Portal LifeSiteNews (9 lutego 2026) relacjonuje protest około 35 katolików przeciwko wystąpieniu „ks.” Jamesa Martina SJ w kościele Epifanii Pańskiej w Plymouth Meeting. Uczestnicy w temperaturze odczuwalnej -20°C modlili się na różańcu, protestując przeciwko promocji herezji przez tegoż jezuitę, znanego z otwartego poparcia dla ruchu LGBT. Organizatorem akcji była grupa Tradition, Family and Property (TFP) Student Action, której dyrektor John Ritchie podkreślił: „Najszokowniejsze jest to, że kapłan katolicki popiera transseksualizm dzieci”.
Faktograficzne przemilczenie doktrynalnej zdrady
Relacja pomija kluczowy kontekst kanoniczny: Martin od lat publicznie głosi tezy sprzeczne z de fide nauczaniem Kościoła. Już w 2022 roku kard. Gerhard Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, oskarżył go o „herezję”. Mimo to „proboszcz” Thomas O’Donald usprawiedliwia zaproszenie twierdzeniem, iż Martin będzie mówił jedynie o swoich wspomnieniach, nie zaś o „kwestiach moralnych”. Ta pozorna neutralność stanowi klasyczny przejaw modus operandi modernizmu – infiltracji błędów pod płaszczykiem niewinnych tematów.
„Zapraszamy 'ks.’ Jamesa Martina do Epifanii w wąskim i konkretnym celu: mówienia o jego dorastaniu w Plymouth Meeting, jego korzeniach w Epifanii jako jego parafii domowej i jego nowych pamiętnikach. Nie jest to wydarzenie dotyczące kwestii LGBTQ, 'małżeństw jednopłciowych’ ani żadnych kontrowersyjnych kwestii moralnych” – tłumaczył „ks.” O’Donald.
John Ritchie trafnie porównał sytuację do zaproszenia aborcjonisty dyskutującego o „hodowli kwiatów”. W rzeczywistości sama obecność jawnych heretyków na katolickich ambonach (nawet pod pozorem neutralnych tematów) stanowi scandalum magnum – zgorszenie zdefiniowane w kan. 1325 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku jako „czyn lub zaniedbanie, które może spowodować upadek bliźniego w grzech”.
Językowa manipulacja i teologiczna zgnilizna
Retoryka Martina i jego obrońców operuje typowo modernistycznymi sofizmatami. Określenia typu „kochający ludzi LGBT” służą kamuflowaniu aprobaty dla czynów intrinsece malum (z natury złych). Tymczasem Sobór Trydencki w sesji VI, kan. 19 naucza nieomylnie: „Jeśli ktoś twierdzi, że nic nie jest nakazane poza wiarą, i że przykazania są wolne dla wiernych i nie obowiązują ich – niech będzie wyklęty”.
Artykuł wspomina o bluźnierczym porównaniu przez Martina homo-seksualnego „rodzicielstwa” Pete’a Buttigiega do Trójcy Świętej. Pomija jednak szerszy kontekst doktrynalny: każda aprobata dla „związków” homoseksualnych stanowi formalną współpracę z grzechem sodomskim, który „woła o pomstę do nieba” (Rdz 19,13). Katechizm Rzymski Piusa X definiuje sodomię jako „grzech nieczysty przeciw naturze, który ściąga gniew Boży na synów nieposłuszeństwa” (część III, VI pkt 1).
Teologiczne bankructwo i symptomy apostazji
Sytuacja demaskuje głębszy kryzys struktury posoborowej: „parafie” stały się miejscem promocji rewolucji moralnej, nie zaś stróżami depozytu wiary. Kan. 1325 §2 KPK 1917 nakazuje usunięcie z urzędu kapłanów „publicznie sprzeciwiających się nauce katolickiej”. Tymczasem „ks.” O’Donald nie tylko nie napomina heretyka, ale wręcz zapewnia mu platformę – co stanowi złamanie kan. 2336 grożącego ekskomuniką „współpracownikom heretyków”.
Wymowna jest próba usprawiedliwienia protestu przez odwołanie do fałszywych objawień fatimskich. Ritchie cytuje: „Matka Boża Fatimska wezwała nas do wynagrodzenia Bogu za grzechy ludzkości”. Tymczasem Fatima od początku była podejrzana o masońskie inspiracje (symbolika dat 1717-1917-2017), a jej przesłanie sprzeczne jest z katolicką eklezjologią (jak wykazano w dokumencie [FILE: Fałszywe objawienia fatimskie]). Mimo to sam akt publicznego różańca zasługuje na aprobatę – o ile kierowany jest do prawdziwej Królowej Nieba, a nie fatimskiej fantazmaty.
Jedyna droga naprawy: powrót do niezmiennej doktryny
Opisane wydarzenie ukazuje ostateczny upadek struktur pseudo-kościelnych, które porzuciły misję „nauczania wszystkich narodów” (Mt 28,19) na rzecz „dialogu” z duchem świata. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi. […] Jeśliby ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa” (pkt 19).
Jedynym lekarstwem jest odrzucenie modernistycznej hydry i powrót do pełnej komunii z niezmiennym Magisterium Kościoła – którego depozytariuszem nie są uzurpatorzy z Watykanu, lecz kapłani zachowujący czystą doktrynę i ważne święcenia sprzed 1968 roku. Każda zaś akcja protestacyjna winna łączyć się z żarliwą modlitwą o restaurację społecznego panowania Chrystusa Króla.
Za artykułem:
PHOTOS: Dozens of Catholics hold Rosary rally to protest Fr. James Martin talk (lifesitenews.com)
Data artykułu: 09.02.2026



