Portal Opoka informuje o powrocie do pracy nauczycielki języka angielskiego ze szkoły podstawowej w Kielnie, która publicznie dokonała profanacji krzyża poprzez wyrzucenie go do kosza na śmieci. Pomimo toczącego się śledztwa prokuratorskiego w sprawie obrazy uczuć religijnych oraz postępowania dyscyplinarnego, wojewódzka komisja dyscyplinarna uchyliła decyzję o zawieszeniu „nauczycielki”, która „nie pracuje jednak z klasami siódmymi”. Agata Komola, matka jednego z uczniów, z ubolewaniem stwierdza:
„Przecież uczymy dzieci, że jeśli kogoś urazimy, to powinniśmy za swoje zachowanie przeprosić”.
Faktografia zdrady podstawowych zasad katolickich
Epizod z Kielna nie stanowi odosobnionego przypadku, lecz symptom głębokiego kryzysu doktrynalnego w instytucjach podszywających się pod katolickie. Zgodnie z kanonem 1172 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, profanacja przedmiotów poświęconych Bogu stanowi ciężkie przestępstwo karane ekskomuniką. Pius XI w encyklice Quas primas jednoznacznie nauczał: „Państwa nie są zwolnione z obowiązku oddawania czci i posłuszeństwa Chrystusowi”. Tymczasem „dyrektor szkoły” i „wojewoda pomorski” – urzędnicy państwa oficjalnie deklarującego się jako katolickie – dopuścili do powrotu osoby publicznie znieważającej Najświętszy Znak Zbawienia.
Językowa asekuracja jako przejaw relatywizmu
W języku mediów posoborowych widoczna jest znamienna asekuracja: incydent określany jest jako „skandaliczne zachowanie”, nie zaś jako świętokradztwo. Tymczasem Święte Oficjum w dekrecie Lamentabili sane exitu potępiło tezę, że „Kościół nie może nawet poprzez definicje dogmatyczne określić właściwego sensu Pisma Świętego” (teza 4), co bezpośrednio odnosi się do prób relatywizacji znaczenia krzyża. Brak jednoznacznego potępienia czynu przez „minister edukacji” Barbarę Nowacką (która domagała się „odwieszenia” winnej) odsłania antychrześcijańskie fundamenty systemu edukacji.
Teologiczna konieczność reparacji
Kodeks moralny oparty na Dekalogu wymaga nie tylko przeprosin, ale pełnej reparacji zniewagi wobec Boga. Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (II-II, q.13) naucza, że grzechy przeciwko religii wymagają zadośćuczynienia proporcjonalnego do zniewagi. Tymczasem struktury pseudokatolickie dopuszczają:
- Powrót winnej do kontaktu z dziećmi bez publicznej pokuty
- Kontynuowanie procesu laicyzacji pod płaszczykiem „neutralności światopoglądowej”
- Przemilczenie obowiązku władz cywilnych do karania bluźnierstw (Can. 2333 KPK 1917)
Symptomatyczna współpraca struktur z antykatolickim porządkiem
Cała sprawa demaskuje mechanizm współpracy między:
- Neo-kościołem – który nie potępił czynu w świetle Syllabusa błędów Piusa IX (pkt 40: „Nauka katolicka jest wroga dobru społeczeństwa”)
- Państwem apostackim – gdzie „prokuratura” prowadzi śledztwo w tempie uniemożliwiającym wymierzenie sprawiedliwości
- Mediami modernistycznymi – relatywizującymi świętokradztwo jako „incydent”
Jak stwierdził Pius XI w Quas primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw, zburzone zostały fundamenty władzy”. Powrót nauczycielki profanującej krzyż przy milczącej zgodzie kurialnych urzędników potwierdza, że polski system edukacji stał się kuźnią antychrześcijańskiego humanizmu.
Za artykułem:
Nauczycielka z Kielna wróciła, ale nie do klas siódmych. Śledztwo prokuratury nie jest zakończone (opoka.org.pl)
Data artykułu: 05.02.2026







