Naruszona substancja: trzeźwość bez krzyża w apelu Episkopatu

Podziel się tym:

Portal eKAI (10 lutego 2026) relacjonuje konferencję prasową przed 59. Tygodniem Modlitw o Trzeźwość Narodu, gdzie „biskup” Tadeusz Bronakowski oraz inni przedstawiciele struktur posoborowych przedstawili program oparty na naturalistycznej wizji człowieka. Choć formalnie nawiązują do bł. kard. Wyszyńskiego, ich propozycje są karykaturą katolickiej nauki o trzeźwości.


Fałszywa kontynuacja i zerwanie z duchem Prymasa Tysiąclecia

Podczas gdy bł. Stefan Wyszyński w Jasnogórskich Ślubach Narodu jasno wskazywał:

„Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu, rozwiązłości” (1956)

dzisiejsze struktury okupujące Episkopat redukują walkę z pijaństwem do mglistych haseł „budowania kultury trzeźwości”. Nie ma mowy o:

  • Grzechu jako istocie problemu (Katechizm Rzymski, rozdz. VI)
  • Szatanie jako uwodzicielu do nałogów (1 P 5,8)
  • Bezwzględnym obowiązku unikania okazji (Mk 9,43 Wlg)

Ks. Marek Dziewiecki posuwa się do stwierdzenia, że „Kto żyje w radości i sensie, nie potrzebuje chemicznej ulgi”, co jest jawnym zaprzeczeniem nauki o grzechu pierworodnym i powszechnej słabości ludzkiej natury (vulnerabilitas ex peccato originali).

Naturalizm zamiast łaski

Całość argumentacji opiera się na błędnym założeniu, że trzeźwość jest osiągalna ludzkimi siłami. Brak jakiegokolwiek odniesienia do:

  • Ofiary Mszy Świętej jako źródła łaski
  • Sakramentu Pokuty koniecznego do zerwania z nałogiem
  • Wstawiennictwa Najświętszej Marji Panny – Wspomożycielki Wiernych

Prof. Krzysztof Wojcieszek posługuje się przy tym świecką statystyką WHO, całkowicie ignorując „Lamentabili sane exitu” (1907), które potępia podporządkowanie doktryny katolickiej „postępowi nauk”.

Zdrada obowiązków stanu

Najcięższą winą struktur posoborowych jest milczenie wobec świętokradztw dokonywanych przez ich własnych „duchownych”:

„Cieszymy się z każdej inicjatywy propagującej trzeźwość narodu” – mówi „biskup” Bronakowski

Nie wspomina jednak, że:

  • W „parafiach” neo-Kościoła rozdaje się „komunię” osobom pijanym (co jest świętokradztwem)
  • Sam „Episkopat” toleruje księży pijaków, zamiast stosować kan. 2359 §2 KPK 1917
  • „Msze” nowego rytu nie uczą ofiary, lecz są „ucztą” sprzyjającą trywializacji wina

Jak zauważył św. Alfons Liguori: „Gdzie nie ma strachu przed Bogiem, tam panuje rozpusta” (Dzieła Ascetyczne t. III).

Kryzys autorytetu i utrata sakramentalnej mocy

Gdy struktury pozbawione ważnej sukcesji apostolskiej („Quo primum tempore” Piusa V) organizują „tygodnie modlitw”, ich apele są jak groch rzucany o ścianę:

„Trzeźwość nie jest nudna ani słaba. Jest formą siły i odzyskaniem sterowności życiowej” – twierdzi Rafał Porzeziński

To czysto psychologiczne, pozbawione łaski podejście, przeczy słowom Chrystusa: „Beze Mnie nic uczynić nie możecie” (J 15,5 Wlg). Prawdziwa trzeźwość płynie wyłącznie z życia w łasce uświęcającej, dostępnej tylko poprzez:

  • Ważne sakramenty
  • Uczestnictwo w Ofierze Trydenckiej
  • Różaniec i ascezę

Usunięcie krzyża z przestrzeni publicznej – czego dopuściły się struktury posoborowe – otworzyło właśnie drogę do upijania się „wolnością”. Jak ostrzegał Pius XI w „Quas primas” (1925):

„Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… zburzone zostały fundamenty władzy”

Abstynencja bez miłości

Proponowana „dobrowolna abstynencja z miłości do dzieci” to parodia katolickiego umartwienia. Prawdziwa walka z pijaństwem wymaga:

  1. Uznania alkoholizmu za grzech ciężki (a nie „chorobę”)
  2. Ścisłego postu i wyrzeczeń (kan. 1250 KPK 1917)
  3. Częstej spowiedzi z dokładnym rachunkiem sumienia

W miejsce tego neo-Kościół oferuje „wielką narodową koalicję” – kolejną świecką inicjatywę, która odbiera Bogu chwałę należną wyłącznie Jego łasce. Jak pisał św. Paweł: „Albo iż my jesteśmy wystarczający co do czego z siebie, jakoby z nas samych, ale dostateczność nasza z Boga jest” (2 Kor 3,5 Wlg).

Medialne bałwochwalstwo

Najjaskrawszą sprzecznością jest apel do mediów o „odpowiedzialność za publikowane treści”, podczas gdy same struktury posoborowe:

  • Promują filmowe produkcje pełne rozwiązłości (np. „Kler” W. Smarzowskiego)
  • Uczestniczą w programach gloryfikujących grzech (np. „Tańczący z gwiazdami”)
  • Milczą wobec bluźnierczych „dzieł sztuki” w publicznych instytucjach

To nie „kultura trzeźwości” jest potrzebna, lecz powrót do Regni Christi – Królestwa Chrystusowego, gdzie prawa Boże stanowią fundament prawa cywilnego (Pius IX, Syllabus błędów, pkt. 77).

Jedyna droga naprawy

Zamiast kolejnych tygodni modlitw w strukturach nieważnych, katolicy powinni:

  1. Odrzucić neo-Kościół i jego anty-sakramenty
  2. Szukać kapłanów z ważnymi święceniami
  3. Codziennie odmawiać Różaniec o nawrócenie pijaków
  4. Żyć w stanie łaski uświęcającej
  5. Bohatersko praktykować dobrowolną abstynencję jako pokutę za grzechy narodowe

Tylko Chrystus Król – a nie programy ekspertów – może uzdrowić polski naród z plagi pijaństwa. Jak głosi pieśń: „Przed Twe ołtarze zanosim błaganie – Ojczyznę wolną pobłogosław Panie!”


Za artykułem:
10 lutego 2026 | 17:09Trzeźwość to narodowe dobro – apel Episkopatu przed 59. Tygodniem Modlitw o Trzeźwość Narodu
  (ekai.pl)
Data artykułu: 10.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.