Portal LifeSiteNews (7 lutego 2026) donosi o emisji reklamy pro-life podczas Super Bowl LX, mającej promować adopcję jako „trzecią opcję” dla kobiet w „nieoczekiwanej ciąży”. Choć przekaz formalnie przeciwstawia się aborcji, ogranicza się do naturalistycznej retoryki wyboru i kontroli, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar moralności oraz obowiązek podporządkowania ludzkich decyzji prawom Bożym. Reklama, według relacji, przedstawia kobietę rozdartą między tłumami zwolenników aborcji i obrońców życia, by finalnie zasugerować „trzecią drogę”: dobrowolne oddanie dziecka do adopcji przy zachowaniu iluzorycznej kontroli nad przyszłymi relacjami. Portal chwali inicjatywę jako „przejmującą”, jednakże nie dostrzega jej fundamentalnego defektu: redukcji kwestii życia i rodzicielstwa do czysto świeckiego aktu samostanowienia, co stanowi klasyczny przejaw modernizmu.
Faktograficzne przemilczenie grzechu i łaski
„Adopcja jest opcją. Są te opcje trudne? Oczywiście, że są. Ale zasługujesz, by wiedzieć: Adopcja jest opcją” – głosi narrator reklamy. W tym zdaniu streszcza się cały przewrotny duch przekazu: brak jakiejkolwiek wzmianki o moralnej ocenie aborcji jako zbrodni, o obowiązku dochowania wierności sakramentalnemu małżeństwu czy choćby o konieczności pokuty za grzech cudzołóstwa. Portal LifeSiteNews, powołując się na treść spotu, utrwala to przemilczenie, przedstawiając adopcję jako techniczne rozwiązanie „trudnej sytuacji”, nie zaś jako akt miłosierdzia wobec dziecka poczętego w grzechu. Tymczasem Sobór Trydencki w dekrecie o grzechu pierworodnym stwierdza jednoznacznie: „Jeśli ktoś twierdzi, że grzech Adama szkodzi tylko jemu samemu, a nie jego potomstwu […] niech będzie wyklęty” (sesja V, kan. 3). Pominięcie grzechu jako źródła „nieoczekiwanych ciąż” to milcząca akceptacja rewolucji obyczajowej.
„Rodzicielstwo nie zawsze jest możliwe… Adopcja jest opcją”
To zdanie, przytoczone przez portal, demaskuje jeszcze głębszy problem: fałszywe założenie, jakoby rodzicielstwo było jedynie kwestią ludzkich możliwości, a nie Bożym powołaniem. Kościół zawsze nauczał, że dzieci są „najcenniejszym darem małżeństwa” (Pius XI, Casti Connubii), zaś ich przekazywanie obcym, bez nadzwyczajnych okoliczności, stanowi naruszenie porządku naturalnego. Reklama – i jej bezkrytyczna prezentacja przez LifeSiteNews – promuje adopcję jako równorzędną alternatywę dla rodzicielstwa, nie wspominając, iż w świetle prawa naturalnego biologiczni rodzice są zobowiązani do wychowania potomstwa, chyba że poważne przeszkody (ubóstwo, choroba) uniemożliwiają wypełnienie tego obowiązku.
Językowa iluzja kontroli versus poddanie woli Bożej
Retoryka reklamy operuje typowo modernistycznymi pojęciami: „wybierasz rodzinę”, „kontrolujesz, z kim zostanie umieszczone twoje dziecko”, „kształtujesz przyszłość wypełnioną miłością”. To język czysto pelagiański, sugerujący, że człowiek samodzielnie może zapewnić zbawienie sobie i innym poprzez „właściwe wybory”. Tymczasem „bez Boga nie możemy niczego uczynić” (J 15,5 Wlg), zaś prawdziwa miłość wymaga poddania się woli Bożej. Św. Pius X w encyklice Pascendi potępia takich, którzy „w miejsce wiary w autorytet i posłuszeństwa mu podsuwają zasady fałszywie nazwane autonomią”. Portal LifeSiteNews, powtarzając tę retorykę bez krytycznego komentarza, utrwala błąd autonomii sumienia.
Teologiczny brak fundamentu: życie jako dar, nie „wybór”
Podstawowym brakiem zarówno reklamy, jak i jej omówienia na portalu, jest całkowite pominięcie prawdy o życiu jako darze Boga-Stwórcy. Encyklika Quas Primas Piusa XI uczy: „Panowanie naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi, tak iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Aborcja to nie tylko „zły wybór”, ale bunt przeciwko władzy Chrystusa Króla, który jedyny ma prawo rozrządzać życiem i śmiercią. Reklama sprowadza tę kwestię do psychologicznego dylematu, nie zaś do kwestii posłuszeństwa prawu Bożemu. Brakuje tu odniesienia do sakramentów: spowiedzi dla kobiet, które zgrzeszyły, małżeństwa jako kontekstu dla rodzicielstwa czy wreszcie modlitwy jako źródła rozeznania.
Symptom szerszej apostazji: królestwo człowieka zamiast Chrystusa
Prezentowany materiał to klasyczny przykład „kultu człowieczeństwa” potępionego przez Piusa IX w Syllabusie błędów (punkt 55: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła”). Reklama operuje wyłącznie pojęciami świeckimi: prawa wyboru, samostanowienia, kontroli. Nie ma tu miejsca na Chrystusa Króla, Jego prawo czy sąd ostateczny. To objaw szerszej choroby posoborowego świata: redukcji religii do sfery prywatnej, podczas gdy publiczna przestrzeń ma być rządzona przez „neutralne” zasady humanitaryzmu. Jak ostrzegał św. Pius X w Lamentabili sane, takie podejście to „śmiertelna zaraza dla wiernych”, prowadząca do relatywizacji wszystkich prawd.
Podsumowując: choć inicjatywa promocji adopcji zasługuje na uznanie jako alternatywa dla aborcji, jej całkowicie świecki charakter oraz pominięcie nadprzyrodzonej perspektywy czynią z niej narzędzie dalszej sekularyzacji. W świecie, który odrzucił panowanie Chrystusa, nawet „dobre uczynki” stają się narzędziem rewolucji – o ile nie są wyraźnie podporządkowane odnowieniu wszystkiego w Chrystusie Królu.
Za artykułem:
Powerful pro-life Super Bowl LX commercial champions beauty of adoption (lifesitenews.com)
Data artykułu: 07.02.2026








