Bluźniercza sztuka i apostazja w cieniu Epstein Files
Portal LifeSiteNews (5 lutego 2026) ujawnia korespondencję między Andresem Serrano – twórcą skandalicznego dzieła „Piss Christ” przedstawiającego krucyfiks zanurzony w własnym moczu – a Jeffreyem Epsteinem, miliarderem oskarżonym o handel ludźmi i wykorzystywanie nieletnich. Maile z 2012 roku pokazują, że Serrano zaprosił Epsteina na otwarcie wystawy w Manhattanie, „żartobliwie” informując o protestach Ligi Katolickiej. W 2015 roku artysta zwrócił się do Epsteina z prośbą o pomoc w zorganizowaniu spotkania z „papieżem Franciszkiem”, co faktycznie nastąpiło w 2023 roku podczas wizyty Serrano w Watykanie. Cała sprawa demaskuje głębokie zepsucie modernistycznych struktur i ich symbiózę z antychrześcijańskimi siłami.
Faktograficzne odarcia z pozorów
„Immersja” (1987) – rzekome „dzieło sztuki” – to fotografia krucyfiksu pogrążonego w płynie, który Serrano określił jako własny mocz. Seria prac tego pseudoartysty obejmuje podobne profanacje wykorzystujące krew zwierzęcą, nasienie czy menstruacyjną wydzielinę. Jak odnotowuje dokumentacja, w 1985 roku stworzył „Krzyż z Krwi” – plexiglasową formę wypełnioną krwią bydlęcą, oraz „Pietę” – wizerunek żony trzymającej martwą rybę, co stanowi bezczelne zdeformowanie ikonografii Matki Bożej opłakującej Chrystusa.
„Hi Jeffrey, I’ll be having an opening this Thursday if you’re in town. The Catholic League will be there protesting!”
Ten cytat z maila Serrano do Epsteina (2012) ukazuje satanistyczną radość z profanacji symboli wiary. Trzy lata później ten sam artysta błagał Epsteina o pomoc w spotkaniu z „Franciszkiem”, co ostatecznie nastąpiło w 2023 roku pod pretekstem 50. rocznicy kolekcji sztuki współczesnej w Muzeach Watykańskich. Po spotkaniu Serrano chełpił się, że uzurpator „dał mu kciuk w górę” i nazwał go „artystą chrześcijańskim”.
Język jako nośnik ideologicznej gangreny
Retoryka użyta przez Serrano i relacje medialne ujawniają typowo modernistyczne przeinaczanie pojęć. Określenie „artysta chrześcijański” w stosunku do twórcy świadomie profanującego Krzyż stanowi jawną herezję przeciwko pierwszemu przykazaniu. Jak nauczał Pius XI w Quas Primas: „Królestwo Chrystusa (…) przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych”. Tymczasem neo-Kościół redukuje sacrum do estetycznego eksperymentu, zatwierdzając praktyki, które „Syllabus błędów” Piusa IX wyraźnie potępia jako „zgubne dla społeczeństwa” (pkt 40).
Równie wymowne jest milczenie „Franciszka” wobec pedofilskich powiązań Epsteina, którego fundusze wspierały m.in. programy Caritas dla nieletnich. Jak zauważa raport Lepanto Institute, Epstein finansował obozy dla ubogich dzieci na Wyspach Dziewiczych – ironia losu wobec jego zbrodni przeciwko czystości.
Teologiczna anatomia skandalu
Sprawa Serrano-Epstein-„Franciszek” stanowi trójkąt apostazji, gdzie każdy wierzchołek potwierdza upadek posoborowej struktury:
- Bluźnierstwo sztuki – „Piss Christ” to nie „kontrowersyjna ekspresja”, lecz formalny akt świętokradztwa, podpadający pod kanon 2314 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., który nakłada ekskomunikę za publiczne znieważanie Najświętszego Sakramentu.
- Zdrada pasterzy – Spotkanie „Franciszka” z Serrano łamie wyraźny nakaz Kodeksu: „Kler niech nie utrzymuje zażyłości z osobami ekskomunikowanymi” (kanon 2336). Co więcej, bulle „Cum ex Apostolatus Officio” Pawła IV stanowi, że każdy papież heretyk „ipso facto” traci urząd – a przecież aprobata dla bluźniercy jest herezją przeciwko cnocie religijności.
- Finansowa symbioza ze złem – Wsparcie Epsteina dla „katolickich” instytucji odsłania ich faktyczną służbę wobec „księcia tego świata” (J 12,31 Wlg).
Jak trafnie diagnozuje encyklika „Lamentabili sane exitu” Piusa X: „Błędy modernizmu syntezą wszystkich herezji”. Tu zaś mamy do czynienia z ich pełną realizacją – od relatywizacji dogmatów po sojusz z antykościelnymi siłami.
Symptomatyczna zgnilizna neo-Kościoła
Cała afera nie jest odosobnionym incydentem, lecz logiczną konsekwencją soborowej rewolucji. Gdy Paweł VI ogłosił „Kościół ubogi dla ubogich”, otworzył furtkę dla infiltracji przez światowe zepsucie. „Dialog ze światem” okazał się farsą, w której hierarchowie całują ręce tym, którzy plują na Tabernakulum.
Nieprzypadkowo Epstein śledził rezygnację Benedykta XVI i watykańskie finanse – jak donosi mail do Larry’ego Summersa. To potwierdza tezę, że „ohyda spustoszenia” (Mt 24,15 Wlg) objęła nie tylko liturgię, ale i kurialne korytarze.
W obliczu tej duchowej katastrofy jedynym ratunkiem pozostaje powrót do niezmiennego Magisterium. Jak głosi Pius XI w Quas Primas: „Pokój Chrystusowy tylko w Królestwie Chrystusowym”. Dopóki jednak „duch soboru” zatruwa umysły, dopóty pseudo-Kościół będzie bratał się z Serranami tego świata, zdradzając Tego, który „do końca umiłował” (J 13,1 Wlg).
Za artykułem:
Creator of blasphemous ‘art’ invited Epstein to exhibit opening, asked about meeting with Pope Francis (lifesitenews.com)
Data artykułu: 05.02.2026







