Komunistyczne prześladowanie wierzącego
Sąd w Hongkongu skazał 78-letniego katolika Jimmy’ego Laia na 20 lat więzienia pod pretekstem naruszenia ustawy o bezpieczeństwie narodowym. Ten drakoński wyrok, wydany przez sędziów mianowanych bezpośrednio przez reżim komunistyczny, stanowi kolejny akt prześladowań wymierzonych w tych, którzy ośmielają się głosić prawdę. Jak przypomina Pius XI w encyklice Quas primas: „królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi” (Quas primas, 18), co stoi w jaskrawej sprzeczności z tyranią pekińskiego reżimu.
Lai miał wykorzystywać swoją gazetę „Apple Daily” jako narzędzie politycznego lobbingu i podżegania do nienawiści wobec rządu, dążąc – zdaniem sądu – do „upadku” Komunistycznej Partii Chin.
W rzeczywistości, jak wynika z nauczania Leona XIII, „Kościół (…) nie może się wyrzec obowiązku, jaki Bóg na niego włożył, strzeżenia czystości wiary i religii” (Sapientiae Christianae). Działalność Laia wpisuje się zatem w chrześcijański obowiązek sprzeciwu wobec bezbożnych reżimów.
Językowa manipulacja jako narzędzie opresji
Retoryka użyta w uzasadnieniu wyroku – „zmowa z obcymi siłami”, „materiały wywrotowe” – odsłania prawdziwe oblicze reżimu, który jak każdy system totalitarny, posługuje się językiem jako narzędziem zniewolenia. Św. Pius X w dekrecie Lamentabili sane potępiał podobne nadużycia, wskazując na próby „ograniczenia prawdy objawionej do subiektywnych interpretacji” (Lamentabili, 58). W tym kontekście oskarżenia o „podżeganie do nienawiści” należy rozumieć jako walkę z głoszeniem prawdy.
Teologiczny wymiar prześladowań
Fakt, że w procesie uczestniczył 94-letni kard. Joseph Zen, emerytowany biskup Hongkongu, nadaje sprawie wymiar ściśle duchowy. To nie przypadek, że komunistyczne władze szczególnie zaciekle prześladują katolików – jak uczy Pius IX w Syllabusie błędów, „Kościół nie może być pozbawiony prawa do wolnego wykonywania swojej władzy” (Syllabus, 19). Prześladowanie Laia stanowi zatem atak na samą istotę Kościoła i jego misję zbawczą.
Organizacje praw człowieka alarmują, że biorąc pod uwagę wiek i stan zdrowia skazanego, jest to w praktyce wyrok śmierci dla symbolu ruchu demokratycznego.
W świetle katolickiej nauki społecznej, jaką przedstawił Pius XI w Quas primas, każda władza, która odmawia uznania panowania Chrystusa Króla, staje się z natury prześladowcza. Reżim chiński, oficjalnie ateistyczny, wpisuje się w tę tradycję antychrześcijańskich reżimów.
Symptom globalnej apostazji
Milczenie lub ograniczone reakcje międzynarodowej społeczności na tę jawną niesprawiedliwość ukazuje głęboki kryzys współczesnego świata. Jak zauważa Pius XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw (…), zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą” (Quas primas). Brak stanowczej reakcji Zachodu świadczy o tym, że wiele tzw. demokracji liberalnych w rzeczywistości odrzuciło fundamenty chrześcijańskiej cywilizacji.
Wezwanie do obrony praw Bożych
Sprawa Jimmy’ego Laia powinna stanowić dla katolików wezwanie do modlitwy i działania. Jak uczy św. Paweł: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12,21). W obliczu komunistycznego barbarzyństwa nie wystarczą dyplomatyczne protesty – konieczny jest zdecydowany opór oparty na zasadach katolickiej nauki społecznej i niezmiennej doktrynie Kościoła.
Za artykułem:
Pokazowy proces, drakoński wyrok. Jimmy Lai skazany na 20 lat przez chińskie władze (opoka.org.pl)
Data artykułu: 09.02.2026




