Grupa wierzących modli się o pokój w tradycyjnej katolickiej kaplicy z kapłanem w sutannie i krzyżem.

Technokratyczne iluzje w cieniu wojny: kiedy cyfrowa wojna zastępuje modlitwę o pokój

Podziel się tym:

Technokratyczne iluzje w cieniu wojny: kiedy cyfrowa wojna zastępuje modlitwę o pokój

Portal Gość Niedzielny (5 lutego 2026) relacjonuje operację blokady rosyjskich terminali Starlink na Ukrainie, podkreślając techniczne aspekty „białych list” i logistykę weryfikacji sprzętu. Minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow zapewnia o „ciągłości i stabilności łączności na froncie”, podczas gdy amerykański miliarder Elon Musk deklaruje skuteczność działań swojej firmy SpaceX. Brakuje tu jednak zasadniczej perspektywy: oceny moralnej konfliktu przez pryzmat niezmiennej nauki społecznej Kościoła katolickiego.


Redukcja dramatu wojny do problemu technokratycznego

Artykuł koncentruje się wyłącznie na instrumentalnym wymiarze konfliktu:

„Kontynuujemy weryfikację terminali Starlink. Pierwsza partia terminali, które znalazły się na białej liście, już działa”

– deklaruje minister Fedorow. Ton relacji przypomina biuletyn korporacyjny, gdzie „skuteczność”, „ciągłość” i „stabilność” stają się najwyższymi wartościami. Tymczasem Pius XI w encyklice Quas primas nauczał: „Niech więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie […] aby życie odpowiadało życiu tych, którzy wiernie i gorliwie słuchają rozkazów Boskiego Króla”. Gdzie w tej narracji miejsce na rozeznanie moralne działań wojennych? Gdzie ocena, czy strona ukraińska walczy zgodnie z zasadami bellum iustum? Milczenie na te kwestie demaskuje naturalistyczne przesunięcie, typowe dla modernistycznej redukcji rzeczywistości do wymiaru czysto technicznego.

Modernistyczny kult postępu technologicznego

Przywołanie postaci Elona Muska jako „zbawcy sytuacji” (

„Amerykański miliarder Elon Musk oświadczył 1 lutego, że kroki podjęte przez jego firmę SpaceX […] prawdopodobnie okazały się skuteczne”

) to jawny przejaw laickiego mesjanizmu. Kościół zawsze ostrzegał przed bałwochwalczą czcią wobec ludzkich wynalazków. Już w Syllabusie błędów Pius IX potępiał błąd: „Rozum ludzki bez żadnego względu na Boga jest jedynym sędzią prawdy i fałszu, dobra i zła” (pkt 3). Tymczasem portal – pod pozorem neutralnej informacji – promuje herezję technokratycznego utopizmu, gdzie satelitarna sieć ma zastąpić Opatrzność Bożą. Czyż nie jest to współczesna odmiana cultus novus, gdzie ołtarze zastępują serwery?

Zapomniana rola Kościoła jako stróża pokoju

Szokujące jest całkowite pominięcie duchowego wymiaru konfliktu. Ani słowa o modlitwie o pokój, o sakramencie pokuty dla żołnierzy, o roli kapelanów polowych czy wstawiennictwie Matki Bożej – Królowej Pokoju. To nie przypadkowe przeoczenie, lecz symptom apostazji dokonanej w strukturach okupujących Watykan. Św. Pius X w Lamentabili sane potępił podobny naturalizm: „Objawienie było tylko uświadomieniem sobie przez człowieka swego stosunku do Boga” (pkt 20). Gdy dziennikarze „katolickiego” portalu relacjonują wojnę jak agencja Reutersa, potwierdzają tylko bankructwo posoborowej pseudoformacji.

Wojna jako laboratorium nowego porządku świata

Opisywany mechanizm „białych list” i codziennej aktualizacji dostępu do technologii odsłania głębszy problem: militaryzację cyfrowej infrastruktury. W świetle nauczania Leona XIII (Libertas praestantissimum) żadna władza świecka nie ma prawa zawłaszczać środków komunikacji bez uwzględnienia prawa Bożego. Tymczasem zarówno Musk, jak i ukraińscy urzędnicy działają jak kapłani nowej religii – transhumanizmu, gdzie człowiek jest trybikiem w maszynie wojennej. Czy nie przypomina to masońskiej wizji „postępu przez konflikt”, potępionej w Syllabusie (pkt 24)?

Dramatyczny brak nawiązania do Królestwa Chrystusowego

Najcięższym zarzutem wobec autorów jest całkowite przemilczenie jedynego źródła trwałego pokoju. Pius XI w Quas primas nauczał nieodwołalnie: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Gdy portal pomija tę prawdę, staje się mimowolnym głosicielem herezji millenaryzmu – jakoby pokój mógł zaistnieć bez Chrystusa Króla. Czyż nie jest to jawna zdrada misji katolickich mediów?

Zamiast technokratycznych rozwiązań, prawdziwie katolicka odpowiedź na wojnę brzmi: pokuta, różaniec i błaganie o królowanie Serca Jezusowego. Jak przypominał św. Augustyn: „Pokój nie jest celem wojny, lecz dziełem sprawiedliwości” (De Civitate Dei, XIX, 13) – tej zaś nie osiągnie się przez blokowanie terminali, lecz przez adorację Najświętszego Sakramentu. Dopóki „katolickie” media będą toczyć się w horyzontalnym bolączkowaniu, świat skazany będzie na kolejne krwawe konflikty. Jedyną białą listą jest Księga Życia Baranka – i tylko w niej prawdziwa nadzieja dla Ukrainy, Rosji i całej zbolałej ludzkości.


Za artykułem:
Ukraina: terminale Starlink Rosjan w Ukrainie są już zablokowane
  (gosc.pl)
Data artykułu: 05.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.