Archiwum krakowskiej „kurii”: teatr pozorów wobec kryzysu wiary
„Dokumenty archiwalne to zawsze opowieść o życiu ludzi. Możemy tu odnaleźć zarówno ich pobożność, jak i błędy, które popełniali” – mówi „ks. Rafał Szczurowski” w wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego” (10 lutego 2026).
Faktograficzna iluzja przejrzystości
Portal „Tygodnika Powszechnego” relacjonuje otwarcie archiwum krakowskiej „kurii” po dwuletniej przerwie, podczas której – jak donosiła „Gazeta Wyborcza” – mogło dojść do usunięcia niewygodnych materiałów dotyczących „kardynałów” Sapiehy i Wojtyły. „Ks. Szczurowski”, pełniący funkcję dyrektora tego archiwum, zapewnia: „Nic mi na ten temat nie wiadomo”. Ta odpowiedź stanowi symptomatyczny przykład kultury przemilczeń dominującej w strukturach posoborowych. Jak czytamy w Syllabusie bł. Piusa IX: „Kościół nie może pogodzić się z postępem, liberalizmem i współczesną cywilizacją” (pkt 80). Tymczasem „kuria” usiłuje udawać przejrzystość, podczas gdy jej archiwa są teatrem pozorów.
Językowa deminucja sacrum
Wypowiedź „ks. Szczurowskiego” obfituje w symptomatyczne redukcje językowe: „Kościół, jak każda instytucja, wypracowuje i gromadzi [dokumentów] sporo”. To porównanie Kościoła Chrystusowego do zwykłej instytucji administracyjnej stanowi jawną herezję przeciwko nauce o Mistycznym Ciele Chrystusa. Jak nauczał Pius XII w encyklice Mystici Corporis Christi: „Kościół jest nie tylko społeczeństwem zewnętrznie widzialnym, lecz także ciałem wewnętrznie ożywionym Duchem Świętym”. Tymczasem w wywiadzie dominuje język biurokratycznego zarządzania, gdzie sakralność zastąpiono proceduralnymi frazesami.
Teologiczny skandal korespondencji
Artykuł ujawnia istnienie w archiwum listów „kard. Wojtyły” do Anny Teresy Tymienieckiej, które „nie są pozbawione wątków prywatnych”. W świetle tradycyjnej dyscypliny kościelnej, tak poufała korespondencia kapłana z kobietą stanowi rażące naruszenie kanonu 133 §1 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, który nakazuje duchownym „unikać szczególnej zażyłości z osobami płci odmiennej”. Jak zauważa św. Alfons Liguori w Teologia moralna: „Kapłan winien strzec swego serca bardziej niż twierdzy oblężonej”. Fakt, że „ks. Szczurowski” traktuje te materiały jako „ciekawostkę archiwalną”, demaskuje zanik poczucia sacrum w posoborowej strukturze.
Symptomatyczna gra w badanie nadużyć
Portal informuje o planach powołania „niezależnej komisji” do zbadania przypadków pedofilii, co miałoby nastąpić pod auspicjami „kard. Rysia”. Ta pozorowana gorliwość jedynie maskuje systemową apostazję struktury, która odrzuciła ochronę czystości moralnej kleru. Jak przypomina dekret Świętego Oficjum z 1866 roku: „Biskup winien natychmiast suspendować każdego duchownego podejrzanego o występki przeciwko szóstemu przykazaniu”. Tymczasem neo-kościół zastąpił dyskretną, lecz skuteczną dyscyplinę – medialnymi spektaklami „przejrzystości”, które są jedynie przykrywką dla trwającego kryzysu.
Historyczna amnezja i modernistyczne przeinaczenia
„Ks. Szczurowski” podkreśla: „Wraz z upływem czasu nabieramy dystansu i wtedy lepiej rozumiemy, że historia człowieka to wzloty i upadki”. To stwierdzenie stanowi klasyczny przykład modernistycznego relatywizmu, sprzecznego z katolicką koncepcją świętości. Jak nauczał św. Pius X w Pascendi: „Moderniści mieszają prawdę z błędem, a świętość z grzechem, twierdząc, że wszystko ewoluuje”. Prawdziwy Kościół zawsze głosił, że grzech pozostaje grzechem, a świętość – świętością, niezależnie od „kontekstu historycznego”.
Milczenie o prawdziwym Kościele
Najjaskrawszą cechą artykułu jest całkowite przemilczenie istnienia prawdziwego Kościoła katolickiego, który trwa poza strukturami posoborowymi. Podczas gdy „ks. Szczurowski” rozważa dostęp do archiwów neo-kościoła, prawdziwi katolicy pamiętają słowa św. Pawła: „Gdzie jest Duch Pański – tam wolność” (2 Kor 3,17 Wlg). Wolność dzieci Bożych nie potrzebuje archiwalnych spektakli – wystarczy jej niezmienna prawda objawiona, strzeżona w depozycie wiary aż do powrotu Króla w chwale.
Za artykułem:
Archiwum krakowskiej kurii zostało otwarte. Co można w nim dziś sprawdzić? (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 10.02.2026




