Scena w kaplicy szpitalnej w Krakowie podczas przemówienia fałszywego kardynała Grzegorza Rysia. Ołtarz bez Najświętszego Sakramentu, wokół kwiaty i sztuka sakralna.

„Mocarze maleńkości” czy apostaci wiary? Analiza przemówienia „kardynała” Rysia w krakowskim szpitalu

Podziel się tym:

Portal eKAI (5 lutego 2026) relacjonuje przemówienie „kardynała” Grzegorza Rysia podczas poświęcenia kaplicy w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. „św.” Jana Pawła II. Wypowiedź hierarchy posoborowego stanowi klasyczny przykład modernistycznej redukcji katolicyzmu do terapeutycznego humanizmu, całkowicie oderwanego od nadprzyrodzonego celu Kościoła.


Teologiczny wandalizm w służbie emocjonalnego komfortu

„Jezus pokazuje, że można być 'mocarzem maleńkości’. To znaczy, można przeżywać trudne momenty w ten sposób, że one nie odbierają miłości”

To zdanie „kardynała” Rysia odsłania rdzeń posoborowej apostazji: zastąpienie ex opere operato łaski sakramentalnej psychologicznym wsparciem. W miejsce via crucis prowadzącej do zbawienia, proponuje się pacjentom terapię „miłością” pozbawioną jakiegokolwiek odniesienia do stanu łaski uświęcającej. Brakuje tu kluczowego elementu katolickiej duchowości cierpienia: zjednoczenia z Męką Chrystusa dla przebłagania za grzechy i osiągnięcia życia wiecznego (Kol 1,24 Wlg).

Szokujące pominięcie w całym przemówieniu kwestii grzechu, sądu Bożego i konieczności sakramentu pokuty pokazuje, jak dalece struktury posoborowe stały się zwykłymi ośrodkami psychoterapii w przebraniu. Kaplica – według słów hierarchy – ma służyć nie sprawowaniu Ofiary Mszy Świętej (co prawdziwy biskup katolicki uczyniłby priorytetem), lecz „odkrywaniu Jezusa” rozumianego jako pocieszyciel w chorobie.

Fałszywi święci i bałwochwalcze praktyki

Przytoczenie przez „kardynała” postaci „św.” Siostry Faustyny Kowalskiej to jawna prowokacja wobec Tradycji. Jak przypomina dekret Świętego Oficjum z 1959 roku, „Dzienniczek” Faustyny został wpisany na Indeks Ksiąg Zakazanych z powodu licznych sprzeczności z doktryną katolicką. Co więcej, sama „kanonizacja” Kowalskiej przez antypapieża Wojtyłę w 2000 roku stanowi akt bezprecedensowej rebelii przeciwko nieomylnemu Magisterium, które wielokrotnie potępiało podobne pseudo-mistyki (Pius X, Lamentabili sane exitu, 1907).

Równie skandaliczny jest kult „św.” Jana Pawła II – heretyka i apostaty, który w Assisi modlił się z bałwochwalcami, negując tym samym jedyność Chrystusowego odkupienia (Dz 4,12 Wlg). W tym kontekście odśpiewanie „Barki” przed jego popiersiem nabiera charakteru formalnego aktu bałwochwalstwa.

Antychrześcijańska antropologia personalizmu

„Bóg stworzył człowieka jako podmiot, który należy do siebie, do nikogo innego”

Te słowa Rysia stanowią jawną herezję potępioną w Syllabusie błędów Piusa IX (1864): „Człowiek winien kierować się jedynie swoim sumieniem i prawami, przez co może i powinien lekceważyć autorytet Kościoła i prawa Boże” (pkt 56). Katolicka doktryna głosi, że człowiek należy przede wszystkim do Boga (1 Kor 6,19-20 Wlg), a wszelki personalizm jest jedynie maską dla indywidualistycznej rebelii.

„Kardynał” Ryś posuwa się jeszcze dalej, stwierdzając: „nie można ulegać pokusie stawiania siebie w miejscu Boga względem kogokolwiek”. To zdanie – pozornie prawowierne – w rzeczywistości demaskuje modernistyczną mentalność: w świecie pozbawionym hierarchii i obiektywnej prawdy, każda próba napominania grzeszników czy korygowania błędów zostaje uznana za „uzurpowanie sobie praw Boga”.

Kaplica bez Ofiary – teatr duchowej pustki

W całym przemówieniu zabrakło jedynego istotnego uzasadnienia dla istnienia kaplicy szpitalnej: sprawowania Najświętszej Ofiary Mszy Świętej i udzielania sakramentów. Współczesne „kaplice” w strukturach posoborowych stały się jedynie salonami modlitewnej autoafirmacji, gdzie zamiast ołtarza króluje stół, a miejsce tabernakulum zajmują kwiaty i „dzieła sztuki” sakralnej.

Kardynał Pius XI w Quas Primas (1925) nauczał nieomylnie: „Chrystusowi dana jest wszelka władza na niebie i na ziemi: skoro ludzie najdroższą Krwią Jego odkupieni, nowym jakby prawom poddani zostali Jego panowaniu”. Tymczasem Ryś proponuje zupełnie innego Chrystusa – „mocarza maleńkości”, który ma służyć współczesnemu człowiekowi w jego wygodnictwie, zamiast domagać się pokuty i posłuszeństwa.

Ta wypowiedź „metropolity krakowskiego” stanowi idealne odzwierciedlenie całej tragedii posoborowej sekty: religia bez Krzyża, kapłani bez Ofiary, wierni bez łaski. W obliczu tak jawnej apostazji, obowiązkiem katolików pozostaje głośne wołanie: Non possumus!


Za artykułem:
05 lutego 2026 | 00:02Kard. Grzegorz Ryś w szpitalu: Jezus pokazuje, że można być „mocarzem maleńkości”
  (ekai.pl)
Data artykułu: 05.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.