Obraz tradycyjnego biskupa w pełnym stroju liturgicznym w kaplicy kamiennej z wieloma wiernymi obserwującymi scenę z niepokojem

Schizma w schizmie: Bractwo Piusa X kontynuuje drogę apostazji

Podziel się tym:

Schizma w schizmie: Bractwo Piusa X kontynuuje drogę apostazji

Portal Tygodnik Powszechny (4 lutego 2026) donosi o planach Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X dotyczących nielegalnych święceń biskupich bez zgody uzurpatora władzy w Watykanie. Przełożony generalny Bractwa, „ks.” Davide Pagliarani, ogłosił zamiar konsekracji nowych „biskupów” 1 lipca 2026 roku, powołując się na rzekomy „stan wyższej konieczności”. Rzecznik watykańskiej struktury, Matteo Bruno, ograniczył się do mglistych deklaracji o „trwających kontaktach” i unikaniu „jednostronnych rozwiązań”.


Fikcja prawna w służbie modernizmu

Narracja portalu bazuje na fałszywej teologicznej przesłance, jakoby antykościół posoborowy posiadał jakąkolwiek jurysdykcję nad katolikami. Cytowana wypowiedź „ks.” Pagliaraniego ujawnia modernistyczną mentalność: „wysłał list z prośbą do papieża o spotkanie”, traktując uzurpatora jako prawowitą głowę Kościoła. Tymczasem „nie ma zbawienia poza Kościołem” (Bonifacy VIII, Unam Sanctam), a struktury okupujące Watykan od 1958 roku stanowią instytucjonalne zaprzeczenie katolicyzmu.

Teologiczny absurd „święceń” bez autorytetu

Próba kontynuacji schizmatyckiej linii „biskupów” lefebrystów opiera się na podwójnym kłamstwie:

„Ograniczona liczba biskupów jest dziś jednym z argumentów Bractwa za koniecznością udzielenia nowych sakr”.

Po pierwsze, sam abp Marcel Lefebvre otrzymał „święcenia” od masona Achille’a Lienarta w 1929 roku, co podważa ważność całej sukcesji apostolskiej Bractwa. Po drugie, nawet gdyby święcenia były ważne (quoad sacramentum), brak jurysdykcji (quoad ministerium) czyni wszelkie ich akty nieważnymi. Jak naucza św. Robert Bellarmin: „heretyk nie jest członkiem Kościoła, więc nie może być jego głową” (De Romano Pontifice).

Historyczne zakłamanie i ciągłość błędów

Artykuł powiela modernistyczne mity o rzekomych „gestach pojednawczych” uzurpatorów:

„W 2009 r. Benedykt XVI zdjął te ekskomuniki, traktując ten gest jako zaproszenie do pojednania”.

Prawda jest brutalna: „Benedykt XVI” (Joseph Ratzinger), jako jawny modernista, nie posiadał władzy zdjęcia jakiejkolwiek ekskomuniki. Co więcej, sama koncepcja „zniesienia ekskomuniki” dla schizmatyków jest teologicznym absurdem – apostazja wymaga nawrócenia, a nie administracyjnego aktu.

Statystyki zastępujące łaskę

Przedstawienie rozwoju Bractwa poprzez liczby:

„Bractwo św. Piusa X dynamicznie się rozwija, prowadząc posługę w 77 krajach – ma 1482 członków z 50 krajów, w tym 2 biskupów i 733 księży”

ukazuje czysto naturalistyczne myślenie. Sukces ilościowy nie świadczy o prawdziwości doktryny – herezja ariańska także zdobywała miliony wyznawców. Jak ostrzegał Pius XI w Quas Primas: „nie przez co innego szczęśliwe państwo – a przez co innego człowiek, państwo bowiem nie jest czym innym, jak zgodnym zrzeszeniem ludzi”.

Duchowa martwota pseudo-sakramentów

Milczenie o najistotniejszym aspekcie – nieważności „sakramentów” sprawowanych przez schizmatyków – stanowi najcięższe zaniedbanie tekstu. Kanon 188 §4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku jasno stwierdza: „każdy urząd staje się wakujący na mocy samego faktu i bez żadnej deklaracji na skutek publicznego odstępstwa od wiary katolickiej”. „Biskupi” Bractwa, jako otwarci schizmatycy, nie posiadają żadnej władzy jurysdykcyjnej, czyniąc ich „rozgrzeszenia” nieważnymi, a „msze” – pozbawionymi charakteru ofiary.

Symptom głębszej apostazji

Cała afera ujawnia bankructwo zarówno neo-kościoła, jak i jego pseudo-tradycjonalistycznej opozycji. Z jednej strony mamy strukturę posoborową głoszącą „ducha Vaticanum II” (potępiony przez św. Pius X w Pascendi), z drugiej – grupę lefebrystów szukającą kompromisu z tą antykatolicką instytucją. Jak pisał Pius XII w Humani Generis: „Błądzą nie tylko ci, którzy świadomie wybierają fałsz, ale także ci, którzy pod pozorem miłości prawdy czy reformy nie odrzucają jawnych błędów”.

Jedynym rozwiązaniem jest powrót do integralnej doktryny katolickiej sprzed 1958 roku, odrzucenie wszystkich posoborowych innowacji oraz uznanie, że Stolica Apostolska pozostaje sede vacante aż do przyszłego legalnego konklawe. Wszelkie zaś „święcenia” dokonywane poza tym porządkiem są nie tylko nieważne, ale stanowią bluźnierczą parodię sakramentów.


Za artykułem:
Lefebryści zapowiadają święcenia biskupów bez zgody papieża. Grozi im ekskomunika
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 04.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.