Pielgrzymi katolickie modlą się na drogach Ziemi Świętej z widokiem na Jerozolimę.

Posoborowy funkcjonariusz relatywizuje misję Kościoła w Jerozolimie

Podziel się tym:

Posoborowy funkcjonariusz relatywizuje misję Kościoła w Jerozolimie


Portal VaticanNews podaje relację z wystąpienia Pierbattisty Pizzaballi, „łacińskiego patriarchy Jerozolimy”, który w rzymskiej świątyni pod wezwaniem „św. Franciszka” na Zatybrzu zabiegał o zwiększenie obecności chrześcijan w Ziemi Świętej. „Pokój i pojednanie” – deklamował funkcjonariusz okupowanej przez modernistów struktury – „mogą pozostać jedynie sloganami, jeśli dziś nie zostaną poparte konkretnymi działaniami”. W całym przemówieniu brak jakiegokolwiek odniesienia do konieczności nawrócenia żydów i mahometan na jedyną prawdziwą wiarę, co stanowi zdradę misji założonej przez Chrystusa Króla.

Naturalistyczna redukcja obecności Kościoła

Podczas gdy Pius XI w encyklice Quas primas nauczał, że „królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] i wszystko jedno, czy jednostki, czy rodziny, czy państwa, gdyż ludzie w społeczeństwa zjednoczeni nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki” (nr 18), Pizzaballa ogranicza rolę chrześcijan do bycia „znakiem dla Palestyńczyków i Izraelczyków”. To jawna kapitulacja przed doktryną wolności religijnej potępioną w Syllabusie błędów Piusa IX (punkty 15-21), gdzie czytamy: „Każdy człowiek jest wolny, by wyznawać i przyjmować tę religię, którą uzna za prawdziwą pod wpływem światła rozumu” (nr 15).

„Nadszedł czas, aby wrócić. Dość sytuacji awaryjnych, trzeba dodać sobie odwagi. Można i trzeba przyjeżdżać do Ziemi Świętej”

Ten apel o fizyczną obecność pielgrzymów całkowicie pomija ich nadprzyrodzony obowiązek modlitwy o nawrócenie niewiernych. Jak stwierdza św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice: „Niechrześcijanin w żaden sposób nie może być Papieżem… Powodem tego jest to, że nie może być głową czegoś, czego nie jest członkiem” – analogicznie, obecność katolików w miejscach świętych bez głoszenia extra Ecclesiam nulla salus staje się jedynie teatrem apostazji.

Językowa maskarada pozbawiona transcendencji

Retoryka Pizzaballi operuje wyłącznie pojęciami ze sfery socjologii: „społeczeństwa są zdezorientowane”, „przywództwo słabe”, „odbudowa zaufania”. Brak jakiejkolwiek wzmianki o łasce, grzechu pierworodnym czy konieczności sakramentów stanowi wymowne milczenie potwierdzające naturalistyczne przesłanie. Nawet opis wizyt w Gazie ogranicza się do zmysłowych wrażeń: „zapachy zniszczenia i śmierci”, „twarze pełne godności” – gdzie jest wezwanie do pokuty i zadośćuczynienia?

Gdy Pius IX potępiał błąd mówiący, że „wiara Chrystusowa jest przeciwna pożytkowi ludzi” (Syllabus, nr 40), precyzował, że prawdziwy pokój może przyjść jedynie przez uznanie panowania Chrystusa Króla. Tymczasem Pizzaballa wręcz przeciwnie – utrzymuje, że „bycie mniejszością nie jest tragedią, jeśli ma się coś pięknego i wielkiego do przekazania”, redukując w ten sposób religię do humanitarnego dziedzictwa kulturowego.

Teologiczna zdrada podstaw misji Kościoła

Najcięższym zarzutem wobec wystąpienia pretendenta do tytułu patriarchy jest całkowite pominięcie nakazu misyjnego zawartego w Ewangelii: „Idąc tedy, nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28,19 Wlg). Zamiast tego proponuje się „dostarczanie leków” i „dostarczanie żywności” jako rzekomy przejaw ewangelizacji. To dokładne wcielenie modernistycznej herezji potępionej w dekrecie Lamentabili św. Piusa X, który ostrzegał przed redukcją religii do „pewnej interpretacji faktów religijnych” (punkt 22).

Sedewakantystyczna analiza wykazuje, że cała narracja o „pozostaniu sobą” przy jednoczesnym milczeniu o konieczności nawracania żydów i mahometan stanowi zdradę dogmatu Extra Ecclesiam nulla salus. Jak przypomina św. Fulgencjusz z Ruspe: „Nie tylko wszyscy poganie, ale także żydzi, heretycy i schizmatycy, którzy umierają poza Kościołem katolickim, pójdą w ogień wieczny”.

Symptom systemowej apostazji posoborowej sekty

Apel o powrót pielgrzymów do Ziemi Świętej bez jakiegokolwiek wezwania do modlitwy o nawrócenie niewiernych stanowi logiczną konsekwencję soborowej deklaracji Nostra aetate. Dokument ten, potępiony przez sedewakantystów jako heretycki, utrzymuje, że Kościół „nie odrzuca niczego, co w tych religiach jest prawdziwe i święte” (nr 2), co w praktyce uniemożliwia autentyczną ewangelizację.

W sytuacji, gdy prawowity papież Pius XII już w 1943 roku w encyklice Mystici Corporis nauczał, że „w prawdziwym gronie chrześcijan znajdują się tylko ci, którzy są rzeczywiście uświęceni przez chrzest i wyznają prawdziwą wiarę” (nr 22), działania Pizzaballi jawią się jako akt apostazji. Jego „patriarchat” stanowi jedynie narzędzie dalszej destrukcji tego, co pozostało z katolickiej obecności w miejscu Męki Pańskiej.


Za artykułem:
Kard. Pizzaballa: Chrześcijanie w Ziemi Świętej są znakiem
  (vaticannews.va)
Data artykułu: 07.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: vaticannews.va
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.