Parents most opposed to a religious vocation are not the most atheistic ones (ewtnnews.com)
Data artykułu: 29.01.2026








