Kremlowska walka o władzę jako owoc społeczeństwa bez Boga

Podziel się tym:

Portal Opoka relacjonuje próbę zamachu na generała Władimira Aleksiejewa, wiceszefa rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, do której doszło 6 lutego 2026 r. w Moskwie. Sprawca oddał kilka strzałów w plecy ofiary w budynku mieszkalnym przy Szosie Wołokołamskiej, po czym zbiegł. Aleksiejew, odznaczony Orderem Bohatera Rosji i zaangażowany w negocjacje z Jewgienijem Prigożynem podczas próby puczu w 2023 r., trafił do szpitala w stanie krytycznym. Autorzy sugerują ukraiński ślad, przypominając wcześniejsze zamachy na rosyjskich dowódców, w tym Faniła Sarwarowa i Igora Kiriłłowa. Tekst przemilcza jednak sedno sprawy: każda przemoc w życiu publicznym jest konsekwencją odrzucenia społecznego panowania Chrystusa Króla.


Faktografia w służbie naturalizmu

Relacja koncentruje się wyłącznie na powierzchniowych detalach zdarzenia: lokalizacji zamachu, przebiegu ataku, życiorysie Aleksiejewa oraz spekulacjach nt. sprawców. Zabrakło fundamentalnego pytania: dlaczego elity państwowe pogrążone są w spiralie przemocy?

„Aleksiejew był jednym z wysokich rangą oficjeli, którzy prowadzili negocjacje z założycielem najemniczej Grupy Wagnera Jewgienijem Prigożynem, gdy ten dokonał próby puczu w czerwcu 2023 r.”

To zdanie demaskuje prawdziwy problem: walka kliki putinowskiej z gangami wojskowych najemników to efekt braku nadprzyrodzonego porządku w Rosji. Gdy naród oficjalnie odrzucał społeczne panowanie Chrystusa poprzez rewolucję bolszewicką 1917 r., a współcześnie sankcjonuje schizmatycką Cerkiew podporządkowaną FSB, przemoc staje się jedynym językiem polityki.

Językowa aseptyczność jako objaw apostazji

Ton relacji przypomina komunikat agencji prasowej, nie zaś głos Kościoła pouczającego o moralnych konsekwencjach błędów. Brakuje choćby zdania potępienia samego zamachu jako ciężkiego grzechu przeciwko V przykazaniu. Frazy typu „rosyjskie media, powołujące się Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej” wprowadzają fałszywy obiektywizm, podczas gdy prawda jest jedna: każda władza pochodzi od Boga (Rz 13,1), a jej siła zależy od wierności Chrystusowemu prawu. Użycie terminów typu „służby specjalne Ukrainy” bez kontekstu teologicznego normalizuje sytuację, gdzie państwa działają jak wilki pożerające się nawzajem, zamiast współpracować pod berłem Króla królów.

Teologiczny nihilizm systemów odrzucających Boga

Rosja, która nigdy nie uznała publicznych praw Kościoła katolickiego, a od 1054 r. trwa w schizmie, jest żywym przykładem prawdy zawartej w encyklice Quas primas Piusa XI:

„Nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”

. GRU – oskarżane o otrucie Skripalów nowiczokiem – to wytwór systemu odrzucającego principium et finem władzy. Generałowie zabijający się wzajemnie w moskiewskich kamienicach to logiczny finał społeczeństwa, które zamieniło Dekalog na „rację stanu”. Gdy w 1917 r. masoneria obaliła prawowitego cara Mikołaja II (kanonizowanego przez Cerkiew w 2000 r.), otworzyła drzwi dla apokalipsy bezprawia trwającego do dziś.

Symptomatologia upadku narodów bez Chrystusa

Zamach na Aleksiejewa nie jest odosobnionym incydentem, lecz owocami zeświecczenia Europy zapoczątkowanego przez rewolucję francuską. Już Pius IX w Syllabusie błędów potępił tezę, że „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła” (pkt 55). Tymczasem zarówno Rosja Putina, jak i wspierająca Ukrainę Unia Europejska wyznają tę samą herezję laicyzmu. Krwawe porachunki w łonie GRU przypominają słowa św. Augustyna: „Państwa pozbawione sprawiedliwości są jedynie wielkimi bandami rozbójników”. Bez powrotu do monarchicznego ustroju opartego na prawie Bożym, każda władza przemieni się w narzędzie walki klanowych interesów.

Wnioski: Jedyna droga do pokoju

Zamiast laickiego dywagowania o „geopolitycznych konsekwencjach zamachu”, katolicki komentarz musi wskazać rozwiązanie: publiczne poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Marji – ale nie w fałszywej wersji fatimskiej, lecz zgodnie z tradycyjną doktryną o wyłącznym pośrednictwie Chrystusa. Jak nauczał św. Pius X w Liście apostolskim Notre charge apostolique, próby budowania pokoju bez podporządkowania wszystkiego władzy Kościoła to „illusoryczne marzenie”. Dopóki Kreml nie uzna prawdziwego Papieża i nie wyrzuci schizmatyckich „duchownych” ze świątyń, przemoc będzie jedynym językiem rosyjskiej polityki. Pax Christi in regno Christi – oto jedyna formuła, która może ocalić Rosję przed samozagładą.


Za artykułem:
Wiceszef GRU ciężko ranny w zamachu
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 06.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.