Antypapieskie wojaże jako narzędzie globalistycznej rewolucji
Portal ekai.pl (9 lutego 2026) relacjonuje rzekome plany podróży uzurpatora Leona XIV do Stanów Zjednoczonych i innych krajów, przedstawiając je jako działania „apostolskie”. Doniesienia te, pozbawione teologicznej głębi, ukazują jedynie kolejny etap destrukcji katolickiej tożsamości przez struktury okupujące Watykan.
„Papież Leon XIV nie uda się w tym roku do Stanów Zjednoczonych, ogłosił w niedzielę dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni”
Farsa sukcesji apostolskiej w służbie nowego światowego ładu
Spektakl rzekomych „podróży apostolskich” zdemaskować należy jako antyewangeliczną farsę. Leon XIV – podobnie jak jego poprzednicy od czasu Jana XXIII – nie posiada żadnej władzy kluczy, będąc jedynie administratorem świeckiej organizacji religijnej. Jak nauczał św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice: „Jawny heretyk nie może być Papieżem” – a cała posoborowa hierarchia popadła w formalną herezję przez odrzucenie Quas Primas Piusa XI o królewskiej władzy Chrystusa nad narodami.
Językowa mistyfikacja i teologiczna nicość
Terminologia użyta w relacji – „pielgrzymka”, „wizyta apostolska”, „ojczyzna papieża” – stanowi językową mistyfikację mającą ukryć całkowite zerwanie z katolicką eklezjologią. Prawdziwy Następca Piotra nie ma „ojczyzny” w sensie narodowym, lecz jest obywatelem Niebieskiego Jeruzalem. Jak przypomina encyklika Pascendi Dominici gregis św. Piusa X, moderniści celowo zacierają nadprzyrodzony charakter Kościoła, redukując go do instytucji socjologicznej.
Afrykański teatr pozorów
Wspomniane plany „wizyt” w Algierii, Angoli czy Kamerunie odsłaniają drugie dno posoborowej strategii: budowanie pseudo-kościoła opartego na synkretyzmie i relatywizmie. Gdy arcybiskup Algieru „Jean-Paul Vesco” mówi o spodziewanej wizycie, należy zapytać: Czy chodzi o nawracanie mahometan, czy raczej o ekumeniczne spotkania zaprzeczające słowom Chrystusa: „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14,6 Wlg)?
Amerykańska herezja w praktyce
Spekulacje o wizycie w USA uwidaczniają całkowite podporządkowanie neo-kościoła zasadom amerykańskiej „wolności religijnej” potępionej w Syllabus Errorum Piusa IX (punkty 15-18, 77-79). Jakże wymowny jest kontrast między rzekomą „pielgrzymką” a postawą św. Piusa X, który w Lamentabili sane exitu potępił błąd mówiący, że „Kościół nie może skutecznie obronić etyki ewangelicznej” (punkt 63). Tymczasem „wizyta w Białym Domu” byłaby właśnie aktem kapitulacji przed duchem świata.
Symptom ostatecznej apostazji
Medialny szum wokół nieistniejących podróży stanowi klasyczny przykład strategii zastępczej, mającej odwrócić uwagę od doktrynalnej pustki posoborowia. Gdy brak prawdziwej Ofiary Mszy Świętej i ważnych sakramentów, tworzy się spektakl „wydarzeń” i „spotkań”. To bankructwo duchowe wprost zapowiada przyjście Antychrysta, któremu pseudo-hierarchia toruje drogę przez „usunięcie Jezusa Chrystusa i Jego najświętszego prawa ze swych obyczajów, z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego” (Pius XI, Quas Primas).
Za artykułem:
09 lutego 2026 | 05:00Watykan: nie będzie podróży papieża do USA w 2026 roku (ekai.pl)
Data artykułu: 09.02.2026



