Portal eKAI (6 lutego 2026) relacjonuje uroczystości żałobne po śmierci „biskupa” Juliana Wojtkowskiego w olsztyńskiej konkatedrze św. Jakuba. Ceremonii przewodniczył „arcybiskup” Józef Górzyński, zaś homilię wygłosił ks. Andrzej Kopiczko, wychwalając zmarłego jako „pielgrzyma” realizującego „konkretne zadania na ziemi”. Całość stanowi klasyczny przykład teologicznego bankructwa neo-kościoła, gdzie naturalizm zastępuje nadprzyrodzoną nadzieję, a partykularne działania w strukturze apostazji przedstawia się jako heroizm wiary.
Naturalistyczny spektakl zamiast modlitwy za zmarłych
Opisywana liturgia – zgodnie z duchem posoborowej rewolucji – skupiła się na laudatio człowieka, nie zaś na błaganiu o miłosierdzie dla duszy. Jak czytamy:
„Biskup Julian odszedł spokojnie w setnym roku życia, podobnie jak w ostatnich latach żył w ciszy w Konwikcie Kapłanów Warmińskich”.
To typowe przesunięcie akcentu: zamiast memento mori i wezwania do pokuty („W prochu jesteś i w proch się obrócisz” – Rdz 3,19 Wlg), mamy estetyzację śmierci jako „spokojnego odejścia”. Brak jakiejkolwiek wzmianki o stanie łaski u zmarłego, potrzebie modlitwy przebłagalnej czy grozie Sądu Bożego – co stanowi rażące naruszenie Decretum de Purgatorio Soboru Trydenckiego (sesja XXV).
Ks. Kopiczko podkreślał rzekome „duchowe pielgrzymowanie” zmarłego, jednak w świetle katolickiej doktryny każda posługa w strukturach posoborowych jest uczestnictwem w apostazji. Jak nauczał św. Robert Bellarmin: „Heretyk nie może być biskupem, gdyż nie jest członkiem Kościoła” (De Romano Pontifice). „Biskup” Wojtkowski, przyjmując „sakrę” z rąk uzurpatorów po 1958 roku, stał się funkcjonariuszem antykościoła, nie zaś pasterzem owczarni Chrystusowej.
Pseudoduszpasterstwo w służbie rewolucji
Artykuł wychwala „wkład” zmarłego w „rozwój duszpasterstwa” poprzez wizytacje parafii i udzielanie „sakramentu bierzmowania”:
„W latach 80. odwiedzał setki wspólnot, podróżując głównie pociągami i autobusami. […] Udzielił bierzmowania ponad 215 tysiącom wiernych”.
Tu otwiera się przepaść między pozorem a rzeczywistością. Bierzmowania szafowane przez nielegitymowanych szafarzy są nieważne – jak przypomina bulla Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV: „Każda promocja heretyka jest nieważna z samego swego źródła”. Co więcej, sama formuła rytu posoborowego budzi wątpliwości co do materii i formy sakramentu, co czyni go – w najlepszym razie – wątpliwym.
Podróże „biskupa” po diecezji nie były dziełem ewangelizacji, lecz utrwalaniem okupacji prawowitych struktur Kościoła przez sekciarską organizację. Jak ostrzegał Pius X w Lamentabili sane: „Organiczny ustrój Kościoła podlega zmianie […] jest to błąd modernizmu” (propozycja potępiona nr 53).
Masoneria maryjna i pielgrzymki ku przepaści
Szczególnie wymowne są zachwyty nad rzekomą „maryjnością” zmarłego:
„Przez wiele lat wędrował pieszo do sanktuariów maryjnych, m.in. na Jasną Górę, do Ostrej Bramy, Gietrzwałdu”.
Wszystkie te miejsca kultu to dziś ośrodki synkretyzmu religijnego i masońskiej infiltracji. Fatimska „Pani” – jak wykazano w teologicznej analizie – głosiła sprzeczne z wiarą objawienia („poświęcenie Rosji” zamiast nawrócenia przez chrzest), zaś Gietrzwałd to sztandarowy przykład ekumenicznej deformacji. Prawdziwa cześć Marji nie polega na kilometrach przemierzonych dróg, lecz na naśladowaniu Jej fiat wobec Bożego prawa – czego posoborowie systematycznie neguje.
Opis „naukowego dorobku” zmarłego (tłumaczenia łacińskich rękopisów) to ironiczny kontrapunkt: oto człowiek marnujący życie na badaniu Tradycji, której sam zdradził! Jak pisze autor: „Pozostawił po sobie ogromny dorobek pisarski, obejmujący tysiące stron tekstów” – ale żadne słowo nie wspomina, by bronił w nich Quas Primas Piusa XI o królewskiej godności Chrystusa czy potępiał wolność religijną z Mirari vos Grzegorza XVI.
Pogrzeb antyświadectwa
Zapowiedź pogrzebu pod przewodnictwem „abp. Wojdy” (notorycznego propagatora ekumenizmu) oraz transmisji w Telewizji Trwam (ośrodku promującego fałszywy tradycjonalizm FSSPX) dopełnia obrazu groteski:
„Mszy świętej przewodniczyć będzie abp Tadeusz Wojda, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski”.
To nie jest pogrzeb katolicki – to manifestacja apostazji. Jak przypomina Syllabus błędów Piusa IX: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła” (błąd nr 55 potępiony). Tymczasem cała ceremonia, z udziałem „episkopatu” i mediów masońskich, służy legitymizacji struktury, która dawno przestała być Kościołem Chrystusowym.
Zamiast modlitwy „Requiem aeternam dona ei Domine” mamy tu hagiografię funkcjonariusza systemu. Zamiast strachu o duszę mogącej cierpieć w czyśćcu – samozachwyt nad „pokorą” i „skromnością”. To nie Kościół – to parodia, gdzie „nazwali zło dobrem, a dobro złem” (Iz 5,20 Wlg).
Jedyna modlitwa możliwa wobec takich faktów to błaganie: „Od powietrza, głodu, ognia i wojny oraz od ducha posoborowia – wybaw nas, Panie!”
Za artykułem:
07 lutego 2026 | 11:17Olsztyn. Msza żałobna w intencji zmarłego biskupa Juliana Wojtkowskiego (ekai.pl)
Data artykułu: 07.02.2026








