Portal „Gość Niedzielny” (6 luty 2026) relacjonuje apel „biskupa” Jana Sobiły z okupowanej przez modernizm struktury w Zaporożu, domagającego się od Polaków materialnego wsparcia dla Ukrainy. Wypowiedź przesiąknięta jest teologicznymi niekonsekwencjami i relatywizmem doktrynalnym charakterystycznym dla posoborowej apostazji.
Naturalizm zamiast nadprzyrodzoności
„Biskup” Sobiło koncentruje się wyłącznie na doczesnych aspektach konfliktu: „ludzie marzną”, „potrzebujemy agregatów”, „Rosja coraz dotkliwiej atakuje”. Pomija całkowicie obowiązek głoszenia jedności wiary i konieczności nawrócenia – zarówno agresorów, jak i ofiar. Jak przypomina Pius XI w Quas primas, „nie będzie nadziei trwałego pokoju, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Brak wezwania do poddania narodów pod berło Chrystusa Króla czyni z tej „pomocy” jedynie humanitarny akt pozbawiony duchowego wymiaru.
Fatimskie złudzenia
Szczególnie bulwersujące jest powoływanie się na rzekome objawienia w Fatimie: „na Ukrainie rozgrywa się to, co Marja zapowiedziała w Fatimie”. Tymczasem dokument Fałszywe objawienia fatimskie dowodzi niezbicie, że: „Przesłanie fatimskie teologicznie sprzeczne z katolicką doktryną. Narzędzie odwrócenia uwagi od modernizmu. Potencjalna 'operacja psychologiczna’ masonerii przeciw Kościołowi”. Powtarzanie tych fabrykacji przez „duchownego” ujawnia głęboką infiltrację posoborowego establishmentu przez antykatolickie narracje.
„Gdyby Ukraina nie wzięła na siebie uderzenia Rosji, to dziś Polska mogłaby być w stanie wojny”
Ta świecka analiza geopolityczna pomija fundamentalną prawdę: żaden konflikt zbrojny nie zostanie rozwiązany bez uznania „słodkiego jarzma Chrystusowego” (Mt 11:30 Wlg). Jak pisze Pius IX w Syllabusie błędów, błędem jest twierdzenie, że „Kościół nie może skutecznie obronić etyki ewangelicznej trwając przy niezmiennych poglądach” (pkt 63).
Ekumeniczna zdrada
Podziękowania dla „papieża” Leona XIV i mediów watykańskich za „jednoznaczne wsparcie” odsłaniają prawdziwe oblicze tej pseudo-pomocy. Jak czytamy w Pascendi Piusa X, moderniści „dążą do zastąpienia religii Bożej religią naturalną”. Współpraca z antykościelnymi strukturami potwierdza, że chodzi o budowę humanitarnego globalizmu, nie zaś o zbawienie dusz.
Teologia bez Krzyża
Cała narracja pozbawiona jest odniesień do:
- Grzechu pierworodnego jako źródła wojen
- Konieczności pokuty i zadośćuczynienia
- Ofiary Mszy Świętej jako jedynego prawdziwego przebłagania
- Wiecznych konsekwencji odrzucenia łaski
„Duchowa solidarność” sprowadzona do wysyłania koców i konserw to karykatura katolickiego miłosierdzia, które zawsze musi prowadzić do metanoi – radykalnego nawrócenia.
Jak stwierdza Lamentabili sane: „Kościół nie może skutecznie obronić etyki ewangelicznej trwając przy niezmiennych poglądach” (pkt 63). Właśnie owo trwanie przy niezmiennej depositum fidei stanowi jedyne antidotum na wojny i kryzysy. Każda pomoc materialna nie połączona z głoszeniem integralnej prawdy staje się współudziałem w duchowej zagładzie narodów.
Prawdziwą odpowiedzią na cierpienia Ukrainy nie są agregaty prądotwórcze, lecz powrót do Nieśmiertelnego Króla, który sam jeden „ma władzę, cześć i królestwo, i wszyscy narodowie, pokolenia i języki służyć Mu będą” (Dn 7:14 Wlg).
Za artykułem:
Biskup z Zaporoża prosi Polaków: pomóżcie nam przetrwać zimę (gosc.pl)
Data artykułu: 06.02.2026







