Biskup w tradycyjnych szatach kościelnych stoi przed katedrą w momencie kontestowania niemieckiej drogi synodalnej, tło przedstawia symbolikę tradycyjnego katolicyzmu.

Biskup Pasawy kontestuje niemiecką synodalną rewolucję, lecz pomija sedno apostazji

Podziel się tym:

Biskup Pasawy kontestuje niemiecką synodalną rewolucję, lecz pomija sedno apostazji


Portal Opoka (5 lutego 2026) relacjonuje obszerne stanowisko „biskupa” Stefana Ostera z Pasawy, krytykującego uchwały tzw. niemieckiej drogi synodalnej. Choć hierarcha dostrzega „negatywne konsekwencje dla wiary”, jego diagnoza pozostaje więźniem posoborowych założeń, pomijając radix mali – odrzucenie niezmiennego depozytu wiary.

„Chociaż uznaje problemy strukturalne, takie jak klerykalizm i nadużywanie władzy, odrzuca jednak wniosek, zgodnie z którym moralność seksualna, celibat lub kwestia święceń kobiet są głównymi przyczynami nadużyć”

Syndrom reformatorskiego półśrodka

„Bp” Oster słusznie piętnuje próby „podważenia sakramentalnego charakteru kapłaństwa” oraz „zakwestionowanie katolickiej wizji człowieka”. Jednakże jego analiza grzęźnie w posoborowym paradoksie: uznając de facto nieomylność soborowych innowacji (DV, GS, UR), jednocześnie próbuje bronić elementów Tradycji. To klasyczny przejaw hermeneutyki ciągłości, potępionej przez Piusa IX w Syllabus Errorum (pkt 80).

Hierarcha przemilcza fakt, iż sama „droga synodalna” jest nieuniknionym owocem soborowego otwarcia na świat (Gaudium et Spes). Jak nauczał św. Pius X w Lamentabili (pkt 52): „Organiczny ustrój Kościoła podlega zmianie, a społeczność chrześcijańska, podobnie jak społeczność ludzka, podlega ciągłej ewolucji” – to właśnie modernistyczna trucizna, która zatruła niemiecki „Kościół”

Duchowa bankructwo posoborowej eklezjologii

Gdy „bp” Oster deklaruje: „nie zastosuje się do wezwania do wdrożenia uchwał drogi synodalnej”, pomija fundamentalne pytanie: na jakiej podstawie ma bronić doktryny, skoro sam jest funkcjonariuszem struktur powstałych po apostazji Vaticanum II? Jego odwołanie do „nauczania Kościoła” pozostaje puste bez jednoznacznego odrzucenia posoborowych herezji.

Hierarcha myli się twierdząc, że odnowa nastąpi poprzez „nawrócenie, misyjne uczniostwo i odnowione życie oparte na sakramentach”. Jak można ożywić sakramenty sprawowane w rycie zredukowanym do „stołu zgromadzenia” (Novus Ordo), gdzie – jak stwierdza Quas Primas Piusa XI – „nie oddaje się czci Chrystusowi Królowi”? Prawdziwa odnowa wymaga powrotu do Mszy Trydenckiej – jedynej gwarantującej ex opere operato skuteczność.

Polaryzacja jako owoc apostazji

Diagnoza „polaryzacji” w niemieckim „Kościół” to przyznanie racji sedewakantystycznej tezie: po 1958 r. mamy do czynienia z dwiema religiami pod wspólną nazwą. Z jednej strony moderniści dążący do kościoła „otwartego”, z drugiej – grupy zachowujące pozory katolicyzmu bez łączności z prawdziwym Magisterium (FSSPX, indultowcy).

„Bp Oster jest przekonany, że odnowa Kościoła nie polega przede wszystkim na adaptacjach strukturalnych lub doktrynalnych”

To zdanie demaskuje duchowy bankrut: doktryna jest niezmienna! Jak przypomina Pius IX w Syllabusie (pkt 22): „Kościół nie ma prawa ograniczać się do tych rzeczy tylko, które są proponowane powszechnej wierze jako dogmaty wiary przez nieomylny sąd Kościoła”. Odrzucenie tej zasady prowadzi do kwestionowania nawet dogmatów mariańskich, co widzimy w postulatach „drogi synodalnej”.

Święci versus rewolucjoniści

Zakończenie wypowiedzi „bpa” Ostera o rzekomej roli świętych w odnowie to cyniczny afront. Współcześni „święci” posoborowi (jak Kolbe „kanonizowany” przez antypapieży czy Faustyna Kowalska – mistyczka podejrzana o herezje) nie są przewodnikami, lecz ofiarami modernistycznej destrukcji. Prawdziwi święci – jak ci sprzed 1958 r. – bronili niezmiennej doktryny, nie zaś „otwartości na świat”

Podsumowując: choć „bp” Oster słusznie kontestuje skrajności niemieckiej rewolucji, jego postawa pozostaje via media między wiarą a apostazją. Jak uczy Lamentabili (pkt 64): „Współczesnego katolicyzmu nie da się pogodzić z prawdziwą wiedzą bez przekształcenia go w pewien chrystianizm bezdogmatyczny”. Dopóki hierarchowie nie odrzucą całego dziedzictwa posoborowego, ich protesty będą jedynie teatrem dla mas.


Za artykułem:
Bp Oster: nie wdrożę uchwał niemieckiej drogi synodalnej, mają bowiem negatywne konsekwencje dla wiary
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 05.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.