Portal Opoka informuje o deklaracji Barbary Nowackiej, pełniącej obowiązki „ministra edukacji”, dotyczącej wprowadzenia obowiązkowego przedmiotu pod nazwą „edukacja zdrowotna”. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w marcu 2026 roku. Nowacka utrzymuje, że prowadzi „zaawansowane rozmowy” z organizacjami pozarządowymi, w tym z kontrowersyjnym SOS dla Edukacji, którego apel poparły m.in. fundacja Wolność od Religii oraz grupa rodziców promujących homoseksualne skłonności swoich dzieci. W tym samym wywiadzie polityk popełniła rażący błąd językowy, myląc pojęcie hiperboli z „parabolą”.
Faktyczne podstawy ideologicznego zamachu na dusze dzieci
Przedmiot zwany „edukacją zdrowotną” od początku budził słuszny sprzeciw rodziców i środowisk katolickich. Jak wykazała analiza programu EZ opublikowana na portalu Opoka, zawiera on m.in.:
- Promocję zażywania środków odurzających w kontekście „przyjemności seksualnej”
- Naukę o rozdziale „płci biologicznej” od tzw. „tożsamości płciowej”
- Relatywizację norm moralnych w dziedzinie czystości przedmałżeńskiej
Mimo że w wyniku protestów ponad 70% rodziców wypisało dzieci z tych zajęć we wrześniu 2025 roku, Nowacka zapowiada teraz bezwzględny przymus. Co znaczące, wśród sygnatariuszy apelu SOS dla Edukacji znaleźli się przedstawiciele organizacji otwarcie wrogich Kościołowi:
Fundacja Wolność od Religii oraz „My, rodzice” – grupa aktywistów promujących deprawację młodzieży pod płaszczykiem „wsparcia” dla dzieci z zaburzeniami psychicznymi.
Język jako narzędzie dekonstrukcji rzeczywistości
Retoryka Nowackiej odsłania głębszy problem językowego relatywizmu charakterystycznego dla modernistycznej mentalności. Określenie „edukacja zdrowotna” to klasyczny przykład terminu-kameleona, podszywającego się pod neutralną sferę, podczas gdy w rzeczywistości oznacza indoktrynację antychrześcijańską.
Nieprzypadkowo minister edukacji posługuje się też semantycznymi wytrychami:
„Tutaj mam zaawansowane rozmowy z organizacjami pozarządowymi […] które też nas bardzo wspierały”
Sformułowanie „zaawansowane rozmowy” maskuje fakt lobbingu środowisk jawnie dążących do destrukcji rodziny i wiary. Podobnie grotesknie brzmi deklaracja o szukaniu „spokoju”, gdy równocześnie forsuje się rozwiązania wywołujące słuszny społeczny sprzeciw.
W tym kontekście znamienna jest lingwistyczna wpadka polityk, która mówiąc o procesie wytoczonym przez prof. Roszkowskiego, stwierdziła:
„Moje słowa były parabolą”
Myląc hiperbolę (celową przesadę) z parabolą (przypowieścią), Nowacka nieświadomie ujawniła chaos pojęciowy leżący u podstaw całej jej ideologicznej kampanii.
Teologiczny wymiar naruszenia porządku naturalnego
Projekt Nowackiej stanowi bezpośrednie pogwałcenie prawa Bożego i zasad katolickiej pedagogiki. Jak nauczał Pius XI w encyklice Divini Illius Magistri:
„Rodzice mają obowiązek i niezbywalne prawo wychowywania potomstwa, którego państwo nie może zawłaszczyć pod pozorem 'postępu’ czy 'zdrowia publicznego’”.
Wprowadzenie obowiązkowej EZ to:
- Grzech przeciwko IV przykazaniu – władza uzurpuje sobie prawo zastępujące rodzicielski autorytet
- Grzech przeciwko czystości – deprawacja niewinnych dusz pod pozorem „edukacji”
- Grzech przeciwko sprawiedliwości – finansowanie z publicznych środków programów sprzecznych z dobrem wspólnym
Narracja o „prawach dziecka do wiedzy” to klasyczna manipulacja modernistyczna. Jak przypomina św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (I-II, q. 94, a. 2):
„Naturalne prawo rodziców do wychowania wynika z celu prokreacji – nikt nie może ich tego prawa pozbawić”
Symptom apostazji posoborowego społeczeństwa
Działania „minister” Nowackiej nie są odosobnionym przypadkiem, lecz logiczną konsekwencją systemowej apostazji zapoczątkowanej przez II Sobór Watykański. Już w 1907 roku św. Pius X w dekrecie Lamentabili Sane potępił błąd mówiący, że:
„Kościół musi dostosować się do postępu nauk przyrodniczych i teologicznych” (propozycja 57)
Wprowadzenie obowiązkowej „edukacji zdrowotnej” pokazuje, jak:
- Państwo zastępuje Kościół w roli „moralnego przewodnika”
- Nauka świecka ruguje teologię jako podstawę systemu wartości
- Relatywizm staje się religią państwową, a katolicyzm spychany jest do sfery prywatnej
Jak ostrzegał Pius XI w encyklice Quas Primas:
„Narody nie zaznają pokoju, dopóki nie uznają panowania Chrystusa Króla w życiu publicznym i prywatnym”
Dzisiejsza walka o dusze dzieci jest jedynie kolejnym aktem tej samej odwiecznej batalii – między Królestwo Bożym a królestwem ciemności.
Za artykułem:
Koniec z kompromisem. Nowacka chce obowiązkowej EZ. Zalicza też wpadkę (opoka.org.pl)
Data artykułu: 10.02.2026





