Portal LifeSiteNews (10 lutego 2026) relacjonuje wystąpienie „kardynała” Pierbattisty Pizzaballi, w którym ten określił amerykański projekt „Board of Peace” dla Gazy jako „operację kolonialną”. „Patriarcha” Jerozolimy, przemawiając w rzymskim kościele San Francesco a Ripa, stwierdził: „Inni decydują za Palestyńczyków […] Zadaniem Kościoła nie jest to. Sakramenty dotyczą godności osoby”. Jednocześnie przyznał, że początkowo nie rozpoznał natury ataków z 7 października 2025 roku, opisując izraelską odpowiedź jako zaskakująco brutalną.
Faktograficzne przemilczenie prawa naturalnego
Relacja całkowicie pomija fundamentalną katolicką zasadę bellum iustum (wojny sprawiedliwej), która jednoznacznie potępia ataki na cywilów, jednocześnie uznając prawo państwa do samoobrony (Św. Tomasz z Akwinu, Summa Theologiae II-II, q. 40). Brak jakiejkolwiek wzmianki o obowiązku moralnym Izraela do ochrony niewinnych przed terrorystycznym barbarzyństwem stanowi zdradę podstawowej zasady sprawiedliwości. Co więcej, „kardynał” nie wspomina o fali prześladowań chrześcijan w Strefie Gazy, gdzie od 2007 roku społeczność katolicka zmniejszyła się o 98%.
„Było jasne, że coś się szykuje, ale nie coś takiego” – przyznał Pizzaballa, opisując swoje zaskoczenie atakami Hamasu.
To zdanie demaskuje całkowite oderwanie struktur posoborowych od rzeczywistości geopolitycznej, gdzie islamski dżihadyzm od dziesięcioleci głosi otwarcie swoje cele eksterminacyjne. Jak zauważył Pius XI w Quas Primas: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym” – tymczasem neo-kościół woli relatywizować moralną ocenę zła, traktując morderców i ofiary jako równoważne strony konfliktu.
Językowa zdrada katolickiej uniwersalności
Retoryka Pizzaballi operuje lewicowym żargonem („kolonializm”, „przemoc”), całkowicie obcym tradycyjnemu nauczaniu Kościoła. Dictum św. Augustyna „Nie ma pokoju bez sprawiedliwości” (De Civitate Dei XIX, 13) zostaje zastąpione postmodernistycznym relatywizmem. Co charakterystyczne, w całym wystąpieniu brak jakiegokolwiek odniesienia do:
- Obowiązku nawracania niewiernych (Mk 16,15)
- Nadprzyrodzonego charakteru godności osoby ludzkiej (1 Kor 6,20)
- Katolickiej nauki o jedynej prawdziwej religii (Syllabus błędów, pkt 21)
Zamiast tego mamy redukcję misji Kościoła do „godności osoby” rozumianej w czysto naturalistyczny sposób – co Pius X w Lamentabili potępił jako błąd modernistycznej antropologii (pkt 58).
Teologiczne bankructwo posoborowej „dyplomacji”
Twierdzenie, że „zadaniem Kościoła nie jest [decydowanie o pokoju]” stanowi jawną apostazję od nauki Piusa XI, który w Quas Primas nauczał: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi […] Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”. Tymczasem „patriarcha” Jerozolimy:
- Odmawia uznania Chrystusa Króla za jedynego władcę narodów
- Przedstawia Kościół jako biernego obserwatora historii
- Miesza się w geopolitykę, odmawiając jednocześnie moralnego osądu
Ta sprzeczność demaskuje całkowite pogrążenie neo-kościoła w modernizmie, gdzie wiara sprowadzona zostaje do humanitarnego aktywizmu (Syllabus, pkt 77-80). Brak także ostrzeżenia, że przyjmowanie „Komunii” w strukturach posoborowych, gdzie Msza została zredukowana do stołu zgromadzenia, a rubryki naruszają teologię ofiary przebłagalnej, jest jeżeli nie li 'tylko’ świętokradztwem, to bałwochwalstwem.
Symptom systemowej apostazji
Cała sytuacja stanowi logiczny owiec soborowej rewolucji. Gdy odrzucono dogmat o extra Ecclesiam nulla salus (poza Kościołem nie ma zbawienia), nieuchronnie prowadzi to do:
- Relatywizacji prawdy (potępionej w Syllabusie, pkt 15)
- Fałszywego ekumenizmu z religiami antychrześcijańskimi
- Uznania państw świeckich za autonomiczne względem prawa Bożego
Jak przepowiedział św. Pius X w Pascendi: „Moderniści […] Kościół pojmują jako owoc świadomości zbiorowej” (pkt 25). Dlatego Pizzaballa może jednocześnie krytykować „kolonializm” i odmawiać wskazania jedynego rozwiązania – poddania narodów pod panowanie Chrystusa Króla. To duchowy bankructwo, gdzie sakramenty stają się pustymi rytuałami pozbawionymi łaski, a „duchowieństwo” zamienia się w NGO pracujące dla ONZ.
Prawdziwi katolicy pamiętają słowa Leona XIII z Annum sanctum: „Królestwo Jezusa Chrystusa […] nie będzie miało końca i nie będzie poddane innym władzom”. Dopóki struktury okupujące Watykan nie powrócą do tej niezmiennej doktryny, ich „gesty pokoju” pozostaną jedynie cyniczną grą o wpływy w porządku świata, który „leży w mocy Złego” (1 J 5,19 Wlg).
Za artykułem:
Cardinal Pizzaballa slams US-backed ‘Board of Peace’ for Gaza as ‘colonialist operation’ (lifesitenews.com)
Data artykułu: 10.02.2026




