Portal EWTN News (6 lutego 2026) relacjonuje treść listu „Life in Abundance” rzekomego „papieża” Leona XIV, wydanego z okazji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo. Dokument nawołuje do „olimpijskiego rozejmu” w duchu antycznej Grecji, podkreśla edukacyjną rolę sportu oraz ostrzega przed „dyktaturą wyników”, dopingiem i fanatyzmem kibiców.
Naturalistyczna redukcja porządku nadprzyrodzonego
Rzekomy następca św. Piotra całkowicie pomija dogmatyczne nauczanie o powszechnym panowaniu Jezusa Chrystusa nad narodami, zastępując je gnostycką wizją sportu jako „uniwersalnego wyrazu naszej ludzkości”. Tymczasem Pius XI w encyklice Quas primas stanowczo przypominał: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi (…). I wszystko jedno, czy jednostki, czy rodziny, czy państwa, gdyż ludzie w społeczeństwach zjednoczeni nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki” (nr 18).
Leon XIV posuwa się do bluźnierczego porównania stadionów do „świeckich katedr”, a zawodników do „zbawicieli”, nie wskazując jednocześnie, że tego typu quasi-religia stanowi jawny przejaw apostazji współczesnych społeczeństw. Brak jakiejkolwiek wzmianki o obowiązku narodów do publicznego uznania władzy Chrystusa Króla demaskuje modernistyczną agendę autora.
Herezja ekumenizmu w wydaniu olimpijskim
Wezwanie do „olimpijskiego rozejmu” opiera się na relatywistycznym założeniu równości wszystkich religii i systemów politycznych. Dokument głosi:
„W świecie spragnionym pokoju (…) zachęcam wszystkie narody, by odkryły na nowo i szanowały narzędzie nadziei, jakim jest olimpijski rozejm – symbol i obietnica pojednanego świata”
Tymczasem Sobór Watykański I naucza niezmiennie: „Wiara katolicka jest konieczna do zbawienia” (konst. Dei Filius, rozdz. 2). Pius XI w Quas primas przestrzegał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto ze zwyczajów, z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego; (…) wówczas społeczeństwo ludzkie do głębi zostało wstrząśnięte” (nr 24). Pokój bez Chrystusa Króla to utopijna mrzonka, a nie „narzędzie nadziei”.
Kult człowieka zamiast kultu Boga
List pełen jest naturalistycznych sformułowań o „integracji ciała, umysłu i ducha” oraz „pełni życia”, które stanowią karykaturę katolickiej nauki o nadprzyrodzonym celu człowieka. Sport zostaje podniesiony do rangi narzędzia „braterstwa”, podczas gdy św. Paweł wyraźnie wskazywał: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13), podkreślając prymat łaski nad naturą.
Ostrożność wobec transhumanizmu i sztucznej inteligencji („technologie wydajności mogą przekształcić sportowca w zoptymalizowany, kontrolowany produkt”) to jedyny aspekt dokumentu nie sprzeczny z tradycją. Jednakże brakuje tu fundamentalnego odniesienia do imago Dei i nienaruszalności ludzkiej natury stworzonej przez Boga.
Vaticanum II jako źródło apostazji
Szczególnie oburzające jest powoływanie się na „pozytywną ocenę sportu” przez Sobór Watykański II. Autor pisze:
„Sobór Watykański II umieścił swoją pozytywną ocenę sportu w szerszym kontekście kultury (…), zachęcając do wypoczynku i ćwiczeń fizycznych jako części zrównoważonego rozwoju człowieka”
Tym samym Leon XIV potwierdza, że jest duchowym spadkobiercą soborowych innowatorów, którzy – jak trafnie zauważył abp Marcel Lefebvre – „zastąpili królestwo naszego Pana Jezusa Chrystusa królestwem człowieka”. W doktrynie katolickiej sport zawsze był środkiem do celu (utrzymania zdrowia dla służby Bogu), nigdy zaś elementem „kultury” oderwanej od nadprzyrodzoności.
Święci w służbie modernizmu
Próba zawłaszczenia św. Jana Bosko i bł. Pier Giorgio Frassatiego dla poparcia modernistycznej wizji sportu to kolejne nadużycie. Wspomniani święci rozumieli sport wyłącznie jako narzędzie ewangelizacji i ascezy, nie zaś „szkołę życia” w wydaniu humanistycznym.
Brak przy tym jakiejkolwiek wzmianki o katolickich organizacjach sportowych sprzed rewolucji posoborowej, takich jak Fédération Internationale Catholique d’Education Physique et Sportive, która podkreślała: „Katolickie wychowanie fizyczne ma na celu kształtowanie charakterów chrześcijańskich poprzez dyscyplinę sportową podporządkowaną zasadom wiary”.
Duchowa pustka nowej liturgii sportu
Wezwanie do uczynienia ze sportu „przestrzeni rozeznania i towarzyszenia” to jawne naśladownictwo protestanckich „ministrów sportowych”. W tradycyjnej duchowości katolickiej miejscem formacji są konfesjonał, ambona i ołtarz – nie zaś boisko piłkarskie.
Fakt, że „papieski” dokument nie zawiera ani jednego odwołania do Najświętszej Ofiary, łaski uświęcającej czy obowiązku niedzielnego uczestnictwa we Mszy Świętej, najlepiej świadczy o jego duchowej pustce. Jak trafnie zauważył św. Pius X: „Moderniści zastępują pobożność religijną pewnym rodzajem żarliwości i energią czysto ziemską, podsycanej sztucznymi środkami” (Encyklika Pascendi, nr 24).
Olimpijskie bałwochwalstwo w służbie Antychrysta
List Leona XIV stanowi kolejny dowód na całkowite zerwanie struktury okupującej Watykan z katolicką ortodoksją. Zamiast wezwania narodów do poddania się pod panowanie Chrystusa Króla – pogański rozejm. Zamiast obrony praw Bożych – frazesy o „walce z dopingiem”. Zamiast wskazania na Krzyż jako jedyne źródło zbawienia – idolatria „wspólnego wysiłku”.
W obliczu tej apostazji jedynym ratunkiem pozostaje wierność niezmiennej doktrynie katolickiej i prawowitym pasterzom trwającym przy depositum fidei. Jak przypominał Pius XI: „Pokój Chrystusowy można osiągnąć tylko w Królestwie Chrystusowym” (Quas primas, nr 1). Wszelkie inne projekty pokojowe to zwodnicze miraże prowadzące ku przepaści.
Za artykułem:
Pope calls for Olympic Truce in letter for Winter Games (ewtnnews.com)
Data artykułu: 06.02.2026








