Portal eKAI (10 lutego 2026) relacjonuje, że uzurpator watykański Leon XIV wysłał na Ukrainę „80 generatorów prądu dla ludności cierpiącej z powodu skutków wojny i zimna” wraz z lekami i żywnością. Akcja przeprowadzona przez „Dykasterię ds. Posługi Miłosierdzia” ma rzekomo stanowić „konkretny wyraz solidarności” w odpowiedzi na „apele wielu biskupów”.
Teologiczny wandalizm: redukcja misji Kościoła do agencji socjalnej
Opisywana inicjatywa obnaża całkowite wypaczenie nadprzyrodzonej misji Kościoła, sprowadzonej do roli organizacji charytatywnej. „Posługa miłosierdzia” pozbawiona jakiegokolwiek odniesienia do zbawienia dusz, pokuty czy nawrócenia, stanowi jawną zdradę nakazu Chrystusa: „Idąc na świat cały, głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15 Wlg). Jakże wymowne milczenie o dystrybucji różańców, medalików czy katechizmów – jedynych prawdziwych „generatorów” łaski w obliczu wieczności!
„Leon XIV poparł w ten sposób apele wielu biskupów z różnych części świata, którzy są świadomi cierpień ludzi spowodowanych skutkami wojny”
W świetle niezmiennej doktryny katolickiej, biskup pozbawiony troski o zbawienie powierzonych mu dusz automatycznie traci jurysdykcję (kan. 188.4 KPK 1917). Ubi non est cura animarum, ibi non est episcopatus – gdzie nie ma troski o dusze, tam nie ma biskupstwa. Tymczasem współczesne „konferencje episkopatów” działają jak świeckie NGO, zdradzając swój apostolski mandat.
Masoneria miłosierdzia: naturalistyczne przesunięcie akcentów
Wysyłka generatorów doskonale wpisuje się w modernistyczną strategię zastąpienia caritas – miłości nakierowanej na Boga – humanitarnym philantropon inspirowanym masońskim hasłem „wolność, równość, braterstwo”. Już Pius XI w Quas Primas przestrzegał: „Społeczeństwo ludzkie nie może być szczęśliwe, jeśli usunie się Chrystusa”. Tymczasem „Dykasteria Miłosierdzia” świadomie pomija królewskie panowanie Chrystusa, oferując zamiast niego rozgrzewacze do rąk i pigułki na sen.
Warto zauważyć diaboliczną finezję w doborze środków: melatonina „regulująca sen w okresie lęku” zastępuje modlitwę, a generatory prądu – światło wiary. To materialistyczne simulacrum sakramentów – elektryczność zamiast łaski uświęcającej, tabletki zamiast pokuty.
Schizma w służbie globalizmu: geopolityczne uwikłanie
Akcja pomocowa stanowi element szerszej strategii legitymizacji antykatolickich struktur władzy. Wysyłka do Fastowa i Kijowa – miast o symbolicznym znaczeniu dla prawosławnego schizmatyckiego establishmentu – wzmacnia ekumeniczną narrację o „braterstwie” pomiędzy heretykami a apostatami. Jak trafnie zauważył św. Pius X w Lamentabili: „Kościół nie może pogodzić się z błędem”.
Rozdzielanie pomocy „poprzez sieć parafialną” to kolejne nadużycie, bowiem parafie podlegające uzurpatorom są pozbawione ważnej jurysdykcji. Żaden kapłan „wyświęcony” po 1968 roku nie ma władzy sprawowania prawdziwych sakramentów, a co dopiero prowadzenia działalności charytatywnej w imieniu Kościoła!
Symptom końcowej fazy apostazji
Cała inicjatywa doskonale ilustruje spełnienie się proroctwa Piusa IX zawartego w Syllabusie błędów: „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” (błąd nr 55). W miejsce Królestwa Chrystusowego mamy tu do czynienia z bezbożnym humanitaryzmem, gdzie „biskupi” stają się menedżerami NGO, a „papież” – dyrektorem agencji pomocowej.
Milczenie o konieczności nawrócenia Ukrainy od schizmy i herezji potwierdza, że mamy do czynienia z czysto polityczną akcją w służbie Novus Ordo Seclorum. Prawdziwy Kościół katolicki nie wysyła generatorów, lecz kapłanów z Najświętszą Ofiarą i sakramentami – jedynymi prawdziwymi „źródłami mocy” zdolnymi przemienić narody.
W obliczu tej dramatycznej mistyfikacji, jedyną odpowiedzią wiernych pozostaje trwanie przy niezmiennej lex orandi i lex credendi Kościoła przedsoborowego. Jak nauczał św. Paweł: „Albowiem nie posłał nas Bóg, abyśmy wykonywali nieczyste rzeczy, lecz abyśmy głosili Ewangelię” (1 Tes 2,3-4 Wlg).
Za artykułem:
10 lutego 2026 | 05:0080 generatorów prądu od papieża dla Ukrainy (ekai.pl)
Data artykułu: 10.02.2026




