Procesja katolicka z figurą Chrystusa Króla w Polsce, symbolizująca walkę o duchowe przywództwo kraju na tle współczesnej polityki.

Polska poza Chrystusowym Królestwem: duchowe bankructwo polexitowych złudzeń

Podziel się tym:

Portal Tygodnik Powszechny (10 lutego 2026) relacjonuje narastające nastroje eurosceptyczne w Polsce, wskazując na 24,7% poparcie dla polexitu wśród respondentów. Artykuł Stefana Sękowskiego koncentruje się na ekonomicznych konsekwencjach opuszczenia Unii Europejskiej, powołując się na brytyjskie doświadczenia brexitu (spadek PKB o 6-8%), utratę funduszy strukturalnych (161,8 mld euro netto w latach 2004-2023) oraz zagrożenia dla rolnictwa (dopłaty stanowiące 50% dochodów producentów). Autor przestrzega przed strategicznym osłabieniem pozycji Polski wobec Rosji i uzależnieniem od kaprysów amerykańskiej polityki. Cała argumentacja tkwi jednak w naturalistycznej kalkulacji, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar polityki jako służby Bożemu porządkowi.

Faktyczna abdykacja z katolickiego powołania Polski

Przedstawiona analiza gospodarcza, choć poparta liczbami, przypomina rachunki kupieckie sporządzane na pokładzie tonącego statku. Gdy Pius XI w encyklice Quas primas (1925) ogłaszał uroczystość Chrystusa Króla, wskazywał, że „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Tymczasem zarówno zwolennicy UE, jak i polexitu hołdują tej samej herezji: traktują politykę jako autonomiczną sferę ludzkich układów, gdzie Chrystusowi odmawia się prawa do władzy nad narodami.

Sękowski pisze:

„Unia Europejska od przyjęcia traktatu z Maastricht w 1992 r. jest nie tylko 'wspólnotą gospodarczą’. Co więcej, jej ojcowie założyciele traktowali wymianę handlową instrumentalnie – jako narzędzie do zabezpieczenia pokoju na targanym wojnami kontynencie”

. To klasyczny przykład modernistycznego zawężenia horyzontu – pokój rozumiany wyłącznie jako brak konfliktu zbrojnego, nie zaś jako tranquillitas ordinis (spokój porządku) wynikający z poddania społeczeństw prawu Bożemu. Unia, promując aborcję, genderową rewolucję i relatywizm religijny (art. 2 Traktatu o UE), stała się narzędziem „królestwa ciemności” (Ef 6,12).

Językowa maskarada nowego globalizmu

Retoryka artykułu zdradza przyjęcie modernistycznej semantyki. Określenia typu „eurosceptycyzm”, „korzyści merkantylne” czy „racja stanu” funkcjonują w oderwaniu od ich teologicznego wymiaru. Gdy autor pisze, że „większość Polaków zdaje sobie sprawę z gospodarczych korzyści płynących z członkostwa w UE (choćby jeżdżąc nowoczesnymi drogami)”, dokonuje materialistycznej redukcji dobra wspólnego do poziomu infrastruktury. Tymczasem św. Augustyn przypominał, że państwo pozbawione sprawiedliwości staje się „bandą rozbójników” (De Civitate Dei, IV, 4).

Najbardziej wymowne jest milczenie o kluczowym fakcie: Unia Europejska sankcjonuje kult człowieka poprzez:
1. Art. 21 Karty Praw Podstawowych UE gwarantujący „prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego” – co Trybunał w Luksemburgu interpretuje jako ochronę związków homoseksualnych
2. Dyrektywy równościowe narzucające ideologię gender
3. Finansowanie aborcji przez Europejski Fundusz Rozwoju

W obliczu tych faktów, dyskusja o „saldo netto” funduszy strukturalnych przypomina targi Judaszowe.

Teologiczny nihilizm suwerenności bez Boga

Artykuł ujawnia fundamentalny błąd antropologiczny: „Postulat uniezależnienia się od UE wynika zaś raczej z marzeń o stosunkach międzynarodowych sprzed co najmniej stu lat, a nie z analizy rzeczywistości”. To stwierdzenie jest jawną apostazją od katolickiej nauki o niezmienności prawa naturalnego. Suwerenność narodowa ma sens tylko jako uczestnictwo w suwerenności Chrystusa Króla. Gdy Leona XIII w Immortale Dei (1885) nauczał, że „władza publiczna pochodzi od Boga”, wskazywał na transcendentny fundament wszelkiej władzy. Tymczasem zarówno UE, jak i jej przeciwnicy w rodzaju Trumpa czy Konfederacji, hołdują scjentystycznej wizji państwa jako samowystarczalnego bytu.

Najgroźniejszy akapit brzmi:

„Unia Europejska stała się jedynym potencjalnym konkurentem i zarazem trudnym partnerem w ramach zachodniej cywilizacji”

. To jawne zaprzeczenie słowom Piusa XI, który w Quas primas podkreślał: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi”. Cywilizacja zachodnia odcięta od katolickich korzeni jest jedynie wydrążoną skorupą, gotową na przyjęcie antychrysta.

Symptomatyczna ślepota na znaki czasów

Cała dyskusja o polexicie jest symptomem głębszej choroby: utraty katolickiej tożsamości Polski. Gdy w 1656 r. Jan Kazimierz ogłaszał Matkę Bożą Królową Polski, rozumiał, że prawdziwa niepodległość płynie z poddania się Bożemu panowaniu. Tymczasem dzisiejsi „patrioci” szukają ratunku w sojuszach z heretyckimi USA (Konfederacja) lub konserwatywnymi mitami (PiS), podczas gdy jedynym lekarstwem jest powrót do monarchii katolickiej.

Autor pisze o „strategicznym osłabieniu pozycji Polski”, lecz prawdziwe zagrożenie leży gdzie indziej. Jak przestrzegał Pius IX w Syllabusie (1864), błędem jest mniemanie, że „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” (pkt 55). Dopóki Polska nie uzna publicznego panowania Chrystusa Króla, dopóty wszelkie sojusze będą budowane na piasku modernistycznych złudzeń.

Na koniec warto przypomnieć słowa kard. Hlonda z 1948 r.: „Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą i wielką miłością Boga i bliźniego”. Prawdziwy polexit to nie wyjście z Unii Europejskiej, lecz wyjście z niewoli grzechu i powrót pod sztandary Króla Wieków – jedyne źródło trwałego pokoju i dobrobytu.


Za artykułem:
Polska poza Unią Europejską. Czy możemy sobie pozwolić na polexit?
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 10.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.